Polska otrzymała europejską nagrodę za poprawę sytuacji na drogach i ograniczenie wypadków śmiertelnych w ostatniej dekadzie o połowę. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk wskazał, że nagroda przyznana Polsce przez Europejską Radę Bezpieczeństwa Transportu to docenienie poprawy stopnia bezpieczeństwa na polskich drogach. Dodał, że jest to też motywacja do dalszego działania w tym zakresie.
Posłuchaj wypowiedzi
Jest to pierwsza nagroda przyznana Polsce przez Europejską Radę Bezpieczeństwa Transportu. Z jej najnowszego raportu wynika, że w naszym kraju liczba ofiar śmiertelnych na drogach spadła o 47 procent w latach 2012-2022. Średnia unijna to 22 procent.
Minister Adamczyk argumentuje, że w Polsce powstają autostrady i drogi ekspresowe na najwyższym poziomie, dlatego wzrasta bezpieczeństwo na drogach".
Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu poinformowała, że jest kilka powodów przyznania Polsce nagrody, oprócz zmniejszenia liczby ofiar na drogach. Eksperci wskazali na kompleksowy Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, który wyznacza cele zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych i ciężko rannych o połowę, a także zakrojony na szeroką skalę czteroletni Program Bezpiecznej Infrastruktury Drogowej. Mowa jest też o rozbudowanej sieci fotoradarów i pomiarów czasowych, wzrost kontroli sprawdzających trzeźwość kierowców, oraz wprowadzenie systemu korytarzy życia na autostradach umożliwiających służbom ratunkowym na szybki dojazd do wypadków.
Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu zwraca jednak uwagę, że dozwolona prędkość 140 kilometrów na godzinę na autostradach w Polsce jest najwyższa w Unii, nie licząc Niemiec, gdzie w wielu miejscach nie ma żadnych ograniczeń. Rada z zadowoleniem przyjęła ograniczenie prędkości w polskich miastach do 50 kilometrów na godzinę i sugeruje dalsze obniżenie jej do 30 kilometrów na godzinę na drogach używanych przez pieszych i rowerzystów.