Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Kandydat PiS w wyborach może być zaskoczeniem"

- Na przełomie sierpnia i września ogłosimy, kto jest naszym kandydatem na prezydenta Krakowa - zapowiedział na antenie Radia Kraków poranny gość, poseł PiS-u, Andrzej Adamczyk. Na dziennikarsko-politycznej "giełdzie" pojawiają się nazwiska posłanki PiSu, Barbary Bubuli i krakowskiego radnego, Józefa Pilcha. Mówi się również, że PiS wciąż rozmawia też o starcie w wyborach z Jarosławem Gowinem. Poseł Adamczyk przekonywał, że dziś na personalia jest za wcześnie.

"Kandydat PiS w wyborach może być zaskoczeniem"
fot. RK

Ostatnia niewiadoma przed wyborami prezydenckimi w Krakowie wyjaśni się na przełomie sierpnia i września. Wtedy - jak zapowiedział na naszej antenie poseł PiS Andrzej Adamczyk - partia przedstawi kandydata na prezydenta miasta. Rozmowy w tej sprawie wciąż trwają, dopinamy ostatnie szczegóły - mówił poseł Adamczyk w porannej rozmowie Radia Kraków. Myślę, że będzie to ciekawa kandydatura, dla niektórych może być zaskoczeniem - zapowiadał. Wśród potencjalnych kandydatów PiS na prezydenta Krakowa wymieniano dotąd posłankę Barbarę Bubulę oraz wiceprzewodniczącego Rady Miasta Józefa Pilcha. Nieoficjalnie mówi się też, że PiS do kandydowania wciąż namawia Jarosława Gowina.

Poseł Adamczyk zastrzegał, że nie ma planów, by zostać marszałkiem Małopolski. Jestem posłem, zajmuję się infrastrukturą i nadal chcę się tym zajmować - przekonywał poseł Adamczyk.


Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PiS - Andrzejem Adamczykiem.

Gowin oznajmił, że nie wystąpi w wyborach prezydenckich i trwają rozmowy z trzema kolejnymi osobami. Jest już jakiś pewniak?

Pracujemy, rozmawiamy z kandydatami, dopinamy szczegóły. Na początku sezonu politycznego i samorządowego, na przełomie sierpnia i września, będziemy mieli okazję rozmawiać o kandydacie. Dla niektórych może to być zaskoczeniem, dla niektórych nadzieja na zmiany w Krakowie.

Dzisiaj słyszę "ani kroku dalej".

To nie jest kwestia kroku dalej. To proces, który trwa. Pozwólmy, żeby został sfinalizowany. Wówczas zaproponujemy krakowianom kandydata, który, mamy nadzieję, Kraków odmieni.

Czy w tej trójce są nazwiska, które często padają: Bubula i Pilch?

To nie jest kwestia tylko trzech osób. Proszę pozwolić mi dotrzymać danego słowa. Nie odnośmy się do personaliów.

Ale sprawa z Jarosławem Gowinem nie jest ostatecznie zamknięta. Słyszałem, że rozmowy PiS z nim wciąż trwają.

Trwają rozmowy wielopoziomowe.

Gowin wchodzi w rachubę? Tak czy nie?

Dopóki PiS nie ogłosi kandydata na prezydenta, wszystkie warianty są możliwe.

Ile mandatów pan przewiduje dla PiS?

Staram się być realistą. Dziś wszelakie sondaże dają nam przewagę bezwzględną w sejmiku województwa małopolskiego. Wyborcy zdecydują.

Dziś przyjmuje się tak, jakby się wygrało.

