Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Biała Gwiazda sezon zaczęła porażką

W meczu 1. kolejki ekstraklasy Wisła Kraków przegrała 0:1 ze Śląskiem Wrocław. Dla „Białej Gwiazdy” była to pierwsza porażka na inaugurację sezonu od 1997 roku.

Biała Gwiazda sezon zaczęła porażką
Fot. PAP/Piotr Polak

Krakowianie przystąpili do tego meczu mocno osłabieni. Trener Maciej Stolarczyk nie mógł skorzystać z: Jakuba Błaszczykowskiego, Łukasza Burligi, Vukana Savicevica, a jeszcze w ostatniej chwili wypadł Vullnet Basha.

Szkoleniowiec wrocławian Vitezslav Lavicka miał większy komfort przy wyborze jedenastki. Wprawdzie Mateusza Radeckiego czeka jeszcze kilka tygodni przerwy, ale do zdrowia powrócił nowy kapitan zespołu – Krzysztof Mączyński, który nie grał w ostatnich sparingach.

Goście już w 2. minucie mogli objąć prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Rafał Janicki źle trafił w piłkę, ta spadła pod nogi Roberta Picha, którego strzał obronił Michał Buchalik, a Lukas Klemenz zapobiegł dobitce. Za moment lewym skrzydłem przedarł się Przemysław Płacheta, ograł Davida Niepsuja i idealnie wyłożył piłkę Pichowi. Strzał Słowaka oddany z kilku metrów odbił Klemenz.

Gospodarze groźną akcję przeprowadzili dopiero w 24. minucie. Maciej Sadlok wyłożył piłkę w polu karnym Jeanowi Carlosowi, ale z uderzeniem debiutującego w barwach Wisły Brazylijczyka poradził sobie Putnocky. Dziesięć minut później Słowak popisał się jeszcze lepszą interwencją, gdy obronił strzał głową Krzysztofa Drzazgi oddany z kilku metrów.

Pozyskany latem z Lecha Putnocky po raz kolejny uratował swój zespół przed stratą gola, gdy w 56. minucie znowu wygrał pojedynek z Drzazgą. W odpowiedzi Śląsk rozmontował krakowską defensywę i wydawało się, że Damian Gąska musi wpisać się na listę strzelców. Kopnięta przez niego piłka odbiła się jednak od słupka.

W 62. minucie nic już nie uratowało Wisły przed stratą gola. Dino Stiglec dopadł do piłki w polu karnym i huknął z całej siły w długi róg. Buchalik nie miał szans na skuteczną interwencję. Chorwat został latem pozyskany przez Śląsk z Olimpiji Lublana i w całym spotkaniu sprawiał bardzo solidne wrażenie. Może być mocnym punktem wrocławskiego zespołu.

Gospodarze, po stracie gola, nie potrafili zepchnąć rywala do defensywy. Atakowali wolno, schematycznie i nie stwarzali sobie okazji bramkowych.

Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1 (0:0).

Bramka: 0:1 Dino Stiglec (62).

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany