Problem ciągnie się od ponad roku. Zimą 2013-tego roku pod naporem śniegu i lodu spadła część przeźroczystych elementów. Na szczęście wtedy nie rozgrywano meczów i na stadionie nie było nikogo.
Po tym incydencie część dachu została zdemontowana. Do października ubytki mają być uzupełnione, a dodatkowo zostanie wybudowana specjalna platforma, która ułatwi odśnieżanie dachu.
- Rozważaliśmy dwie wersje: zamontowanie podgrzewania na tych dachach albo zamontowanie specjalnego podestu - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. - Tańszą i wystarczające będzie wykonanie podestu. Jeżeli dojdzie do oblodzenia dachu, to przed meczem obsługa zdąży usunąć nagromadzony lód.
ZIKiT jest w trakcie poszukiwania firmy, która zajmie się tymi pracami. Feralne elementy dachu znajdują się na trybunie od strony krakowskich Błoń. Miejsce jest o tyle specyficzne, że śnieg spada tam z położonej nieco wyższej trybuny od strony Parku Jordana.
Przypominamy: Stadion Wisły został bez części dachu