Było pięknie. Justyna Kowalczyk miała drugi czas eliminacji, była najszybsza w ćwierćfinale i półfinale. W finale nieco zaspała na starcie, a na podbiegu przewróciła się i polskie marzenia o medalu prysnęły. Kolejna medalowa szansa - już w sobotę.
Po świetnych startach ostatnio w Davos oraz dziś w eliminacjach sprintu na trasie w Val di Fiemme liczyliśmy na medal Justyny Kowalczyk. Niestety w najważniejszej części rywalizacji - w finale - Polka upadła i zajęła szóste miejsce. Tytuł sprzed dwóch lata obroniła Marit Bjoergen. Norweżka dostała skrzydeł, gdy zobaczyła, że nasza biegaczka ma problemy i ruszyła ostro do przodu wygrywając na finiszu ze Szwedką Idą Ingemarsdotter, brązowy dla kolejnej Norweżki Maiken Caspersen Falli.
Wśród mężczyzn najlepszy był Rosjanin Nikita Kriukow.