Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Cracovia myślami była już w Lublinie GALERIA

Lech przerwał serię czterech kolejnych porażek z Cracovią. Wygrana 2:1 z "Pasami" w Krakowie sprawiła, że "Kolejorz" awansował na drugie miejsce w tabeli i do zapewnienia sobie tytułu wicemistrza Polski wystarczy mu remis w ostatnim meczu sezonu z Jagiellonią Białystok. Jednocześnie poznaniacy zapewnili sobie prawo startu w kwalifikacjach Ligi Europy.

Cracovia myślami była już w Lublinie GALERIA
fot. PAP
Cracovia - Lech Poznań 1-2
%gallery_94874%

Trener Michał Probierz, w perspektywie zaplanowanego na 24 lipca finału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk, dał odpocząć kilku kluczowym zawodnikom. Wolne dostali m.in. Rafael Lopes, Sergiu Hanca, Pelle van Amersfoort, Michał Helik i Kamil Pestka. Z kolei w Lechu zabrakło Pedro Tiby, natomiast miejsce w bramce zajął Karol Szymański. Dla tego 27-letniego zawodnika był to debiut w meczu ekstraklasy.

Przez pierwsze 25 minut na boisku niewiele się działo. Goście posiadali lekką przewagę, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe.

Wówczas z lewego skrzydła dośrodkował Tymoteusz Puchacz wprost na głowę Christiana Gytkjaera. Strzał Duńczyka był lekki i wydawało się, że Michal Peskovic nie powinien mieć żadnych problemów ze złapaniem piłki. Tymczasem interweniował tak nieporadnie, że wpadła ona do siatki. Dla napastnika Lecha, który pewnie zmierza po tytuł króla strzelców ekstraklasy, było to 22. trafienie w sezonie.

Peskovic zrehabilitował się w 39. minucie, gdy obronił groźny strzał z pola karnego oddany przez Filipa Marchwińskiego. Jeszcze bramkarz Cracovii spisał się tuż przed gwizdkiem na przerwę, gdy okazał się lepszy w sytuacji sam na sam z Gytkjaerem.

Chwilę po wznowieniu gry w drugiej połowie bliski wyrównania był David Jablonsky. Czech główkował z kilku metrów, ale nie trafił w bramkę.

W 73. minucie goście podwyższyli prowadzenie. Wprowadzony chwilę wcześniej za kontuzjowanego Kamila Jóźwiaka, Michał Skóraś przeprowadził efektowny rajd prawym skrzydłem, podał w pola karne do Filipa Marchwińskiego, a ten pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce.

Gdy wydawało się, że końcówka będzie pozbawiona emocji, koszmarny błąd popełni bramkarz Lecha, który przepuścił pod nogą piłkę podaną mu przez Dorde Crnomarkovica. Gospodarzom nie udało się jednak doprowadzić do remisu.

Mecz z trybuny obserwował trzykrotny mistrz olimpijskich w skokach narciarskich Kamil Stoch.

PAP/KN

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA

  • Słoneczny wtorek w Małopolsce. W dzień do 9 stopni, nocą temperatura spadnie do zera

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów