Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Profesor Bogdan Szlachta: "Konsul rosyjski na UJ? To nie wiec polityczny, a dialog i polemika"

"Spotkania Dyplomatyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim to nie wiece polityczne, lecz możliwość dialogu i polemiki" - tak o obecności ambasadora Rosji na spotkaniu organizowanych przez tę uczelnię mówi prof. Bogdan Szlachta, dziekan Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych. Wcześniej ambasador Federacji Rosyjskiej przekonywał w wywiadach, że np. na Ukrainie nie ma rosyjskich żołnierzy, a Krym został przyłączony zgodnie z wolą mieszkańców. Siergiej Andriejew ze studentami UJ spotka się 31 marca.

Profesor Bogdan Szlachta: "Konsul rosyjski na UJ? To nie wiec polityczny, a dialog i polemika"
Siergiej Andriejew, ambasador Federacji Rosyjskiej// fot. mat. prasowe UJ

Zapis rozmowy Jacka Bańki z prof. Bogdanem Szlachtą, dziekanem Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych.

Jak pan ocenia zamieszanie wokół wizyty i wykładu ambasadora Federacji Rosyjskiej na UJ?

- Wiem, że są napięcia i emocje związane z tym jak Rosja jest uwikłana w konflikt na Ukrainie. Jak większość publiczności, jestem zaniepokojony tym co się dzieje na wschodzie Ukrainy. Wiem jaki jest stopień niepokoju. Jest jednak druga strona. Ja reprezentuję Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ. Tu od 3 lat organizowanie są jagiellońskie spotkania dyplomatyczne. W każdym miesiącu są przedstawiciele różnych państw. Ambasadorowie prezentują punkty widzenia swoich państw. Mam nadzieję, że następną osobą będzie ambasador Ukrainy. Chcemy prezentować problemy z różnych punktów widzenia.

Kilka miesięcy temu była podobna awantura jak małopolski Sejmik przegłosował, że w Krakowie nie wystąpi ukraiński chór, występujący w rosyjskich mundurach. Można te sprawy porównywać?

- O tamtej sprawie nie słyszałem. Zdajmy sobie sprawę, że mamy do czynienia ze spotkaniami dyplomatycznymi. Tam uczestniczą reprezentanci swoich państw. Oni są ambasadorami. Oni w atmosferze akademickiej przedstawiają swój punkt widzenia. Czy zaakceptujemy ich punkt widzenia? To inna sprawa. Można jednak podjąć debatę.

Były takie kwestie, kiedy strona rosyjska pisała, że rosyjskie ofiary polskich obozów koncentracyjnych powinny mieć pomnik na cmentarzu Rakowickim. Jakby ambasador coś takiego powiedział to co wówczas?

- To byłbym zdziwiony. Zapewne takich wypowiedzi nie sformułuje. Jego tematem jest polityka zagraniczna Federacji Rosyjskiej. To ambasadorowie prezentują tematy wystąpień. Chcemy w godnej atmosferze dyskutować wokół tematu.

Jest też tak, że z różnych wydarzeń Rosja produkuje fakty na rynek wewnętrzny. Także z tego spotkania można spreparować różne informacje.

- Jeśli pan mnie pyta czy Rosja spreparuje informacje po tym spotkaniu na swój użytek to ja nie mogę tego skontrolować. Nie mam na to wpływu. Z całą pewnością ja tutaj odpowiedzialności nie poniosę. Nie będziemy w tym uczestniczyć. Raz jeszcze podkreślam, jesteśmy na UJ, gdzie staramy się prezentować daną kwestię z różnych punktów widzenia. Jak są różne strony konfliktu to chcemy wysłuchać wszystkich stron. Takie jest zadanie badania akademickiego. Trzeba znaleźć perspektywy i je zrozumieć.

Temu wykładowi towarzyszyć będzie dyskusja? Jeśli coś by padło ze strony ambasadora to będzie to komentowane?

- Spotkania dyplomatyczne są zawsze takie same. Jest wystąpienie a potem jest długa dyskusja. Za każdym razem należy oczekiwać, że nie tylko pracownicy naukowi, ale także studenci będą zadawać trudne pytania. Jak były kłopoty z Krymem, gościliśmy ministra z Węgier. Były padło trudne pytanie: jaka jest polityka Węgier w zestawieniu z polityką UE wobec Rosji? To było gremium, w którym ambasador się wypowiedział, że oni nie widzą rozbieżności między węgierską polityką a polityką UE. To było skomentowane przez słuchaczy. Była polemika i o to tutaj chodzi.

Czyli ambasador musi być przygotowany na przykład na pytanie dotyczące straszenia Duńczyków głowicami nuklearnymi?

- Bardzo jednoznacznie chcę stwierdzić, że na tych spotkaniach nie ma wiecu. Tu nie ma jednego punktu widzenia. Słuchacze mogą brać udział w debacie. To są spotkania dyplomatyczne. Polemika jest możliwa.

Wykład ma charakter otwarty? Każdy może przyjść? Jak komuś się ta wizyta nie podoba to może o tym powiedzieć?

- Spotkanie dyplomatyczne będzie otwarte. Jesteśmy na UJ. Tutaj można wypowiadać krytyczne sądy względem tej perspektywy, którą zarysuje uczestnik spotkania.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec