Biało-czerwoni wygrali kolejny dreszczowiec - tym razem z Brazylią, w czwartek gramy z Rosją, w drugiej grupie Francuzi ograli Niemców 3:0. Siatkarskie mistrzostwa świata wkroczyły w decydującą fazę...
Wielkie brawa dla polskich siatkarzy. Biało-czerwoni rozpoczęli walkę o fazę medalową mistrzostw świata od zwycięstwa z obrońcą trofeum. Polska wygrała z Brazylią 3:2 w setach 25:22, 22:25, 14:25, 25:18 i 17:15.
Mecz lepiej rozpoczęli Brazylijczycy, którzy prowadzili w pierwszym secie już 15:10, Polacy straty odrobili i wygrali partię 25:22. Drugi set wyglądał podobnie, znów musieliśmy odrabiać straty i gdy wydawało się, że scenariusz się powtórzy "Canarinhos" przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. W trzecim przewaga rozpędzonej Brazylii była wyraźna, a trener Stephan Antiga dał odpocząć zawodnikom pierwszej szóstki. Czwartego rozpoczęliśmy jednak z wysokiego pułapu i koncertową grą zatrzymaliśmy rywali. Tie-break. 7:2 dla Polski, Brazylia wygląda na rozbitą, ale nic z tych rzeczy. Czas dla trenera i po kilku kolejnych akcjach,,. jest remis. W końcówce - tak jak z Iranem - meczbol dla jednych i meczbol dla drugich. Ale ostatnia piłka - po wideoweryfikacji - jednak dla Polski. Wygrał doskonale zmotywowany zespół, pracujący razem na sukces, niesłychanie skuteczny był Mariusz Wlazły, chwilami świetnie graliśmy blokiem, w drugiej połowie meczu wiele świetnych akcji przeprowadził wychowanek Hejnału Kęty Mateusz Mika łapiący pojedynczym blokiem Brazylijczyków.
"Nie pękamy fizycznie ani psychicznie. Gramy najlepiej kiedy jest największa presja, a to charakteryzuje wielkie drużyny" - podkreślał Andrzej Wrona.
Spotkanie z Brazylią było dla Polaków wojną nie tylko sportową, ale i psychologiczną. Pod siatką raz po raz dochodziło do prowokacji, a zawodnicy obu drużyn robili wszystko, by wytrącić rywali z równowagi.
"Brazylijczycy zawsze dużo mówią przy siatce i wykonują obraźliwe gesty, a gdy ktoś odpowie tym samym, udają zdziwionych. Nie pozostaliśmy im dłużni. To była walka psychologiczna i z niej też wyszliśmy zwycięsko" - mówili po meczu Marcin Możdżonek i Paweł Zatorski...
źródło: Agencja TVN/x-news
"To ogromny sukces. Pamiętam, jak osiem lat temu przegraliśmy w finale nie podejmując walki. Teraz było odwrotnie" - powiedział Alojzy Świderek, drugi trener drużyny, która w 2006 roku sięgnęła po srebrny medal MŚ w Japonii. Zdaniem szkoleniowca obecni kadrowicze są pozbawieni kompleksów, które przeszkadzały zawodnikom odchodzącego pokolenia.
źródło: Foto Olimpik/x-news
W środowy wieczór mecz Brazylia - Rosja /w niedzielę Brazylia wygrała 3:1/, Polacy z Rosjanami zagrają w czwartek. Awans do półfinału jest coraz bliżej...
Marek Solecki/RK