Polscy snowboardziści Aleksandra Król i Oskar Kwiatkowski bez medalu w ostatnim starcie na mistrzostwach świata w Gruzji. Dziś w Bakuriani, w trudnych warunkach pogodowych, Polacy po pokonaniu drugiej drużyny szwajcarskiej awansowali do ćwierćfinału gdzie przegrali z pierwszym duetem austriackim Andreas Promegger - Sabine Schoeffmann. Przypomnę, że Kwiatkowski to mistrz świata w gigancie równoległym, Król wraca z Gruzji z brązowym krążkiem w tej samej konkurencji, a ich dzisiejsi rywale stawali na podium wczoraj. Promegger wygrał slalom równoległy, a Schoeffmann w tej konkurencji była trzecia.
Aleksandra Król i Oskar Kwiatkowski odpadli w 1/4 finału drużynowego slalomu równoległego podczas snowboardowych mistrzostw świata w gruzińskim Bakuriani. Polacy przegrali z Austriakami o 1,71 s. A Andreas Promegger i Sabine Schoeffmann dotarli później do finału ostatecznie jednak przegrywając o 0,29 s z duetem z Włoch Aaron March - Nadya Ochner.
Warunki dla snowboardzistów były trudne, mocno wiało, a na niektórych odcinkach była ograniczona widnoczność przez śnieg.
W 1/8 finału Polacy mierzyli się ze Szwajcarami. Kwiatkowski o 0,09 s wyprzedził Giana Casanovę, natomiast w drugim zjeździe Król dodatkowo powiększyła przewagę nad Ladiną Jenny i polski zespół wygrał o 0,87 s.
W ćwierćfinale rywalami Polaków byli Austriacy. Kwiatkowski rywalizował z mistrzem świata w slalomie równoległym Andreasem Prommeggerem. Polski zawodnik sporo ryzykował na trasie, co poskutkowało wypadnięciem z trasy. Król nie zdołała nadrobić straty spowodowanej błędem kolegi i przegrała z Sabine Schoeffmann o 1,71 s.
W niedzielę w Bakuriani Kwiatkowski zdobył złoty medal w slalomie gigancie równoległym, a Król stanęła na najniższym stopniu podium. We wtorek oboje odpadli w 1/8 finału indywidualnego slalomu równoległego.