Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bez bramek w meczu podwyższonego ryzyka

W starciu Arki Gdynia z Wisłą Kraków w ramach ostatniej kolejki zasadniczej fazy sezonu PKO BP Ekstraklasy gole nie padły. Taki wynik z pewnością bardziej cieszy kibiców Białej Gwiazdy, która powiększyła w ten sposób swoją przewagę nad strefą spadkową.

Bez bramek w meczu podwyższonego ryzyka
Fot. PAP/Adam Warżawa

W rozegranym w niedzielę w Gdyni meczu ostatniej kolejki rundy zasadniczej piłkarskiej ekstraklasy Arka zremisowała z Wisłą Kraków 0:0. Zdecydowanie bliżsi zwycięstwa byli jednak goście. Broniący się przed spadkiem gospodarze przerwali co prawda serię trzech porażek, ale do bezpiecznej lokaty, którą zajmują właśnie krakowianie, wciąż tracą sześć punktów.

W Arce zabrakło kontuzjowanego lidera i pomocnika Marko Vejinovica, który zdobył osiem bramek, z czego cztery w czterech ostatnich spotkaniach.

Przyjezdni mogli objąć prowadzenie już w 4. minucie. Po sprytnie wykonanym rzucie rożnym przez Jakuba Błaszczykowskiego i interwencji Pavelsa Steinborsa piłka trafiła w słupek, odbiła się od Adama Marciniaka oraz ponownie od leżącego łotewskiego golkipera i ostatecznie wybił ją Marciniak. Krakowianie przekonani byli, że padł gol, ale piłka nie przekroczyła całym obwodem linii bramkowej - zadecydowały o tym dosłownie centymetry.

W pierwszej połowie warunki gry dyktowali wiślacy, którzy poza jedną sytuacją nie zdołali jednak poważniej zagrozić bramce rywali. Z kolei gdynianie, którzy sporadycznie pojawiali się w polu karnym gości, sprawiali wrażenie jakby nie widzieli, że za wszelką cenę muszą to spotkanie wygrać.

Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Żółto-niebiescy nadal głównie się bronili, ale tym razem zawodnicy „Białej Gwiazdy” łatwiej dochodzili do dogodnych okazji.

W 61. minucie po stracie Michała Kopczyńskiego krakowianie wyprowadzili kontrę, jednak po zagraniu Lubomira Tupty Błaszczykowski uderzył obok słupka. Z kolei w 66. minucie Steinbors obronił główkę Lukasa Klemenza, a 10 minut później po strzale głową Mateusza Hołowni piłka zatrzymała się na poprzeczce.

Emocjonująca była końcówka tego słabego, głównie w wykonaniu gospodarzy, meczu. Najpierw bramkę mogli zdobyć gdynianie – w 89. minucie strzał Michała Nalepy zablokował Hołownia, a za chwilę z jego próbą z rzutu wolnego poradził sobie Michał Buchalik.

Z kolei w doliczonym czasie bliscy szczęście byli zawodnicy Wisły, ale najpierw uderzenie Alona Turgemana obronił Steinbors, a tuż przed końcowym gwizdkiem piłka po strzale z linii pola karnego Nikoli Kuveljica nieznacznie minęła słupek.

Arka Gdynia - Wisła Kraków 0:0

PAP/AD

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"