Mam nadzieję, że jako sporty zimowe zaskoczymy na Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczang - powiedział w rozmowie z Kubą Nizińskim Adam Małysz. Dyrektor-koordynator skoków i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim dodał, że zmiana na stanowisku trenera kombinacji była ryzykowna ale potrzebna. - Nie twierdzę, że Mateusz Wantulok jest złym trenerem, to chodzi o to, że tutaj nie było żadnego systemu. Ta zmiana była konieczna. Potencjał w drużynie jest i trzeba go tylko uwolnić- dodał Małysz.
Adam Małysz nie ukrywał także, że praca przed nowym sezonem naszych skoczków idzie w dobrym kierunku. - Jako najlepsi skoczkowie nie możemy stać w miejscu. Cały świat chce nas gonić. Co najważniejsze po przebytych treningach i badaniach jest postęp. - dodał nasz mistrz skoków.
KN