Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jacek Majchrowski o budżecie Krakowa na 2020 rok: "Nie czeka nas mizeria"

- Inwestycji zapisano w nim więcej niż w tym roku - tak o budżecie Krakowa na przyszły rok mówił na antenie Radia Kraków prezydent miasta, Jacek Majchrowski. Projekt budżetu przyjęła Rada Miasta. Jej przewodniczący mówił, że to budżet na miarę naszych możliwości. "Problem polega na tym, że otrzymujemy mniej subwencji rządowych, więc inwestycji będzie mniej niż planowaliśmy. Przycięliśmy też tak zwane wydatki bieżące" - tłumaczył profesor Jacek Majchrowski w porannej rozmowie Radia Kraków. W budżecie zapisano ponad 6 miliardów 250 milionów złotych dochodów. Wydatki mają być wyższe o 480 milionów. Deficyt zostanie sfinansowany między innymi z kredytów i pożyczek. Za byli radni PO i prezydenckiego klubu Przyjazny Kraków, przeciwko klub Kraków dla Mieszkańców. Wotum separatum wobec budżetu złożył klub radnych Prawa i Sprawiedliwości.

Jacek Majchrowski o budżecie Krakowa na 2020 rok: "Nie czeka nas mizeria"
fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z prezydentem Krakowa, Jackiem Majchrowskim.

Krakowska Rada Miasta przyjęła wczoraj budżet na 2020 rok. Przewodniczący Rady mówi, że to budżet na nasze możliwości, a możliwości są mizerne. Mizeria czeka krakowian?

- Nie. Nie czeka nas mizeria. Inwestycji jest więcej niż w tym roku. Nie jest tak, że wszystko się wali. Problem w tym, że mamy mniejsze środki dzięki decyzjom rządowym, więc musieliśmy obciąć inwestycje, które chcieli wprowadzić radni. Muszą być w budżecie inwestycje kontynuowane, na które są podpisane umowy. Przygotowaliśmy też kilka projektów z myślą o tym, żeby projekt był gotowy, jak przyjdzie nowa perspektywa unijna. Przycięliśmy wydatki bieżące. Nie dało się wszystkiego umieścić.

W budżecie jest między innymi budowa linii tramwajowej na Górkę Narodową, przebudowa Igołomskiej i 29. listopada. Te inwestycje nadal stoją jednak pod znakiem zapytania.

- Z naszej strony jest przygotowanie, nawet jak idzie o tramwaj. Tam jest praktycznie wszystko gotowe. Przepisy mówią, że jak mówimy o inwestycji liniowej, trzeba się zwrócić do wszystkich sąsiadów. Tu to prawie 5000 osób. Daje pan gwarancję, że nie znajdzie się kilka, które powiedzą, że nie chcą tutaj tramwaju? Cała procedura może trwać i trwać.

Prezydent Kulig mówił, że na początku roku zapadnie decyzja, czy będzie przebudowa 29. listopada, czy nie. Na co czekamy?

- Czekamy na różne rzeczy. To skomplikowana sytuacja własnościowa i z wykonawcą. Nie wszystkie rzeczy zależą od miasta. Mamy cała masę innych decydentów, od których jesteśmy uzależnieni. To konserwator zabytków, ochrona środowiska, sąsiedztwo. To masa spraw.

W budżecie są pieniądze na wykupienie praw autorskich stadionu przy Reymonta. Będą prawa autorskie i co dalej? Radni będą chcieli od pana wydobyć harmonogram prac związanych z przebudową i zmianą funkcji tego obiektu.

- Prawa autorskie należały do firmy, której właścicielem był dawniej projektant stadionu. Jeśli cokolwiek chcemy tam zmieniać – kilka rzeczy nadaje się do zmiany, bo ten pan chyba projektował pierwszy stadion w życiu – musimy kupić prawa autorskie. Inaczej właściciele będą od nas żądać więcej. Woleliśmy kupić i sami decydować.

Jak to się stało, że tych praw nie mieliśmy?

- Ja zastałem umowę na stadion jak przyszedłem na urząd.

Są prawa i co dalej ze zmianą funkcjonalności?

- Tam jest kwestia na przykład spraw związanych z restauracjami, jedzeniem, parkingami. Jest kilka rzeczy, które należy zmienić. My to kupiliśmy po to, że jeśli dojdzie do końca cała sytuacja związana z Igrzyskami w 2023 roku, wtedy powinny się pojawić pieniądze rządowe. Chcemy je wykorzystać.

Chodzi o to, żeby mieć koncepcję przebudowy, pokazać ją i skorzystać z pieniędzy?

- Tak.

Klubowe poprawki PiS zostały odrzucone. Radni PiS pytali, czy to nie jest tak, że prezydent nie chce współpracować z radnymi z tego klubu.

