Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Bajkał i pustynia Gobi na trasie rajdu

Błoto, kałuże, koleiny i podmokły grunt. Tak w skrócie można scharakteryzować pierwszy, liczący zaledwie 50km odcinek specjalny Silk Way Rally. W Polacy ścisłej czołówce, najszybszy Arkadiusz Lindner, Rafał Sonik - trzeci.

Bajkał i pustynia Gobi na trasie rajdu
fot.mat.pras.

Zanim zawodnicy ruszyli na trasę, w sobotę odbyła się oficjalna ceremonia startu w Irkucku, którą śledziło tysiące kibiców. Wśród nich licznie zgromadzona Polonia wraz z panią konsul Agnieszką Kacabą. "Mam doświadczenie z tłumnych startów Dakarów w Ameryce Południowej i myślę, że dziś na starcie był niemal cały Irkuck. Kibice zgotowali nam fantastyczny doping, a co najważniejsze była wśród nich nasza Polonia. To bardzo cieszy, bo jesteśmy tu przecież również z pobudek patriotycznych" – mówił na starcie Rafał Sonik.

Pierwszy etap z Irkucka do Bajkalska był w zasadzie dłuższym prologiem. Rozgrzewką, po której zawodnicy i maszyny musiały przejść gruntowne mycie pod ciśnieniem, ponieważ z góry na dół pokrywało ich błoto. W tych warunkach najlepiej poradził sobie quad 4x4 Arkadiusza Lindnera, który
nie tylko z łatwością pokonywał nawet głębokie kałuże, ale również szerokimi błotnikami rozprowadzał wodę, sprawiając, że Polak był najczystszym zawodnikiem na mecie. Drugie miejsce przypadło Aleksandrowi Maksimowowi, a trzeci był Rafał Sonik.

"Wiedziałem, że pierwszy etap będzie tak wyglądać, dlatego nie szarżowałem. Objeżdżałem głębsze bajora, a byłem tym ostrożniejszy, że od 19. kilometra mój tłumik zaczął wydawać bardzo dziwne dźwięki. Obawiałem się, że urwał się gdzieś przy kolektorze i może zassać wodę do silnika, dlatego wolałem zwolnić i nie ryzykować. Na mecie okazało się, że na szczęście nie było to nic poważnego. Z powodu wibracji wykręciła się śruba przy sondzie lambda" – relacjonował wicelider Pucharu Świata.

"Przed nami jeszcze 99% dystansu, a jak mówi nasze motto: marzenia są dla tych, którzy zostają w domu, wyzwania dla tych, którzy ruszają w drogę. Ruszyliśmy więc w drogę z marzeniem, by po dakarowym Beduinie, teraz sięgnąć po groźnie wyglądające trofeum w kształcie głowy tygrysa.
Jestem spokojny i cieszę się, że jutro w górach ma być już zdecydowanie bardziej sucho, a ja będę gonić, a nie uciekać – zakończył z uśmiechem
„SuperSonik”.

Drugi etap poprowadzi z Irkucka do Ułan Ude – stolicy Buriacji i trzeciego co do wielkości miasta wschodniej Syberii. Zawodnicy pokonają dystans 410km, z czego 208km stanowić będzie odcinek specjalny.

I etap:
1. Arkadiusz Lindner (POL) 35.26
2. Aleksander Maksimow (RUS) +4.37
3. Rafał Sonik (POL) +5.41

mat.pras./MS/RK

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"