Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Marek Lasota: "W 2016 roku najważniejsze jest budowanie dobrych relacji między Polską a Ukrainą"

- Ukraina patrzy na Polskę z nadzieją. Nie możemy psuć tych relacji przez oskarżenia wynikające z emocji związanych z tym co się kiedyś działo - mówił na antenie Radia Kraków szef krakowskiego oddziału IPN, Marek Lasota.

Marek Lasota: "W 2016 roku najważniejsze jest budowanie dobrych relacji między Polską a Ukrainą"
fot:RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z szefem krakowskiego oddziału IPN, Markiem Lasotą.

11 lipca to powinien być dzień pamięci o ludobójstwie na Wołyniu?

- To powinien być dzień pamięci o tej tragedii. Ona dotknęła Polaków mieszkających na tamtych terenach. To był jeden z ciągów dramatów rozgrywających się w ciągu lat wojennej zawieruchy. My musimy pamiętać o Polakach. Rozmiar zbrodni i fakt, że dotknęła ona dzieci i kobiety, nie usprawiedliwia tego. Bestialskie mordowanie ludności cywilnej musi się spotkać z potępieniem. Ofiarom należy się pamięć. Jak to nazwać? Dzisiaj mówimy o ludobójstwie. To zniuansowana sprawa. Zostawmy te kwestie naszej pamięci. W 2016 roku najważniejsze jest budowanie dobrych relacji między Polską a Ukrainą. Ukraina patrzy na Polskę z nadzieją. Nie możemy psuć tych relacji przez oskarżenia wynikające z emocji związanych z tym co się kiedyś działo. Nie może to zakłócać tego budującego się mozolnie ładu w tej części kontynentu.

Czyli powinniśmy ustanowić dzień pamięci i odejść od niuansowania czy to powinien być dzień pamięci ofiar ludobójstwa, żeby nie psuć relacji z Ukrainą?

- Zostawmy to politykom. Dla historyka nazwa nie ma znaczenia. Chodzi o szukanie przyczyn. Czy oni ponieśli śmierć w wyniku ludobójstwa? To nie ma większego znaczenia. Biorąc pod uwagę konieczność dobrych relacji z Ukrainą, politycy muszą ważyć każde słowo. W Kijowie, we Lwowie bacznie patrzy się jak do tego problemu podchodzi polska klasa polityczna. Nie znaczy to, że mamy wyrzec się naszego punktu widzenia. Nie. Nasza historia ocenia to jednoznacznie. To była nieuzasadniona i okrutna zbrodnia. Musimy być mądrzy. Mamy prawo tego też oczekiwać od Ukrainy. Nie powinno być nieporozumień między narodami.

Nie jest tak,że prawda historyczna staje się zakładniczką bieżącej polityki? Mówimy o wstrzymaniu się z uchwałą, bo ważne są stosunki z Ukrainą.

- Historia nie ma ograniczeń. Punkty widzenia historyków ukraińskich i polskich się różnią. Jednak oni będą rozmawiać między sobą. Taka pokusa jest zawsze wśród polityków, żeby uczynić z historii instrument uprawiania polityki. Trzeba się przed tym bronić. Historycy muszą się bronić. Trzeba dbać o to, żeby nauka była wolna od wpływów politycznych. Unikam odpowiedzi na pytanie jakie sformułowanie powinno być w uchwale. To dwie różne rzeczywistości - polityczna i historyczna.

Środowiska kresowe mówią, ze wszystko przez szczyt NATO. Chodzi o to, żeby nie wchodzić z takim tematem w wymiar międzynarodowy. Głosowanie przesunięto na czas po szczycie. To rozsądne rozwiązanie?

- Taki jest kalendarz. Szukanie w każdej decyzji podtekstów jest nadużyciem. Sejm przyjmuje kalendarz, on musi uwzględniać wszystko. Najważniejszy teraz jest szczyt NATO. To wydarzenie globalne, mogą być też takie rozstrzygnięcia. Nie musi on dotyczyć tylko ważnego wydarzenia z historii Polski. Zachowajmy proporcje. Jak chodzi o środowiska kresowe to ta struktura kieruje się prawidłami życia publicznego. Znam wiele osób, które ocalały i pamiętają tę tragedię. U większości tych osób, poza traumatycznym przeżyciem, z trudem znajduję manifestację nienawiści i wrogości. Jest gorycz i oczekiwanie satysfakcji.

Nowa siedziba krakowskiego oddziału IPN będzie przy ulicy Dolnych Młynów? To pewne?

- Nie. Starania trwają. Jesteśmy na kolejnym etapie tych zabiegów. Jest decyzja władz miasta o przeznaczeniu do celu publicznego tej części nieruchomości. Nie znaczy to jednak, że będzie tam IPN. Trzeba nabyć prawa do nieruchomości, będziemy się o to starać. Ten pomysł i staranie się o lokalizację oddziału krakowskiego... To ostatni oddział w Polsce, który jest rozproszony. Chcemy wykorzystać tę część, ponieważ mamy dyskomfort estetyczny jak tam przechodzimy. Obok jest piękny obiekt biblioteki, Małopolski Ogród Sztuki. Tam jest szpetny zakątek. To łączy interesy IPN. Jak za kilka lat będzie tam interesujący obiekt, który będzie miał swój walor użytkowy dla mieszkańców, bo nie chcemy się zamykać, to będzie dobrze.

Przemawia przez pana wiceprzewodniczący Rady Miasta. Co to znaczy, że oddział będzie otwarty dla krakowian?

- Przyjmując wstępne koncepcje do projektu, stwierdziliśmy, że będzie on realizowany w porozumieniu z miastem. To nie będą tylko nasze pomysły. Poza swoimi funkcjami obiekt ma być interesujący architektonicznie, ale musi też zawierać w sobie walor użytkowy. Część obiektu, która nie musi być objęta ochroną informacji, będzie otwarta. To będzie mała sala audytoryjna, miejsce na wystawy, biblioteka, księgarnia. To nazywamy przystankiem historia. Można się spotkać tam z historią, literaturą, filmem. Można też rozmawiać. To może być interesujące dla ludzi. Chciałbym, żeby tak było. To ma być część miasta.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"