Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak wygląda edukacja przyszpitalna?

W Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie powstanie liceum. Dotychczas dzieci uczyły się w Zespole Szkół Specjalnych nr 3 tylko do 16 roku życia, prawdopodobnie już od września wydłużą edukację do 18 roku życia. Jak wygląda edukacja przyszpitalna, czym różni się od tej prowadzonej w szkole masowej, czy dzieci przewlekle chore są łagodniej traktowane przez nauczycieli, i w końcu - co daje ukończenie takiej szkoły?

Jak wygląda edukacja przyszpitalna?
Goście programu "Przed hejnałem"

Gośćmi programu "Przed hejnałem" były:

Alicja Sznuc-Jędrzejowska - dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych nr 3, 
Małgorzata Brzeska - dyrektor Zespołu Szkół Specjalnych nr 2, 
Agata Koźmińska - rodzic ucznia II klasy gimnazjum.

Fragment rozmowy:

- Dzieci, które trafiają do szpitala na długotrwałe leczenie, powinny mieć zapewnioną możliwość kontynuacji edukacji, by nie traciły roku. Do tej pory ta edukacja była zapewniona do 16. roku życia. A co potem? 

Alicja Sznuc - Jędrzejowska - A potem był wielki problem. W związku z licznymi prośbami lekarzy, rodziców, a przede wszystkim uczniów postanowiłam zwrócić się do Wydziału Edukacji z prośbą utworzenia liceum. Prośbę tę poparli radni miasta Krakowa oraz Zarząd Rady Dzielnicy XII. W wyniku naszych wspólnych działań jesteśmy na etapie procedowania uchwały, którą mam nadzieję radni podpiszą niebawem i od 1 września 2016 będzie w szpitalu Prokocimiu funkcjonować liceum.

- Pani syn uczy się w szkole przyszpitalnej od września. Czym ona różni się od tej, do której chodził wcześniej?

Agata Koźmińska - Różnica jest duża. Lekcje odbywają się na sali przy łóżku lub na świetlicy - w zależności od stanu pacjenta. Nauczyciel przychodzi kilka razy do ucznia rano lub popołudniu i pyta o jego stan zdrowia. Jeśli pacjent dobrze się czuje, to lekcje się odbywają.

- Zdarza się dzieciakom wykorzystywać to, że są uprzywilejowane?

Alicja Sznuc - Jędrzejowska - Bardzo rzadko. Uczniowie, którzy są przewlekle chorzy, chcą się uczyć. Dla nich nauka jest formą terapii.

- Czy nauczyciele, którzy pracują w szkołach przyszpitalnych, to są typowi nauczyciele, którzy pracują w zwykłych szkołach, czy są to specjalnie przygotowani nauczyciele do pracy z uczniami - pacjentami? 

Alicja Sznuc - Jędrzejowska - Trzeba mieć specjalne przygotowanie. Są to ludzie kończący studia z zakresu rewalidacji dzieci przewlekle chorych i kalekich. Studia te uczą rozmów z uczniem. Jest to nauka o chorobach, o specyficznym podejściu do ucznia, gdyż każda choroba wzmaga odpowiednie zachowanie, do którego trzeba się dostosować.

- W placówce nr 2 jest nieco inaczej.

Małgorzata Brzeska - Jesteśmy Zespołem Szkół Specjalnych, ale jesteśmy specjalni inaczej, czyli realizujemy podstawę programową w bardzo specjalnych warunkach szpitalnych. Zespół jest zorganizowany przy dwóch szpitalach, czyli przy Klinice Psychiatrii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie i Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym św. Ludwika. Pracujemy w czterech budynkach, czyli jesteśmy uzależnieni od właściwości lokalowych i podlegamy organizacji szpitala. Przy ulicy Kopernika na oddziale stacjonarnym mamy dwa oddziały klasy liceum i gimnazjum, a na oddziale dziennym przy ul. Śniadeckich mamy 6 oddziałów klasowych. W Szpitalu  św. Ludwika mamy oddział klasy podstawowej, przedszkole i jedną klasę gimnazjum. Nasze oddziały to oddziały psychiatryczne. Uczymy ponad stu uczniów z problemami psychicznymi.

- Jak traktują was lekarze? Jako część zespołu, który leczy pacjenta?

Alicja Sznuc - Jędrzejowska - Współpraca ze służbą zdrowia jest bardzo ważna, bo wspomagamy leczenie.

- Syn od września korzysta z edukacji przyszpitalnej, jednak są okresy, kiedy jest w domu. Wtedy korzysta z indywidualnego toku nauczania, który prowadzony jest przez nauczycieli szkoły macierzystej. Jak połączyć to wszystko, by realizować program w sposób spójny?

Agata Koźmińska - To jest okres trudny dla całej rodziny i dla niego na pewno też. Syn radzi sobie dobrze. Nauczyciele ze szkoły macierzystej i przyszpitalnej są bardzo elastyczni i dostosowują się do ucznia. Są ze sobą w kontakcie. Jeśli chodzi o klasyfikacje, egzaminy, konkursy, to nauczyciele są w kontakcie bezpośrednim lub za pośrednictwem mojej osoby.

Alicja Sznuc - Jędrzejowska - To jest konieczność. Z pozycji dyrektora kontaktuję się z dyrektorami szkół macierzystych ucznia w kwestii kontynuowania programu nauczania, klasyfikowania ucznia, egzaminów. W naszej szkole odbywają się egzaminy i jeśli  będzie potrzeba, to będą także matury. Bardzo często nauczyciele, przyjeżdżając do nas w odwiedziny, rozmawiają na temat problemów uczniów.

- Ale są też uczniowie problemowi.

Alicja Sznuc - Jędrzejowska - Dlatego kontaktujemy się również z pedagogami szkolnymi i rozwiązujemy problemy o charakterze społecznym.

- Czy bywa, że choroba zmienia podejście do nauki?

Alicja Sznuc - Jędrzejowska - Zdecydowanie zmienia podejście do szkoły, do celów życiowych. Pobyt w szpitalu zawsze jest traumą dla dziecka, niezależnie od tego jak długo trwa. Jest ogromna potrzeba pomocy ze strony nauczycieli i rozmów na temat sytuacji, w której znaleźli się pacjenci, dlatego u nas zawsze lekcje zaczynają się rozmową terapeutyczną. Uczniowie mogą też liczyć na pomoc wychowawców, którzy prowadzą zajęcia terapeutyczne. Są to zajęcia o charakterze arteterapii, bajkoterapii, muzykoterapii. Odbywają się one w salach zabaw, które obecnie są w remoncie. 

- W Zespole Szkół Specjalnych nr 2 dzieci dłużej korzystają z edukacji przyszpitalnej.

Małgorzata Brzeska - Wynika to z przyczyn, z jakich te dzieci znalazły się w szpitalu. Są to różnorakie zaburzenia psychiczne. To są dzieci, które są dłużej razem w klasie. Mamy uczniów, którzy są z nami już trzeci rok. Są tacy, którzy wracają do szkół macierzystych i po braku adaptacji, wracają do nas na oddział. W ramach zajęć szkolnych  prowadzimy również socjalne zadania opiekuńczo-wychowawcze, w ramach których rozwijamy ich inaczej. Prowadzimy m.in. innowacje pedagogiczne, które realizuje się przy współpracy z instytucjami zewnętrznymi. Uczniowie mają możliwość uczestniczenia w kulturze, czyli oddziałujemy terapeutycznie. Wzrastając w tej kulturze zewnętrznej uczniowie mogą poznawać siebie. To pomaga im w chorobie.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA