Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Profesor Andrzej Piasecki: "Nie ma recept cudownych. Musimy postawić na edukację"

- Dla najmłodszych wyborców częścią systemu jest w takim samym stopniu Bronisław Komorowski, jak i Andrzej Duda - przekonuje prof. Andrzej Piasecki, politolog z Uniwersytetu Pedagogicznego. "Zresztą już wcześniej to samo pokolenie zdecydowało o innym zjawisku społecznym, jakim była wielka emigracja zarobkowa" - dodaje Piasecki.

Zapis rozmowy Jacka Bańki z prof. Andrzejem Piaseckim, politologiem z Uniwersytetu Pedagogicznego.

Twierdzenie, że teraz Paweł Kukiz zdecyduje o wyniku wyborów nie jest przesadzone?

- Zawsze w wyborach duża rolę odgrywał trzeci kandydat. Nigdy jednak nie miał tak dużo głosów. Wyniki są spłaszczone. To wyrazista postać, wyrazisty elektorat i ponad 20%. Nie ma siły. On nie wchodzi do II tury, ale wchodzi do III tury, do wyborów parlamentarnych.

Wyrazisty elektorat czyli kto?

- Osoby młode, wykształcone. Ich ambicje nigdy się tak nie rozjeżdżały z realiami. Mamy wyż demograficzny ludzi z lat 80. Oni po wejściu do UE wyjechali do Anglii a teraz nadają ton pewnym zjawiskom.

W dzisiejszym wywiadzie Rafał Dutkiewicz mówi, że propozycje Pawła Kukiza są destrukcyjne. Co pan na to?

- Gdybyśmy poszukali propozycji pozostałych kandydatów to też byśmy znaleźli destrukcyjne propozycje. Kukiz nie miał wiele wspólnego z polityką. Trzyma się tych JOW-ów. Jego zaplecze polityczne nie spodziewa się efektów wprowadzenia tego. To nie niweluje wpływu partii. Jako polityk Kukiz ma wiele do zrobienia. Jako trybun ludowy może zgłaszać propozycje. On chce zmienić system. Duda i Komorowski walczą o swoją skórę.

Jak pan ocenia kurczowe trzymanie się idei JOW-ów? Wszyscy mówią, że to będzie miało odwrotny skutek niż zakładany. Kukiz odpowiada, że to było wprowadzone w Senacie, żeby skompromitować całą ideę.

- Tak. To, że wszyscy mają pomysły, nie znaczy, że to jest dobre. W 1990 roku chcieli wybierać prezydenta bezpośrednio. To nie był dobry pomysł. To niesie negatywne emocje. Stało się i to konsumujemy. JOW-y i eksperyment w Senacie, wzmocnił PO i PiS. Inaczej jest w gminach. Jakby tak było w Sejmie to niewiele wskazuje, że Sejm będzie urozmaicony. Będzie dwupartyjny. Według mnie nie ma recept cudownych, które szybko zmienią system. Receptą jest edukacja. To kilkanaście lat pracy nad młodymi, wsparcie dla nauczycieli. Wtedy możemy oczekiwać efektów. To najlepszy sposób, ale kandydaci tego nie mówią. W rok nie da się zmienić systemu.

Czyli edukacja od szkoły podstawowej, odpowiedzialność, zachęcanie do brania odpowiedzialności za miejsce gdzie się żyje?

- Budująca partycypację, gdzie nauczyciel jest partnerem i przewodnikiem. Nie ma być urzędnikiem, który wypełnia papiery i rozlicza się przed administracją. Jak nie upodmiotowimy nauczycieli to nie zadbamy o wychowanie nowych pokoleń.

To nie jest argument w wyborach? Żaden kandydat nie powie, że musimy postawić na edukację młodych, żeby w przyszłości to procentowało i żeby system polityczny okrzepł. Wszyscy chcą ten elektorat i mówią prostym językiem. W pojedynku Duda – Komorowski to Duda szybciej trafi do młodych wyborców Kukiza?

- W kampaniach prezydenckich w Polsce zawsze była skuteczna kampania negatywna, na nie. W tych wyborach przeciwnicy urzędującego prezydenta mają szanse. Mogą wskazywać siebie, jako tych, którzy nie uczestniczą we władzach. Jednak każdy to robi. Paweł Kukiz też jest radnym. Mamy mówić o wyborach prezydenckich, ale zaraz będą parlamentarne. Wielu radnych powie, że za chwile chcą być posłami. Andrzej Duda od pół roku jest europosłem. Wyborcy nie wiedzieli, że będzie chciał być prezydentem. Niech kandydat wypełni swój poprzedni mandat, albo niech mówi od razu, że może zmienić zdanie.

W tych wyborach komu się skutecznie uda sięgnąć po elektorat niezadowolonych?

- Na pewno nie urzędującemu prezydentowi. On reprezentuje władze. Młode pokolenie w takich wyborach nie ma swojego reprezentanta, ale bliżej mu do młodszych kandydatów. To Kukiz a teraz Duda. Nawiązując do wyborów sprzed 15 lat, kiedy Kwaśniewski miał 44 lata, urzędujący prezydent nie ma takich możliwości. Większe szanse ma jego konkurent.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"