- Nie wszystkie zostały odrzucone, jak innych klubów. Część przyjęta, część odrzucona. To pytanie jest źle skierowane. Radni PiS powinni stanąć przed lustrem i zapytać siebie, jak wygląda ta współpraca. Ja chcę współpracować ze wszystkimi. Mnie interesuje to, że ktoś reprezentuje mieszkańców. Radni PiS mówią, że oni niekoniecznie widzą możliwość współpracy z PO. Jeśli ja bym współpracował tylko z nimi to tak. PO na bok. Ja mówię, żebyśmy działali wszyscy. Zobaczymy co będzie.

Kiedy będzie gotowe studium wykonalności metra?

- Powinno być do końca roku. Z tego co wiem, nie ze wszystkimi badaniami są gotowi. To będzie pewnie lekko przesunięte.

Co zmieniają deklaracje małopolskiej konserwator zabytków? Ona mówi, że nie jest przeciwko budowie metra, ale przystanki powinny być poza obrębem Starego Miasta. Jest propozycja placu Inwalidów i placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

- Można tak. Plac Nowaka-Jeziorańskiego ma uzasadnienie. Tam jest pociąg, autobusy, tramwaje, wszystko. Plac Inwalidów jest bardziej dyskusyjny. Rozumiem, że pani konserwator chce zachować kawałek ruin fortu na rondzie Mogilskim. Jednak to pytanie, co jest ważniejsze. To węzeł przesiadkowy. Zobaczymy jak to wyjdzie. Musimy się dostosować. To przykład tego, że nie wszystko od miasta zależy.

Może na rękę jest władzom miasta to przeciąganie liny? Pan nie jest przekonany do budowy metra.

- Ja nie jestem przekonany, ale moje zdanie się nie liczy. W referendum wyszło, że mieszkańcy chcą metra. Stąd umowa z firmą, która ma pokazać, czy metro jest potrzebne, gdzie i jak.

Jeśli będzie studium wykonalności, poznamy przebieg linii i koszty, zarządzi pan nowe referendum?

- Nie wiem. Referendum było. Wtedy było o idei. O tym jest fajnie mówić bez konkretów. Tu by były konkrety. Zobaczymy.

Po badaniach spalin metodą teledetekcji, będą ograniczenia ruchu związanego z busami i prywatnymi autobusami?

- Ja bym chciał, ale teraz jest robiona analiza prawna. Decyzję na temat busów podejmuje marszałek. On daje koncesje. One czasem są w opłakanym stanie. Trzeba się będzie zastanowić. Jest koncepcja, żeby zmienić koszty opłat za przystanki dla busiarzy. To ich zmusi… To kwestia masy ludzi, którzy dojeżdżają spoza Krakowa. Niby mamy umowy ze wszystkimi gminami na autobusy, ale to pewnie nie wystarcza.

Zmiana opłaty za korzystanie z przystanków miałaby służyć temu, żeby busy się zatrzymywały wcześniej, na przykład przy rondzie Matecznego?

- Trwają prace nad koncepcją. Jak idzie o okoliczne gminy, najlepsze by było budowanie park&ride przy stacjach. Tam by wsiadali na kolej i jechali pociągiem.

Pytanie, czy wytrzyma to komunikacja zbiorowa.

- To inna rzecz.

Czyli koncepcja powstaje?

- Tak.

Jakie wyciągnie pan konsekwencje za zatrzymania pracowników Zarządu Budynków Komunalnych? Pytam o zmiany w instytucji.

- Jak pan doskonale wie, w przeciągu 17 lat mojej kadencji, było kilka osób zatrzymanych, były zarzuty, dziennikarze wydawali wyrok i były uniewinnienia. Jest zasada domniemania niewinności. Jeśli ktoś będzie miał prawomocny wyrok, odejdzie z pracy.

Pytam o instytucję. Ona wymaga zmian?

- Moim zdaniem nie.

W mijającym roku Centrum Kongresowe ICE gościło 140 wydarzeń. Na przyszły rok ICE ma zarezerwowany kalendarz w ponad 80%. kraków potrzebuje nowego centrum kongresowego?

- Wiem, że są w projektach dwa prywatne centra. Sądzę, że lepsze by było, żebyśmy to centrum rozszerzyli, dobudowali część. Jest ewidentna potrzeba. Wiele lat temu, jak to dojrzewało, mówiono, że coś takiego jest niepotrzebne. Okazało się bardzo potrzebne. Są rezerwacje w ICE na 2029 rok.

Dobudowanie kolejnej części, czy zmiana w środku?

- Dobudowanie kolejnej części.

Są konkrety?

- Bardzo płynne.

Na razie rozmowy?

- Tak jest.

Jakieś decyzje?

- Jeszcze nie ma decyzji.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec