Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tomasz Urynowicz: Po ostatnich tygodniach Porozumienie jest wzmocnione

- Myślę, że po ostatnich tygodniach Porozumienie jest wzmocnione. Ci, którzy odeszli z rządu, zostają przecież w szeregach ugrupowania - mówił w porannej rozmowie Radia Kraków, wicemarszałek małopolski Tomasz Urynowicz. "Porozumienie promuje młodych i dobre pomysły. Nie ma strat, ale same pozytywy związane z rekonstrukcją rządu" - mówił Urynowicz. Wicemarszałek pytany o nowe stanowisko Jarosława Gowina, który stanie na czele ministerstwa rozwoju, pracy i technologii, uważa, że to wybór trafiony, bo jak mówi Urynowicz, Gowin jest człowiekiem kompromisu i ma doskonałe rozpoznanie problemów, poprzedzone praktyką ministerialną. Tomasz Urynowicz twierdzi, że nobilitacją jest również nowe stanowisko dla Michała Cieślaka z Porozumienia, który będzie ministrem odpowiedzialnym za kontakty z samorządami.

Tomasz Urynowicz: Po ostatnich tygodniach Porozumienie jest wzmocnione
fot. UMWM

Zapis rozmowy Jacka Bańki z wicemarszałkiem Małopolski, Tomaszem Urynowiczem.

W ostatnim czasie Porozumienie opuścili między innymi Jadwiga Emiliewicz, wiceministrowie rozwoju Krzysztof Mazur i Robert Nowicki. Jakie są straty w Porozumieniu w regionach?

- Nie ma żadnych strat. Jadwiga Emilewicz opuściła Porozumienie. Minister Mazur i Nowicki? Nie słyszałem o ich wyjściu ze struktur. Krzysiek Mazur jest członkiem krakowskiego Porozumienia. Jadwiga i Robert działali w poznańskich strukturach. W przypadku Krzyśka nie spotkałem się z takimi informacjami. Nie ma strat. Po tych wydarzeniach Porozumienie jest wzmocnione. Jesteśmy po cyklu zjazdów okręgowych. Wyłoniono nowe władze. To lokalni liderzy, którzy niedługo odegrają rolę na scenie politycznej. Awans ostatni Michała Cieślaka na stanowisko ministra ds. kontaktów z samorządami to przykład. Porozumienie promuje młodych ludzi ze świetnymi pomysłami. Raczej nie straty, ale same pozytywy związane z rekonstrukcją rządu. Porozumienie wychodzi wzmocnione.

Choć jest i krytyka płynąca ze strony lidera Solidarności, Piotra Dudy. Jak on mówi, oto na czele ministerstwa pracy, przedsiębiorczości i technologii staje skrajny liberał, czyli Jarosław Gowin. Jak pan przyjmuje te słowa?

- Stworzenie ministerstwa rozwoju, pracy i nowoczesnych technologii pokazuje kierunek dla naszego kraju. To społeczne i gospodarcze przekształcenia. Wiele elementów rozwojowych będzie mieć znaczenie dla rynku pracy. Nowoczesne technologie przekształcą rynek pracy. Dobrze, że takie ministerstwo powstaje. Jarosław Gowin to sprawdzony minister. On ma doświadczenie, zna problemy i patrzy na nie propaństwowo. On potrafi wyważyć wszystkie kwestie, jest ukierunkowany na modernizację kraju. Te zmiany to także przywoływany minister ds. kontaktów z samorządami. W samorządach jest wiele problemów i napięć. Problemy samorządu muszą być przenoszone na posiedzenia rządu, ale też polityka rządu na samorząd. Stąd awans Michała Cieślaka na to stanowisko. To bardzo dobre. Ten rząd w wielu kierunkach zasadniczych zmian, ma szansę być bardzo odważnym rządem.

Ostatnio problematyczna dla bloku prawicy okazała się Piątka dla Zwierząt. Jaka jest pana opinia związana z tą ustawą? 15 posłów Porozumienia wstrzymało się od głosu, dwie osoby zagłosowały przeciwko. Jakby pan zagłosował?

- Nie jest tajemnicą, że ja w tej sprawie stałbym po stronie głosujących za. Ta ustawa jest bliska mojemu sercu. Porozumienie wstrzymało się od głosu ze względu na vacatio legis. Jest potrzeba uregulowania w wielu elementach spraw związanych z ochroną zwierząt. Jednak dopuszczenie okresu przejściowego, dzięki któremu przedsiębiorstwa nie upadną, jest bardzo ważne. Stąd wstrzymanie się od głosu moich kolegów.

Tymczasem w poniedziałek Sejmik przyjął Program Ochrony Powietrza dla Małopolski. Dzień później w Radiu Kraków marszałek Kozłowski mówił, że nie jest to dokument dogmatyczny i może być korygowany. Co w pierwszej kolejności może zostać skorygowane?

