Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Staram się wchodzić w dialog z płótnem i materią malarską"

Łukasz Stokłosa to jeden z najciekawszych współczesnych malarzy. W galerii Zderzak oglądać można jego nowe prace w specjalnej aranżacji. Wystawa, która otrzymała Markę Radia Kraków, koncentruje się wokół portretu pewnej młodej damy. Miłośnicy kina rozpoznają w niej francuską aktorkę Isabelle Adjani w roli Lucy Harker z filmu "Nosferatu wampir" Wernera Herzoga.

"Staram się wchodzić w dialog z płótnem i materią malarską"
fot. RK

Zobacz: Galeria Zderzak i wystawa "Numer 392" Łukasza Stokłosy wyróżniona Marką Radia Kraków

Zapis rozmowy Justyny Nowickiej z Łukaszem Stokłosą:

Justyna Nowicka: Najserdeczniejsze gratulacje. Z czystą przyjemnością przyznaliśmy panu Markę Radia Kraków. Jest pan dowodem na to, że są artyści, którzy poświęcają swoją uwagę i energię wartościom prawdziwie malarskim. Osobą, która nie przechwala się swoim talentem. Pańskie prace doceniane są w całej Europie. Pana nazwisko znalazło się w prestiżowym wydawnictwie "100 malarzy jutra". Jesteśmy pod wrażeniem pana wystawy.

Łukasz Stokłosa: Bardzo miło mi to wszystko słyszeć.

Justyna Nowicka: Po raz pierwszy zdarzyło się, że twórczość jednego artysty została dwukrotnie nagrodzona Marką Radia Kraków. Zrobiło to też ogromne wrażenie na naszych jurorach. Jak pan to robi?

Łukasz Stokłosa: Ciężką pracą i skupieniem na rzeczach, które najbardziej mnie interesują, czyli sztuką i malarstwem.

Justyna Nowicka: Pańska pracownia jest niczym zamknięty zakon. Odcina się pan od świata, wyłącza telefon?

Łukasz Stokłosa: Może nie aż tak to wygląda, ale rzeczywiście skupienie jest elementarną częścią pracy. Bycie tylko z obiektem, nad którym się pracuje jest istotne. Bardzo ważne jest, żeby rzeczy, które mogą mnie rozproszyć, nie było wiele.

Justyna Nowicka: Boi się pan wampirów?

Łukasz Stokłosa: Przyznam, że się nie boję. Przygotowania do wystawy oswoiły mnie z tym tematem.

Justyna Nowicka: Tematyka wampiryczna jest ważnym elementem tej wystawy. W pracowni panuje mrok?

Łukasz Stokłosa: Wszystkie obrazy powstały w nocy. Jest tam ciemno. Mogłoby to mieć wpływ na nastrój obrazów.

Justyna Nowicka: Mam wrażenie, że pańska paleta kolorów jest coraz ciemniejsza.

Łukasz Stokłosa: Tak. Nie wiem, co jest powodem bezpośrednim, ale rzeczywiście obrazy nasycają sie czernią.

Justyna Nowicka: A pan poddaje się tym emocjom.

Łukasz Stokłosa: To również jest dla mnie ważne. Żeby poddać się temu, co dzieje się na płótnie. Staram się wchodzić w coś rodzaju dialogu z płótnem i materią malarską. Odpowiadać na to, co dzieje się w trakcie malowania. Sam proces powstawania jest bardzo ważny. Lubię pracować w "mokrej farbie" W momencie, gdy obraz zaczyna wysychać w moim mniemaniu jest już skończony i do niego nie wracam.

Justyna Nowicka: Ryzykowne upodobania. Wiadomo, że farba schnie dość szybko. Trzeba działać i podejmować ważne decyzje.

Łukasz Stokłosa: Farba olejna schnie troszkę dłużej, ale tak, staram się bardzo szybko podejmować decyzje, by emocje były jak najbardziej skondensowane i skupione wokół jednego tematu i myśli.

Justyna Nowicka: Sam proces jest fascynujący, ale oprócz tego jest jeszcze... rynek. Mówi się, że nazwisko Łukasza Stokłosy to jeden z najbardziej "gorących towarów" polskiego malarstwa współczesnego. Nie demoralizuje to pana trochę?

Łukasz Stokłosa: Staram się przed tym chronić. Raczej podchodzę do tego chłodno i zdroworozsądkowo. Jest to dla mnie o tyle ważne, że to, co robię jest komunikatywne. Gdy ktoś decyduje się na kupno mojego obrazu, daje mi znak, że wchodzę w dialog z publicznością. Reakcja i kontakt to ważny element sztuki, zwłaszcza współczesnej.

Justyna Nowicka: A kim są ci kolekcjonerzy?

Łukasz Stokłosa: Poznałem parę osób, zupełnie różnych.

Justyna Nowicka: Traktują oni pańską sztukę jako inwestycję? Wiem, że z jednej strony może to boleć artystę, ale z drugiej - trochę mu schlebia.

Łukasz Stokłosa: Część osób tak traktuje moją sztukę. Ale są i ci, którzy po prostu chcą mieć moje obrazy.

Justyna Nowicka: A jak pan traktuje swoje obrazy? Bo dziś stało się to instrumentem zarabiania.

Łukasz Stokłosa: Mam podejrzenie, że może to być największym zagrożeniem dla świeżości artysty. Traktowania sztuki wyłącznie w kontekście finansowym. To oczywiście też ważne, bo każdy sprzedany obraz to inwestycja w kolejne rzeczy, którymi się zajmuję.

Justyna Nowicka: Nad czym pan teraz pracuje? Jak nazywa się obraz, który teraz stoi na sztalugach?

Łukasz Stokłosa: Tytułów raczej nie używam. Prędzej podaję informację, co znajduje się na obrazie. Aktualnie pracuję nad zbliżającą się wystawą indywidualną, która będę otwierał w Antwerpii, w takiej młodej galerii - Nunc Contemporary. To połowa marca, więc bardzo dużo pracy przede mną.

Justyna Nowicka: A co jest na płótnie?

Łukasz Stokłosa: Podobne kręgi do tych, którymi zajmowałem się do tej pory, czyli sytuacja funkcjonowania w przestrzeni pałacu. Kontekst złotej klatki Ludwika XIV. Bycia uwięzionym w konwenansie. Widoki pałaców, wnętrz i ogrodów - znowu puste.

Justyna Nowicka: Fantastyczne obrazy Łukasza Stokłosy można oglądać w Galerii Zderzak. Wielkie wyrafinowanie malarskiego gestu, ogromna konsekwencja. Wystawa "Numer 392" czynna do 15 marca. Serdecznie zapraszamy.

(Justyna Nowicka/ew)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"