Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Dawid wie, czego chce i jest w formie"

Dawid Kubacki zajął w Innsbrucku drugie miejsce w trzecim konkursie narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej zawodów. "Dawid wie, czego chce i jest w formie" - powiedział Adam Małysz.

"Dawid wie, czego chce i jest w formie"
Fot. PAP/Grzegorz Momot

Przed ostatnim konkursem Turnieju Czterech Skoczni, który odbędzie się w poniedziałek w austriackim Bischofshofen, Kubacki wyprzedza Norwega Mariusa Lindvika o 9,1 pkt oraz o ponad 13 pkt Niemca Karla Geigera i Japończyka Ryoyu Kobayashiego.

"Dawid jest bardzo silnym zawodnikiem. On wie czego chce, jest w formie. O jego sile doskonale świadczy fakt, że choć trochę zepsuł drugi skok, to i tak stanął na podium. Myślę, że czeka go walka przede wszystkim z Lindvikiem, ale straty Geigera i Kobayashiego też nie są duże" - ocenił Małysz, który jest dyrektorem ds. skoków i kombinacji norweskiej w PZN.

W poprzednim sezonie w imprezie triumfował Kobayashi. To właśnie on był liderem na półmetku obecnej edycji. W sobotę zajął jednak dopiero 14. miejsce.

"Kobayashi nie jest w takiej stabilnej formie jak rok temu. Skacze dobrze, ale popełnia błędy. Jego skoki nie są tak płynne jak w poprzednim sezonie. Można więc z nim wygrywać" - uważa Małysz.

Kubacki ma szansę zostać trzecim - po Małyszu i Kamilu Stochu - reprezentantem Polski na liście zwycięzców tej prestiżowej imprezy, mimo że do tej pory nie wygrał żadnego konkursu. W dwóch pierwszych - w Oberstdorfie i w Garmisch-Partenkirchen - plasował się na trzecim miejscu.

"Zawodnik na pewno nie kalkuluje, nie sprawdza zaraz po konkursie jaka jest sytuacja w klasyfikacji. To wszystko i tak jednak w jakiś sposób do niego dochodzi. Tak samo jak siadając na belce nie wie ile skoczył zawodnik przed nim, ale jeśli na trybunach była wrzawa, to ma świadomość, że spisał się dobrze. Trzeba być skoncentrowanym do samego końca" - przestrzega Małysz.

Przed zawodami w Bischofshofen Kubacki jest w dobrej sytuacji także z powodu znajdującej się tam skoczni. Jest on bowiem aktualnym rekordzistą obiektu imienia Paula Ausserleitnera. Rok temu w kwalifikacjach uzyskał 145 m, a w konkursie musiał uznać wyższość jedynie będącego wówczas w rewelacyjnej formie Kobayashiego.

"Skocznia będzie atutem Dawida. W końcu jest jej rekordzistą i lubi na niej skakać. Jak jest się w formie, to skocznia może jeszcze tylko pomóc, a nie przeszkodzić. Namieszać może jednak wiatr. Norwegowie są lotnikami i jeśli wiatr będzie wiał pod narty, to Lindvikowi będzie łatwiej. Mam nadzieję, że będzie wiał z tylu, albo w ogóle" - przyznał Małysz.

Poniedziałkowy konkurs rozpocznie się o godzinie 17.15. Niedzielne kwalifikacje zaplanowano natomiast na 16.30.

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"