Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

O dojrzałym ojcostwie z dojrzałymi ojcami

"Ojcem zostać łatwo, znacznie trudniej nim być". Słowa Ernsa Buscha nasuwają pytanie - jak być dobrym ojcem? Czy dojrzałe ojcostwo to sposób na bycie idealnym tatą? Czy metryka to przepustka do świadomego ojcostwa?

O dojrzałym ojcostwie z dojrzałymi ojcami w dniu wszystkich ojców w audycji Przed hejnałem Sylwia Paszkowska rozmawiała z Piotrem Urbaniakiem, Witoldem Gamżą i Kingą Stawarz-Popek - familiolog.



Sylwia Paszkowska: Dojrzałe ojcostwo - co to znaczy? Jakiego wieku dotyczy?

Kinga Stawiarz-Popek: Badacze nie są zgodni. Jeszcze dziesięć lat temu 35-letni ojciec był ojcem dojrzałym, dziś uważa się, że późne ojcostwo to ojcostwo po 45. roku życia, bliżej pięćdziesiątki.

Czy jest coś takiego jak instynkt tacierzyński?

Witold Gamża: Ja na pewno miałem takie coś i to przez długi czas, bo ojcem zostałem dopiero cztery miesiące temu. Zazdrościłem wszystkim ojcom dookoła.

Piotr Urbaniak: U mnie było tak, że kiedy dziecko pojawiło się na świecie, to ujawniły się we mnie takie uczucia, o których wcześniej nie miałem pojęcia

Co się czuje, kiedy bierze się na ręce upragnione dziecko, na które czekało się czasem wiele lat?

Witold Gamża: Trudno to opisać. Nie ma takich słów. Zapamiętam tę chwilę, kiedy wziąłem córkę na ręce, do końca życia.

Pani Kingo, czy to są podobne uczucia, jeśli chodzi o kobiet i mężczyzn?

Kinga Stawiarz-Popek: Tego nie wiem. Pewne jest natomiast to, że zmienia się model ojca. Ojcowie aktywnie uczestniczą w wyczekiwaniu dzieci, są przy porodzie, a potem uczestniczą w ich wychowaniu.

Panowie byliście obecni przy porodzie?

Witold Gamża: Tak.

Piotr Urbaniak: Ja też. Moi koledzy mówili mi, że to przerażające, ale to nieprawda. To było piękne i ważne doświadczenie.

Cały czas mówi się o kryzysie męskości, ale ja mam wrażenie, że mężczyźni dopiero teraz stali się istotami w pełni ludzkimi.

Kinga Stawiarz-Popek: Samoświadomość ludzi w ogóle jest coraz większa, świadomość tego, jakie role gramy.

Jak zmieniał się model ojca na przestrzeni wieków?

Kinga Stawiarz-Popek: Do początku XX wieku mieliśmy do czynienia z ojcem-królem, panem i władcą rodziny, później mieliśmy czas społecznych zawirowań, wojen, ojcowie byli nieobecni fizycznie, często ginęli na wojnie, później w okresie wzmożonej ilości pracy mężczyźni byli nieobecni fizycznie, ale też psychicznie, byli zajęci swoimi pracami, zajęciami, dopiero w latach 70. XX wieku, a w Polsce w latach 90. ojcowie zaczęli się uaktywniać.

Jakich wy mieliście ojców?

Witold Gamża: Ja pochodzę ze Śląska, a mówi się, że tam ojcowie stoją raczej z boku. U nas było inaczej. Ojciec pracował na kopalni, ale zawsze aktywnie się włączał w nasze wychowywanie. Kiedy zdarzało się, że tata pracował w niedzielę, to dla mnie i mojego rodzeństwa była to bardzo nieudana niedziela.

Piotr Urbaniak: Nie wiem, czy tata mnie przewijał, ale na pewno wielu rzeczy mnie nauczył: jazdy na rowerze, żeglarstwa, jazdy na nartach. Pamiętam też taką wrażliwość u mojego ojca: on zawsze chronił mnie przed strasznymi opowieściami o czarownicach, które porywają dzieci.

Dojrzałe ojcostwo ma wiele zalet, ale może być też niebezpieczne.

Kinga Stawiarz-Popek: Późne ojcostwo powoduje pewne zagrożenia genetyczne. Okazuje się, że późny wiek ojca zwiększa ryzyko występowania w DNA dziecka mutacji genów powiązanych z autyzmem i schizofrenią. W Australii prowadzone były badania dotyczące wyników intelektualnych dzieci starszych ojców. Okazało się, że im ojciec starszy, tym gorsze są wyniki intelektualne dziecka. Odwrotnie niż ma się to w przypadku matek. Bardziej sprawne intelektualnie dzieci to te urodzone przez dojrzalsze matki.

Kobiety w okresie ciąży przygotowują się do macierzyństwa. Podobnie jest z mężczyznami?

Witold Gamża: Tak, wspólnie przeżywaliśmy tę ciąże, można powiedzieć, że ja też byłem w jakimś sensie w ciąży.

Piotr Urbaniak: Ja też. Nawet przytyłem w sposób nieprawdopodobny.

Kinga Stawiarz-Popek: W tym akurat nie ma nic dziwnego. Udowodniono, że jeśli ojciec jest zaangażowany, to ma tendencję do tycia, kiedy żona jest w ciąży.

A czego się najbardziej baliście?

Witold Gamża: To był strach o zdrowie dziecka.

Piotr Urbaniak: U mnie podobnie.

Podobno podstawową wadą mężczyzn jest to, że chcą, by ich dzieci przynosiły im chlubę, podczas gdy matki kochają bezwarunkowo..

Witold Gamża: Nie, kochamy dzieci takie, jakimi są.

Kinga Stawiarz-Popek: Ten system postrzegania związany jest z modelem ojca-króla.

Czyli z tym, którego już się pozbywamy.

Kinga Stawiarz-Popek: Tak, powoli, ale systematycznie.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego