Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Włodzimierz Bernacki: Premier Gowin kilka razy głosował, ale się nie cieszył. Mam nadzieję, że i tu zagłosuje z nami

- Trzeba skończyć z tą niesprawiedliwością - tak o zniesieniu limitu 30-krotności składek ZUS mówił na antenie Radia Kraków senator PiS Włodzimierz Bernacki. Już we wtorek Sejm ma się zająć projektem ustawy w tej sprawie. "Limit składek jest niesprawiedliwy, bo ci, którzy zarabiają najwięcej, nie mogą więcej odłożyć na przyszłą emeryturę. To także niesprawiedliwe wobec tych, którzy nie mieszczą się w grupie 300 tysięcy osób zarabiających najlepiej" - mówił senator Bernacki w porannej rozmowie Radia Kraków.

Włodzimierz Bernacki: Premier Gowin kilka razy głosował, ale się nie cieszył. Mam nadzieję, że i tu zagłosuje z nami
fot: J. Bańka

Zapis rozmowy Jacka Bańki z senatorem PiS, Włodzimierzem Bernackim.

PiS bierze pod uwagę wycofanie się z projektu zniesienia limitu 30-krotności składek ZUS? Rzecznik rządu Piotr Muller mówi o ewentualnej modyfikacji budżetu.

- Ja myślę, że te decyzje, które zapadły w poprzedniej kadencji na posiedzeniu Rady Ministrów, gdzie jednomyślnie przyjęto decyzję, żeby znieść to ograniczenie, zostaną zrealizowane w najbliższym czasie. Pewnie w tym tygodniu będą prace w komisjach, może nawet drugie czytanie. Potem przyjęcie rozwiązań formalno-prawnych. Potem będziemy płacili wszyscy podatek i składkę na ubezpieczenie społeczne. Wskażę na dwa aspekty tej dotychczasowej niewłaściwości rozwiązania. Osoby zarabiające więcej nie mogą odłożyć więcej na przyszłą emeryturę. Ta brzytwa nie pozwala płacić więcej do ZUS. Po drugie to nieuczciwe wobec tych, którzy nie mieszczą się w 300 tysiącach obywateli, których przychód wynosi 120 tysięcy rocznie. Gdy pojawia się 30-krotność to przestajemy płacić składkę na ZUS i oszczędzamy pieniądze niezbędne do zapłacenia wyższej składki podatkowej. Gdy przekraczamy próg podatkowy, ZUS łaskawie nie chce od nas składki. Trzeba z tym skończyć. Płaćmy wszyscy.

Jakieś nieformalne rozmowy prowadzą państwo z partią Razem? Politycy tego ugrupowania deklarują, że byliby w stanie poprzeć taki projekt.

- Nie wiem, czy będą w stanie poprzeć. Wszystko wskazuje na to, że ich program ekonomiczny i społeczny jest w tej mierze podobny. Też uważają, że podatki i składki powinny być płacone przez wszystkich. Żadnych rozmów PiS jednak nie prowadzi z SLD, ani z Razem, ani z Wiosną, ani z Inicjatywą Polską. Zdecydowaliśmy wcześniej w naszym obozie, że 30-krotność zostanie zniesiona. Dziwię się premierowi Gowinowi i Porozumieniu. Niedawno ochoczo występowali pod szyldem PiS na listach wyborczych. Teraz twierdzą, że są odrębnym bytem ze swoimi pomysłami na gospodarkę.

Choć Jarosław Gowin od dawna mówił, że nie poprze takiego rozwiązania.

- Kilka razy się zdarzało, że głosował, ale się nie cieszył. Mam nadzieję, że i tu Porozumienie zagłosuje z nami. Nie oczekujemy radosnego naciśnięcia przycisku za.

Co oznacza dla Zjednoczonej Prawicy taka decyzja Porozumienia, jeśli oni faktycznie nie poprą tego projektu?