- Jasne, że nie jest to dokument dogmatyczny. To dokument kierunkowy. Wiele elementów jest rzeczami, które muszą przejść proces wdrożenia. To najważniejszy moment. Nie tylko nałożyliśmy obowiązki na samorządy i instytucje publiczne. Wielką pracę nałożyliśmy na samych siebie. Słucham debaty kwestionującej niektóre te zapisy i wiem, że trzeba się odwołać do zapisów. Mowa na przykład o tym, że słuchałem audycji samorządowców w Radiu Kraków na temat kontroli interwencyjnych w ciągu 12 godzin. Jeśli mówimy, że takie wskazanie jest, to odpowiedź na powszechny problem palenia odpadami. Druga recepta, która dwie linijki niżej jest, mówi o tym, że to Urząd Marszałkowski przygotowuje wytyczne dla kontroli. Dopiero teraz zacznie się okres przygotowywania wytycznych. Scenariuszy i założeń kontroli będzie wiele. Chodzi o racjonalizowanie tego, biorąc pod uwagę okresy przejściowe. Nie byłoby problemu kontroli interwencyjnej, jakby nie było palenia odpadami.

Faktycznie dokument nadal jest krytykowany przez małopolskich samorządowców. We wspomnianej dyskusji negatywnie ocenił program burmistrz Wadowic. Presja samorządów może rozmiękczyć ten program?

- Są nie tylko takie głosy. Burmistrz Skawiny mówi inaczej. Są zwolennicy i przeciwnicy. Tak było w konsultacjach i na etapie wdrożenia. Jak mamy rozmawiać poważnie, proszę przytoczyć argument przeciwko, ja wytłumaczę.

Burmistrz Wadowic mówił o braku podstawy prawnej do inwentaryzacji pieców, braku pieniędzy na 1% budżetu na działania antysmogowe.

- Jeśli chodzi o inwentaryzację, dwa tygodnie temu polski Sejm przyjął ustawę o ewidencji emisyjności budynków. To ważne. To nałożyło taki obowiązek. Samorządy wykonywały te inwentaryzacje wcześniej. Ten postulat nie jest nowy, ale dzisiaj ma podstawę prawną. To obywatel będzie musiał przekazać informację dotyczącą swoich palenisk. Nie urząd gminy, ale kominiarz będzie takie dane przekazywał. Gmina ma to zebrać i przekazać do Urzędu Marszałkowskiego. Potrzeba inwentaryzacji jest bardzo ważna. Program trzeba oprzeć o dwa źródła finansowania. To program Czyste Powietrze. To 103 miliardy złotych. Jak mamy pozyskiwać dla Małopolski środki, musi być inwentaryzacja. Druga sprawa to ubóstwo energetyczne. Ich nie stać na ekopiec. To też inwentaryzacja ubóstwa. Samorząd wskaże osoby, których nie stać. Ta inwentaryzacja to też inwentaryzacja ubóstwa, czyli wskazanie przez samorządy osób, których nie stać an wymianę pieca. Program Stop Smog jest szczególnie ważny. Jeżeli pojawia się argument, że ludzi nie stać na dostosowanie swoich działań do wymagań uchwały antysmogowej, tu potrzeba jest interwencja samorządu. Trzeba to zrobić. Taka jest konstrukcja programu Stop Smog. To współpraca z samorządami, zebranie informacji na temat skali ubóstwa. Jak chcemy pomagać najuboższym, inwentaryzacja musi być. Ten 1% u nas jest jako rekomendacja, nie obowiązek powszechny. To też pokazuje dostosowanie się. Popatrzmy na program ochrony powietrza dla Mazowsza. Tam jest obowiązek. Wysokość nakładów na ochronę powietrza uzależniona jest od populacji w gminie. Mamy inną formułę. My jesteśmy oparci o wdrażanie środków z programu Czyste Powietrze i Stop Smog.

Jeszcze turystyka. Odpowiada pan za nią. Jaki czeka nas sezon zimą? Mamy Zakopane w czerwonej strefie. Prezes Kraków Airport mówi, że to może być najgorsza jesień i zima w historii lotniska w Balicach.

- Prezes ma rację. Turystyka przyjazdowa w Małopolsce jest oparta o lotnisko. To może być trudny sezon. Te wyniki pokazują coraz poważniejszy problem. Zagrożenie koronawirusem może zwiastować problemy. Odetchnęliśmy z ulgą jak widzieliśmy turystów w wakacje. W miejscowościach górskich był to dobry rok. Epidemia się jednak rozwija. To znak zapytania. Nie chcę straszyć. My analizujemy sytuację. Wszyscy wiemy, że sytuacja zaskakuje nas z dnia na dzień. Turystyka jest oparta na emocjach. Te ograniczenia mają wpływ. To, że dzisiaj powiem, że Małopolska jest najlepiej w kraju przygotowana do wymagań sanitarnych, posiada najwięcej obiektów turystycznych z certyfikatem bezpieczeństwa… Sama lokalna branża podnosi ten temat, szkoli i pokazuje rozwiązania. Nasze obiekty są świetnie przygotowane. Jednak są obiektywne czynniki związane z powszechnym zagrożeniem. To może mieć negatywny wpływ na sezon. Mam nadzieję, że to stan przejściowy. Rozbicie gospodarki turystycznej w Małopolsce, jest ciosem w gospodarkę regionalną. To dla nas około 10% PKB.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów