Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tomasz Urynowicz: Chcemy dokumentu, który poprawi jakość powietrza w Małopolsce

- Z jednej strony padają głosy, że jest za mocny, z drugiej, że jest za słaby. To pokazuje, że jesteśmy w samym centrum kompromisu - tak o Programie Ochrony Powietrza dla Małopolski mówił na antenie Radia Kraków wicemarszałek województwa Tomasz Urynowicz. Sejmik Małopolski miał się nim zająć wczoraj - przed urzędem marszałkowskim protestowali działacze antysmogowi, domagający się zaostrzenia zapisów programu i rolnicy czy producenci kominków, żądający ich złagodzenia. Ostatecznie debatę nad programem przełożono na jutro. Program ma obowiązywać do stycznia 2023 roku i określać politykę samorządu na rzecz poprawy jakości powietrza w regionie. "Braliśmy pod uwagę wszystkie opinie, które napłynęły w ramach konsultacji. Minister rozwoju program nazwała modelowym w skali kraju" - przekonywał wicemarszałek Urynowicz w porannej rozmowie Radia Kraków.

Tomasz Urynowicz: Chcemy dokumentu, który poprawi jakość powietrza w Małopolsce
fot. UMWM

Zapis rozmowy Jacka Bańki z wicemarszałkiem Małopolski, Tomaszem Urynowiczem z Porozumienia.

Jak realne wydaje się dzisiaj osłabienie Programu Ochrony Powierza dla Małopolski o zapisy dopuszczające montaż pieców węglowych i rozciągnięcie kontroli palenisk do 48 godzin?

- Proszę tych sytuacji nie uznawać za rozmiękczenie programu. Braliśmy pod uwagę wszystkie opinie z konsultacji społecznych. One trwały od stycznia. Jesteśmy od tego, żeby wysłuchać wszystkich. Dzisiaj o jakości tego dokumentu świadczy wsparcie ministra rozwoju, który nazwał to modelowym rozwiązaniem w skali kraju. Propozycje zostały wpisane tak, żeby przyspieszyć realizację programu Czyste Powietrze czy programu Stop Smog, czyli wsparcia najuboższych. To najistotniejsze. Jesteśmy między dwoma skrajnymi poglądami. To pokazuje, że jesteśmy w centrum kompromisu. Idziemy ścieżką, która doprowadzi, że do tego, że ten dokument będzie skuteczny. Wiemy, że program naprawczy musi mieć 6-letnią perspektywę. To jest uwzględnione. Dzisiaj narrator domaga się zdecydowanych zmian, z drugiej strony mówi o zmiękczeniu. My chcemy dokumentu, który poprawi jakość powietrza w Małopolsce, zaangażuje samorządy, wzmocni kontrole i zaproponuje rozwiązania, które wzmocnią absorpcję środków z programów Czyste Powietrze i Stop Smog.

Jak pan sam ocenia zapisy o kontroli do 48 godzin i możliwość montowania pieców węglowych?

- Ale nie finansowania. Zapis mówi o niefinansowaniu pieców węglowych starego typu ze środków publicznych. To już zachęta, żeby w to nie inwestować. Mówimy o inwestowaniu w odnawialne źródła energii. Każde wymaganie, które stawiamy, jest równoznaczne z zabezpieczeniem finansowania tych działań z regionalnego programu operacyjnego, programu Life. Myślę o ekodoradcach w gminach i powiatach. Wszelkie problemy, które zidentyfikowaliśmy jako niemożliwe do zrealizowania ze względu na niskie środki po stronie realizatora, staramy się zrekompensować wprowadzeniem zapisów w regionalnych programach operacyjnych. To zgodne z praktyką rządu, który też wprowadzając ograniczenia związane z ochroną środowiska, zabezpiecza środki z programów centralnych.

Wczoraj przed Urzędem Marszałkowskim pikietowali przeciwnicy Programu Ochrony Powietrza. Jakie są nastroje wśród radnych Zjednoczonej Prawicy? Oni mają większość w Sejmiku. Oni zdecydują. Protestujący chcą też uchylenia obwiązującej już uchwały antysmogowej dla Krakowa.

- Jak patrzę na postulaty protestów, większość z nich nie ma nic wspólnego z Programem Ochrony Powietrza. Dotyczy to zwykle innych regulacji, najczęściej chwały antysmogowej dla Krakowa i Małopolski. Dzisiaj ten kierunek krakowski i małopolski powieliło 13 innych województw. To już praktyka. Argument ten jest związany z odważnymi działaniami Polski. Trzeba wzmocnić ochronę środowiska. Taka jest tendencja europejska. Słuchamy głosów uczestników debaty na temat jakości powietrza. W konsultacjach było kilkanaście tysięcy głosów. Ja znam postulaty strony, która chce zaostrzenia i zmiękczenia programu. O stanowisku radnych mówi wiele wczorajsze głosowanie na komisji ochrony środowiska. 8 osób za, jedna się wstrzymała. Komisja zaopiniowała ten program pozytywnie.

Uchwały antysmogowe dla Krakowa i Małopolski są dzisiaj zagrożone?

