Piękny dzień dla Polski na zimowych arenach sportowych świata. Monika Hojnisz zdobyła brązowy medal mistrzostw świata w biathlonie poprawiając i nam i sobie humory po wpadce sztafety. Przypomnę, że wcześniej srebro zdobyła Krystyna Pałka. Z kolei w Davos Justyna Kowalczyk wczoraj zwycięska w sprincie - dziś zajęła drugie miejsce.
W Nowym Meście na Morawach znów dziś było biało-czerwono. Monika Hojnisz zdobyła brązowy medal biathlonowych mistrzostw świata w biegu masowym kobiet ze startu wspólnego na 12,5 kilometra. Srebrna medalistka biegu na dochodzenie - Krystyna Pałka zajęła siódme miejsce. Dwunasta była Weronika Nowakowska Ziemniak. Złoty medal wywalczyła Białorusinka Darya Domracheva, a srebro - liderka Pucharu Świata - Norweżka Tora Berger.
Justyna Kowalczyk zajęła drugie miejsce w biegu na 10 km techniką dowolną zaliczanego do klasyfikacji Pucharu Świata. W szwajcarskim Davos z czasem 26 minut 16 sekund i 70 setnych sekundy wygrała Norweżka Therese Johaug. Polka straciła do zwyciężczyni niespełna 9 sekund. Trzecie miejsce zajęła inna norweska biegaczka - Kristin Stoermer Steira. Jej strata do Johaug to13 sekund i 40 setnych sekundy. Sensacją dnia była jednak rezygnacja ze startu Marit Bjoergen. Norweżka wyszła wprawdzie na rozgrzewkę, ale źle się poczuła i na starcie się nie pojawiła. A już w czwartek początek mistrzostw świata.
Marek Solecki