Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Adam Kszczot trenuje w Zakopanem po rezygnacji ze startu w Diamentowej Lidze

"Tutaj mogę trenować... krew" - mówi o przygotowaniach w Zakopanem do mistrzostw Polski i świata w lekkoatletyce ośmiusetmetrowiec Adam Kszczot. Wicemistrz świata z Pekinu korzysta ze znajdujących się w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich COS pomieszczeń hipoksyjnych.

Adam Kszczot trenuje w Zakopanem po rezygnacji ze startu w Diamentowej Lidze
źródło: Erik van Leeuwen/wikipedia.org

Jak podkreślił, stolica polskich Tatr to dla niego od pewnego czasu stały punkt w systemie przygotowań przed i podczas sezonu.

"Od około czterech lat mam tu minimum jedno zgrupowanie, a w tym roku nawet w sumie trzy, ponieważ tutejszy ośrodek COS oferuje podstawową rzecz, czyli wysokość 912 m n.p.m. na stadionie plus pokoje hipoksyjne, w których mogę przebywać na wysokości 3000 m +trenując+ swoją krew. To sprawia, że jest to dla mnie miejsce idealne" - uzasadnił swój wybór biegacz.

W tych pokojach oraz salce treningowej za pomocą specjalnych regulatorów składu powietrza stworzone są warunki pobytu na wysokości do nawet siedmiu tysięcy metrów. Im wyżej, tym bardziej ograniczona ilość tlenu w tkankach, co powoduje, że organizm wytwarza większą liczbę nośników tlenu (erytrocytów), zwiększając tym samym możliwości wysiłkowe organizmu.

Wielu sportowców korzysta z dobrodziejstw hipoksji, jest jednak pewna grupa, która uważa, że to ryzykowny eksperyment.

"I słusznie! Hipoksji i gór należy +używać+ mądrze. Trzeba to odpowiednio zgrać z treningiem, odpoczynkiem i oczywiście czasem przebywania. To są kluczowe elementy. Każdy z nas jest inny i musi bardzo dobrze poznać swoje ciało i wyczuć jego potrzeby. Mnie się to udało" - ocenił Kszczot.

Wyjaśnił, że dowodem na to są wyniki jego badań. "Od maja do mniej więcej połowy września utrzymuję bardzo dobre parametry krwi, co moim zdaniem przekłada się na świetne rezultaty" - zaznaczył.

Treningi w Zakopanem to także m.in. bieganie na stadionie i po ścieżkach nartorolkowych. "A gdy leje deszcz, to w hali korzystam z nowej siłowni oraz bieżni ruchomej i 60-metrowej tartanowej. Wbrew pozorom ona bardzo się przydaje do specjalistycznego treningu do 800 m" - zauważył.

Zawodnik łódzkiego RKS i członek Grupy Sportowej Orlen w weekend 21-23 lipca weźmie udział w mistrzostwach Polski w Białymstoku, ale głównym celem sezonu są mistrzostwa świata w Londynie (4-13 sierpnia).

"To będzie tak jakby powrót do 2012 roku, gdy podczas igrzysk odpadłem w półfinale. Teraz jednak chcę zawalczyć o kolejny medal MŚ" - zapewnił wicemistrz świata z 2015 roku.

Zapytany, jak wpłynęła na niego dyskwalifikacja, która została orzeczona podczas czerwcowych drużynowych mistrzostw Europy w Lille, odparł, że bardzo go zirytowała.

"No wkurzyłem się! To jest moja pierwsza w karierze i - biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności - niesłuszna! Mam nadzieję, że uda się odwołać tę decyzję, co oczywiście absolutnie nie zmieni naszych punktów i miejsca (Polacy zajęli drugą pozycję, wygrali Niemcy - przyp. PAP)" - zauważył.

Dodał, że z jednej strony chciałby o tym jak najszybciej zapomnieć, z drugiej to dla niego sprawa honoru. Uważa też, że wniosek polskiej ekipy, który w Lille został od razu odrzucony, powinien być ponownie rozpatrzony i to na jego korzyść.

"Ponieważ biorąc pod uwagę takie składowe, jak boks i sędziego na pierwszym torze zablokowanym, to że bieg był dość wolny i biegliśmy na tzw. zakładkę i wreszcie to, że nie wbiegłem sam do środka, ale zostałem tam zepchnięty sprawiają, że czuję, iż orzeczenie było po prostu niesprawiedliwe" - podsumował Kszczot.

PAP

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"