Nie, absolutnie nie. Zawsze interesuje mnie powód tak stawianej tezy. Pracujemy nad problemem wyborów samorządowych od 3 lat. Od 3 lat odwiedzamy gminy i powiaty Małopolski - mówię tutaj o posłach i samorządowcach PiS. Konsultujemy program również dla Krakowa. Odwiedziliśmy przez 1,5 roku większość gmin i wszystkie powiaty. Program jest praktycznie gotowy do publikacji. Na otwarcie sezonu kampanii go zaprezentujemy. Koncentrujemy się na tym, co w Małopolsce jest najważniejsze, i na tym, żeby odebrać władzę Platformie. PO Małopolskę niestety psuje. Lokuje ją poza obszarem zainteresowań rządu i gospodarki.



Słyszałem, że rozważa pan dla siebie stanowisko marszałka województwa.

Zaskoczył mnie pan. Dziękuję za nominację. Nie rozważam objęcia tak zacnej funkcji.

Czyli samorząd pana nie interesuje.

Jestem posłem, parlamentarzystą, zajmuję się sprawami polskiej infrastruktury i chciałbym to robić dalej.

A stanowisko w zarządzie województwa, w przypadku wygranej prawicy, dla Andrzeja Romanka z Solidarnej Polski - to jest pewne?

Nie otworzyliśmy jeszcze kampanii. Nie sprzedajmy Inflant i nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Nie zajmujmy się personaliami. Dziś, jeśli mamy program i zostanie on zaakceptowany przez wyborców, to do niego dostosujemy personalia. Traktujemy sprawę poważnie. Mówimy o programie i propozycjach i o tym, co w Małopolsce trzeba zrobić, żeby z regionu, który został zepchnięty na peryferia, uczynić centrum.

Ale słyszeliśmy również ze strony Prawa i Sprawiedliwości, "że ten ma obiecane to, ten tamto, itd....".

Mamy sezon ogórkowy, a media przynoszą różne informacje. Te też pojawią się w obiegu. Nie odnosimy się do tego. Nas interesują konkrety.

To nie pozostaje nic innego, jak podaje "Newsweek", przyjąć stanowisko ministra transportu.

Jeżeli wybory parlamentarne byłyby za miesiąc, a "Newsweek" miałby decydujący wpływ na to, co się wydarzy, to moglibyśmy o tym poważnie rozmawiać. Dzisiaj zajmujemy się wyborami samorządowymi.

Ale podobno resort transportu ma pan już obiecany i nie słyszałem tego od dziennikarza tylko od polityka.

Niczego nikt mi nie obiecywał. Przeczytałem te informacje z "Newsweeka". Ścisłe kierownictwo mojej partii nie pozwoliłoby sobie na takie dywagacje. Mamy zagrożenie wewnętrzne, nieudolne rządy Platformy, rozpoczynamy pracę w parlamencie. Gospodarka, bezrobocie, problem ze służbą zdrowia, oświata, finanse publiczne – to przestrzeń, w której będą funkcjonowali politycy PiS. Gdyby na spotkaniach kierownictwa partii poruszono problem przyszłego rządu, to byłby spory kłopot dla tego, który rozpocząłby taką debatę. Taki ktoś musiałby liczyć się z reprymendą.

"Newsweek" podaje, że nawet licencjat pan zrobił, żeby być ministrem transportu.

To pewna złośliwość. To jest fakt. Mam inżynierskie uprawnienia budowlane, studia ukończyłem dla własnej satysfakcji. To nie był żaden warunek. To był imperatyw, który kazał mi pewne sprawy uporządkować.

Nie chce pan mówić o ministerstwie, o samorządzie, są plany naukowe... To co dalej?

Moje starania trwają i zostaną zwieńczone pewnym tytułem. Dziś koncentruję uwagę na problemach komunikacyjnych. Z trwogą przyjmuję informacje, że kolejny raz Małopolska została tak potraktowana przez rząd. Rząd podejmuje decyzję w sprawie budowy S6, tzw. "berlinki", która była kiedyś powodem wybuchu II wojny światowej - kosztem S7 i Małopolski. My koncentrujemy się na problemach Polaków.

O tym będziemy już rozmawiać przed wyborami samorządowymi.


Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"