Przy opadającej trzeciej fali luzowanie obostrzeń sanitarnych wydaje się dziś w pełni zrozumiałe, zwłaszcza że część restrykcji stała się fikcją - tak uważa dr Marcin Kędzierski z Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego. 4 maja zostaną rozmrożone instytucje kultury, 8 maja w 50-procentowym limicie hotele, a 15 m.in. restauracje na wolnym powietrzu. Co więcej, 29 maja wróci nauka w trybie stacjonarnym i to dla uczniów wszystkich szkół. Jak jednak przekonuje Kędzierski, w wypadku ewentualnej czwartej fali jakikolwiek rodzaj lockdownu nie będzie miał już najmniejszego sensu. Porozmawiamy o tym już za kilkanaście minut w programie OTSM