Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Przedstawiciele PO i PiS zgodni: "Polityka nie ma tu znaczenia. Kwestia szczepionek to walka o wspólne dobro"

Przeciwnicy szczepień zwierają szyki. Krakowski radny, który zaproponował, by do przedszkoli samorządowych przyjmować jedynie dzieci z kompletem szczepień, spotkał się z falą nienawiści. W konsekwencji zwrócił się o pomoc do policji. Tymczasem w samych Niemczech od października zachorowało na odrę 600 osób, dlatego WHO wzywa do kampanii proszczepiennych.

Zapis rozmowy Jacka Bańki z Lidią Gądek, posłanką PO i internistą oraz Maciejem Klimą, senatorem PiS i również internistą.

Jacek Bańka: Mówimy o nienawiści przeciwników szczepień. Państwo też byli celem ataków takich osób.

Lidia Gądek: To się nazywa hejtem. Może bezpośrednio nienawiści i gróźb nie zauważyłam, ale zarzuty o tym, że mamy związki z firmami farmaceutycznymi są. Słysze, że mam krew dzieci na rękach. Takie zarzuty są. Nie ma merytorycznej dyskusji. Jestem otwarta na dyskusję. Jak rozpoczynaliśmy debatę o kalendarzu szczepień to chciałam rozmawiać dlaczego to jest obowiązek i jakie są tego konsekwencje. Zaczęła się tylko „jazda” w internecie.

J.B: Panie senatorze, oszaleliśmy wszyscy? Skąd ta nienawiść?

Maciej Klima: W każdej grupie znajdą się osoby, które mają wątpliwości. Do takich osób nie docierają argumenty naukowe. Niektóre osoby się zetknęły z powikłaniami po szczepieniu. To jest nagłaśniane. W naszych warunkach to mała i nieistotna grupa. W Niemczech jest gorzej. Wiemy, jako lekarze, że niektóre dzieci nie mogą być szczepione. W tej grupie są osoby nieszczepione ze względów medycznych.

J.B: Zaangażowała się pani w krakowską dyskusję wokół przyjęcia takich zasad, żeby do przedszkoli były przyjmowane tylko dzieci z kompletem szczepień.

L.G: Skoro słyszymy, żeby dać dowolność to w wielu krajach jest taka dowolność. Tam stosowane są takie metody, zachęty. Z jednej strony rodzic może szczepić lub nie, ale pierwszeństwo do żłobka czy przedszkola będzie miało dziecko zaszczepione. Stawka ubezpieczeniowa w przypadku nieszczepienia też jest wyższa. To zachęta. Nienawiść w Krakowie wynika z niewiedzy na temat tego dlaczego szczepienia są wymagane. Ruch antyszczepionkowy w Polsce jest niewielki. To 3% niezaszczepionych dzieci. W tym dzieci, które nie mogą być szczepione. To jednak grupa głośna, która powoduje niepokój u całej reszty. Rodzice dziecka, które nie może być szczepione są zaniepokojeni, ale nie o to chodzi w tej propozycji. Na pewno należy przedyskutować ten temat.

J.B: Takie zachęty byłyby odpowiedzialne społecznie?

M.K: Mam wątpliwości. To dzielenie. Obawiam się, że początki, które zaczynają się w żłobkach będą przeniesione i takie ruchy mogą się pokazać. Nadmierne rygory dla rodziców nie są zachętą. Czasem się stawia bierny opór. Musi być edukacja i przekaz informacji dla rodziców o szczepieniach. To musi być wyraziste.

J.B: Na jaką pomoc państwa i parlamentarzystów możemy liczyć, żeby ten niewielki procent nie zdominował dyskusji o szczepieniach?

L.G: Nasza wspólna rola, jako pracowników systemu ochrony zdrowia, polega na edukacji. Jest też olbrzymia rola mediów. Chylę czoła, bo ostatnio media stają na wysokości zadania. Na końcu jest polityka, także ta lokalna. Dzisiaj mamy projekt ustawy, który pozwala rozszerzyć zakres refundacji szczepień na kolejne szczepionki. Na przykład na pneumokoki, które są bardzo groźne. Przy tej okazji pojawiła się możliwość debatowania na ten temat, mówienia dlaczego trzeba szczepić. Nie jesteśmy zawsze hurraoptymistami. Są wskazania i przeciwwskazania. Są ludzie, których szczepić nie można.

J.B: Pomoc parlamentu jest wystarczająca?

M.K: Szczepienia to profilaktyka. Ona kosztuje, ale leczenie jest droższe. Szczepienia i edukacja społeczeństwa muszą być wyartykułowane. Bez mediów tego nie osiągniemy. Media są przekaźnikiem między specjalistami a społeczeństwem. W ostatnich latach były braki. Teraz próbujemy odbudować to zaufanie. Bez tego szanse na przyrost osób zaszczepionych będą niewielkie.

J.B: Nie wiem czy to jest najważniejszy argument, ale przy jednym stole siadają przedstawiciele PiS i PO i państwo mówicie jednym głosem. To pokazuje, że sprawa jest poważna.

L.G: Są kwestie tak ważne, gdzie polityka nie ma znaczenia. Różnice nie mogą występować. To kwestia naszego wspólnego dobra. Jesteśmy lekarzami. Będziemy mówić jednym językiem.

M.K: O zdrowie musimy dbać. Musimy w to inwestować.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów