Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Biała Gwiazda przegrywa po raz pierwszy

Wisła Kraków nie wywiozła z Białegostoku ani jednego punktu. Jagiellonia wygrała 1:0, a Wisła kończyła mecz w dziesięciu, po czerwonej kartce dla bramkarza - Michała Buchalika.

Biała Gwiazda przegrywa po raz pierwszy
Fot. PAP/Artur Reszko

W stosunku do czwartkowego meczu w eliminacjach LE z Rio Ave, w Jagiellonii doszło do czterech zmian, m.in. po raz pierwszy zagrał stoper Lukas Klemenz, pozyskany przed sezonem z pierwszoligowego GKS Katowice. Wisła rozpoczęła w tym samym składzie co w zwycięskim meczu z Miedzią Legnica.

Od początku atakowały oba zespoły. Już w 2. minucie minimalnie niecelnie uderzył głową pomocnik Jagiellonii Taras Romanczuk, w odpowiedzi - również głową - próbował Rafał Boguski, ale również nie trafił. W pierwszym kwadransie meczu strzałów w zespole gości próbowali też Jesus Imaz i Patryk Małecki; po przeciwnej stronie Michał Buchalik obronił strzał z rzutu wolnego Mateusza Machaja.

W 20. min po kontrze Wisły w dobrej sytuacji znalazł się Imaz, ale z pola karnego przestrzelił. W 28. min groźną akcję lewą stroną przeprowadził obrońca gospodarzy, Brazylijczyk Guilherme. Wstrzelił piłkę w pole karne Wisły, sytuację wyjaśnili jednak obrońcy zespołu gości, a akcja szybko przeniosła się w pole karne gospodarzy, gdzie Łukasz Burliga świetną interwencją przeciął podanie do Boguskiego i - prawdopodobnie - uchronił swój zespół od utraty gola.

Interwencję prawy obrońca Jagiellonii okupił jednak kontuzją. Dużo groźniej wyglądał jednak uraz Karola Świderskiego. W 41. min, w walce o górną piłkę w swoim polu karnym, młody napastnik Jagiellonii został przypadkowo trafiony barkiem w głowę przez jednego z graczy Wisły, na moment stracił przytomność i na noszach opuścił boisko.

W końcówce tej połowy lewą stroną zaatakowali gospodarze, ale akcje Guilherme i Litwina Arvydasa Novikovasa nie przyniosły efektu.

Już w pierwszej akcji po przerwie gola dla białostoczan mógł zdobyć Słoweniec Roman Bezjak, ale - próbując uderzenia z powietrza - skiksował. Jagiellonia atakowała; w 54. min niewiele zabrakło Tarasowi Romanczukowi, ale przy jego strzale z bliska dobrze zachował się Buchalik.

Kluczowa dla losów spotkania okazała się kolejna akcja Jagiellonii. Novikovas zagrał długą piłkę do Bezjaka, który próbował przyjąć ją na linii pola karnego Wisły, został jednak przewrócony przez Buchalika. Sędzia Szymon Marciniak początkowo wskazał na rzut karny, a bramkarzowi Wisły pokazał żółtą kartkę. Po informacjach z VAR zmienił decyzję - rzut karny zamienił na rzut wolny niemal z linii "szesnastki", a Buchalika ukarał kartką czerwoną.

Strzał z rzutu wolnego Novikovasa rezerwowy bramkarz Wisły Mateusz Lis zdołał co prawda obronić (niewykluczone, że piłka była już jednak w bramce), ale przy dobitce Bezjaka był bezradny.

Grając ponad pół godziny w dziesiątkę, goście ambitnie walczyli przynajmniej o remis. W 65. min Marcin Wasilewski bardzo silnie uderzył z rzutu wolnego, z podobnej odległości jak kilka minut wcześniej Novikovas po drugiej stronie boiska, jednak słowacki bramkarz Jagiellonii Marian Kelemen zdołał ten strzał wybić na rzut rożny. W końcówce na ataki wiślaków gospodarze odpowiadali kontrami, choć starali się też szanować piłkę i oszczędzać siły. Ostatecznie wynik już nie uległ zmianie.

Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 1:0 (0:0).

Bramka: 1:0 Roman Bezjak (60).

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"