- Nie ma takiej debaty. Program Ochrony Powietrza wpisuje obowiązujące prawo w ramy dokumentu programowego. Wpisuje też prawo o ochronie środowiska, programy rządowe i prawo lokalne.

Dlaczego wczoraj Sejmik nie zajął się Programem Ochrony Powietrza? Kiedy się zajmie?

- Rzecz jest banalna. Brakło czasu. Przyjęliśmy założenie, że sesja zakończy się o 16.00. Większość kolegów chciała uczestniczyć w uroczystościach 40-lecia Solidarności. Punkt dotyczący sytuacji epidemiologicznej w Małopolsce zdominował dyskusję. Sam zaproponowałem przewodniczącemu, żebyśmy wczoraj tego nie omawiali. Sesja będzie kontynuowana w środę. Wtedy zaczniemy dyskusję. Termin nie jest zawalony. To ta sama sesja. Pierwsze czytanie było zaplanowane na poniedziałkowo-środowej sesji. Drugie czytanie będzie na sesji wrześniowej. Projekt zostanie przyjęty do 30 września. To wymóg formalny, związany z terminami przyjmowania programów ochrony powietrza dla całego kraju.

Co się stało z serwerami odpowiadającymi za program, w ramach którego o pomoc mogli się starać samozatrudnieni?

- Z serwerami mogło się nic nie stać. Informatycy deklarują, że serwery dadzą radę. System był tak zrobiony, że generator miał się wyłączać po wypełnieniu limitu dla tury naboru. Były dwie tury o 12:00 i 14:00. Łącznie 130% alokacji. Nabór o 12:00 to było 70%, o 14:00 – 60%. Informatycy nie potwierdzają działań botów. Mamy indywidualne IP. Były systemu zabezpieczające przed takimi atakami. Jesteśmy po doświadczeniach wielu województw. Będziemy rozpatrywać reklamacje. Jestem uczestnikiem dyskusji na Facebooku i w innych miejscach. Zweryfikujemy to. Jeśli chodzi o zażalenia na działanie systemu, to jest do sprawdzenia. Jeśli chodzi o zasadę, nabór został wyczerpany szybko. Tworzyliśmy produkt dla samozatrudnionych po doświadczeniach z maja. Wtedy wypłaciliśmy 198 milionów. Czekamy na wypłaty z listy rezerwowej. Komisja Europejska musi zatwierdzić zmiany w programie operacyjnym. Wtedy wypłacimy dodatkowe 256 milionów. Pomoc dla samozatrudnionych jest związana z tym, że na ostatniej prostej ministerstwo zaproponowało dodatkową formę wsparcia dla samozatrudnionych. Przystąpiliśmy do tego, ale w ramach posiadanych środków. Wygospodarowaliśmy 16 milionów na listę podstawową i 4 miliony na rezerwową. 20 milionów łącznie. Szukaliśmy widełek, żeby dotrzeć do najbardziej potrzebujących. Nie dla każdego samozatrudnionego to jest, bo ich jest 150 tysięcy, ale dla tych, których obroty spadły co najmniej o 75% w maju, czerwcu i lipcu.

20 milionów w 2,5 minuty...

- Tak, ale to się dzieje. Można było aplikacje składać do 10 września. Rozeszło się szybko, bo każdy chciał być pierwszy. Będziemy weryfikowali działanie systemów informatycznych, żeby potwierdzić, czy wszyscy mieli równe szanse. W tym sensie taką wątpliwość będziemy rozwiewać. Od początku było wiadomo, że wsparcie dotrze do ¼ potencjalnych beneficjentów. Ich było 9860. Nie było szansy objąć pomocą wszystkich. Nie było takich środków. Każdy chciał być pierwszy. Sekundy decydowały. Aby potwierdzić, czy nie doszło do nieprawidłowości, sprawdzimy to. Będziemy później decydować co dalej.

Procedura wpisania do rejestru zabytków części terenów, na których ma powstać Cogiteon może zatrzymać inwestycję, lub zmienić projekt?

- Nie może zmienić planów, nie może zmienić lokalizacji. Projekty są związane z miejscem. To nie jest foodtruck. Ta inwestycja jest przygotowana pod to miejsce. Wszystkie projekty to zakładały. Na wstępnych etapach była opinia konserwatora miejskiego. Nakreślono granice, jak ta inwestycja może przebiegać. Dzisiaj nie mówię nic nowego. Będziemy się odwoływać od decyzji pani konserwator.

Jak pan ocenia zasadność rozpoczęcia tej procedury wpisania do rejestru zabytków części terenów, na których ma powstać Cogiteon

- Nie chcę komentować decyzji niezależnego organu. Wszystko się dzieje w granicach prawa. Mamy możliwość odwołania. Będziemy dochodzić naszych racji. Argumentów nam nie brakuje. Martwię się tym, że tracimy czas, ale mam nadzieję, że koniec będzie szczęśliwy.

Cogiteon nie jest zagrożony?

- Mieliśmy kilka zakrętów przy tej inwestycji. Środki są, projekt jest uzgodniony. Jest przetarg. Inwestycja jest zaawansowana. Decyzja pani konserwator to dla nas niespodzianka. Nie tracimy jednak wiary.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"