Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Cracovia wciąż na fali!

Ostatni mecz w tym roku w Lubinie trwał blisko sto minut. Wszystko przez sytuację z 67. minuty, która była bardzo trudna do oceny nawet przez zastosowanie weryfikacji wideo. Do tego momentu Zagłębie prowadziło 1:0, ale wtedy straciło bramkarza, a następnie szybko dwa gole i trzy punkty pojechały do Krakowa. Dla Cracovii była to czwarta wygrana z rzędu.

Cracovia wciąż na fali!
Fot. PAP/Jan Karwowski

Mecz idealnie ułożył się dla gospodarzy, którzy po dziesięciu minutach wyszli na prowadzenie. Do tego momentu na boisku nie działo się wiele i gra toczyła się głównie w środku pola. Groźnie pod bramkami robiło się jedynie po stałych fragmentach gry. I właśnie po jednym z nich Zagłębie wyszło na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Patryk Tuszyński zgrał głową do Bartosza Kopacza a ten z bliska trafił do siatki.

Po strzeleniu gola lubinianie cofnęli się na własną połowę, ale nie dali się zepchnąć do defensywy. Starali się grać pressingiem i po przechwyceniu piłki wyprowadzać kontrataki. Po jednym z nich w idealnej sytuacji znalazł się Tuszyński, ale trafił tylko w słupek.

Krakowanie posiadali optyczną przewagę, wymieniali więcej podań, ale grali za statycznie, za wolno i za mało agresywnie. Pod bramką Dominika Hładuna w pierwszej połowie zrobiło się groźnie właściwie tylko raz, kiedy Filip Jagiełło faulował tuż przed polem karnym Michala Siplaka. Do piłki podszedł Javi Hernandez, ale trafił w mur, a dobitka Janusza Gola była zupełnie nieudana.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Nadal lepiej prezentowało się Zagłębie, które potrafiło przedostać się w pole karne gości i zagrozić bramce Michala Peskovica. Lubinianom brakowało jedynie skutecznego wykończenia swoich akcji.

Przyjezdni natomiast atakowali bez pomysłu i z wielkim trudem zdobywali pole. Do 60. minuty poza wspomnianym rzutem wolnym "Pasy" nie potrafiły wypracować sobie sytuacji bramkowej. Dopiero po wyrzucie z autu i dużym zamieszaniu strzałem z bliska próbował zaskoczyć Hładuna Airam Cabrera, ale bramkarz Zagłębia był czujny.

Chwilę później po wstrzeleniu piłki za plecy obrońców gospodarzy doszło do starcia Hładuna z Cabrerą i początkowo arbiter ukarał hiszpańskiego napastnika żółtą kartką za próbę wymuszenia faulu. Po analizie VAR sędzia Krzysztof Jakubik zmienił decyzję, anulował karę zawodnikowi gości, a za to wyrzucił z boiska bramkarza Zagłębia. To zupełnie zmieniło obraz gry.

Od tego momentu zdecydowaną przewagę uzyskała Cracovia, która w końcu zaczęła stwarzać sytuacje bramkowe. W pierwszej sytuacji, kiedy po rykoszecie piłka zmierzała do siatki Piotr Leciejewski zdołał zażegnać niebezpieczeństwo fantastyczną interwencją, ale za chwilę przy mierzonym uderzeniu Javi Hernandeza był bez szans.

Pięć minut później było już 1:2. Po uderzeniu Janusza Gola piłka odbiła się od Macieja Dąbrowskiego tak pechowo, że poleciała w światło bramki, zmyliła Leciejewskiego i wpadła do siatki.

To nie był koniec emocji w Lubinie. Krakowianie od momentu wyjścia na prowadzenie zwolnili grę i wyraźnie wyczekiwali ostatniego gwizdka. Zagłębie starało się natomiast atakować i mimo gry w osłabieniu zepchnęło rywali w końcówce do obrony. Najlepszą sytuację do wyrównania miał Bartłomiej Pawłowski, lecz w ostatniej chwili jego strzał został zablokowany. W doliczonym czasie gry z rzutu wolnego strzelał jeszcze Filip Starzyński, ale uderzył wysoko nad bramką i wynik spotkania już się nie zmienił.

KGHM Zagłębie Lubin - Cracovia Kraków 1:2 (1:0)

Bramki: 1:0 Bartosz Kopacz (11), 1:1 Javi Hernandez (77), 1:2 Maciej Dąbrowski (82-samobójcza).

PAP/Ad

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"