- Po części pan odpowiedział na to pytanie. Mówiłem o dwóch argumentach. Jest też trzeci – wzrośnie ilość pieniędzy w budżecie. To argumenty, które docierają nie tylko do polityków Zjednoczonej Prawicy. Je rozumieją politycy umiarkowanego centrum PO, duża część lewicy. Nie robiłbym z tego dramatu i tragedii. Mam nadzieję, że nasz plan sprawiedliwych obciążeń zostanie zrealizowany.

Projektem w tym tygodniu zajmie się Sejm. Jeśli Sejm przyjmie ustawę, to pracę nad tą ustawą spowolni Senat? Jakiego stylu pracy Senatu pan się spodziewa? Kruchą większość ma tam blok partii opozycyjnych.

- Uczestniczyłem w dwudniowym posiedzeniu Senatu. Faktycznie z zaciekawieniem patrzyłem na porządek posiedzenia i czas trwania. To co w Sejmie było realizowane w kilka godzin, my robiliśmy dwa dni. Wszystko przed nami. Moje zaciekawienie jako politologa i polityka jest wielkie.

Jak pan przyjął słowa marszałka Grodzkiego, że Senat może przyczynić się do uzdrowienia polskiej polityki?

- Jeśli chodzi o uzdrowienie, to widać to na przykładzie rozdziału komisji między ugrupowania polityczne. Moje ugrupowanie ma 48 senatorów i ma ledwie 6 komisji, które nie są rozstrzygające i najważniejsze z punktu widzenia hierarchii i celów ustawowych. To daje pewną przyczynę do zwątpienia w słowa, które wypowiada marszałek Grodzki.

Rozumiem, że dla politologa to ciekawy poligon doświadczalny. Pierwszy raz większość sejmowa nie ma większości w Senacie...

- Mówmy uczciwie, jestem w opozycji w Senacie.

W jakich okolicznościach politycznych ta krucha przewaga może się zmienić?

- Wchodzimy w ten tydzień ze szczerością. Wydaje się, że jeśli Koalicja Obywatelska ma większość w Senacie, marszałek jest politykiem PO, to dla mnie stwarza sytuację komfortową dla mojego obozu. Pada mit tego, że jesteśmy faszystami. Jacy z nas faszyści, skoro dopuściliśmy do tego, że większość w Senacie ma opozycja sejmowa? Dla mnie jako polityka Zjednoczonej Prawicy to doświadczenie ciekawe. To PO bierze współodpowiedzialność za porządek prawny, ustawowy i to, co jest związane z wykonywaniem władzy. Nie tylko PO zyskała część władzy, ale też wzięła na siebie sporo odpowiedzialności za państwo.

Dzisiaj przed krakowską hutą ArcelorMittal będą pikietować górnicy i hutnicy z JSW. Jak można pomóc dzisiaj hutnikom w kontekście decyzji o wygaszaniu wielkiego pieca w Nowej Hucie?

- To sytuacja, którą należy rozpatrywać w kilku warstwach. Huta jest w rękach prywatnych. Były rozwiązania zaproponowane przez rząd RP i wsparcie też było. Jednak huta jest własnością prywatną. Właściciel decyduje. Inna sprawa to funkcjonowanie huty. Każdy mieszkaniec pamięta o dziwnych sytuacjach, kiedy do atmosfery trafiały różne substancje za sprawą drobnych – ponoć – awarii. Można tylko snuć domysły, że kondycja huty nie jest zbyt dobra. Trzecia kwestia to sytuacja na rynku stali. Niekoniecznie to, co jest związane z podwyżkami energii, ale ta sytuacja rynkowa ma duży wpływ na decyzję właścicieli huty.

Co z ludźmi, którzy stają przed widmem utraty pracy w nieodległej przyszłości?

- Prowadzone są rozmowy. Mam nadzieję, że to, co jest związane z posiadaniem pewnych instrumentów rządowych, będzie wykorzystane. To spowoduje, że właściciel huty tak łatwo się nie wycofa wobec zobowiązań dla pracowników i polskiego systemu, w którym huta funkcjonuje. Nie można z dnia na dzień wyjechać. Nie jesteśmy w przestrzeni, gdzie prowadzi się rabunkową politykę gospodarczą. My na to nie pozwolimy.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"