Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Edward Siarka: Ludzie nie chcą przyjąć do wiadomości, że żyjemy w warunkach pandemii

- Ta sytuacja dobitnie pokazuje, że koronawirus może dosięgnąć każdego - tak zakażenie w rządzie komentował na antenie Radia Kraków Edward Siarka, nowy wiceminister środowiska. W poniedziałek rano, kilka godzin przed zapowiadanym zaprzysiężeniem rządu, o pozytywnym wyniku testu poinformował nowy minister edukacji, nauki i szkolnictwa wyższego Przemysław Czarnek. Uroczystość przeniesiono na wtorkowe popołudnie. Na kwarantannę skierowano ministrów, którzy mieli z nim kontakt - wicepremiera Jacka Sasina, szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka, ustępującego ministra edukacji Dariusza Piontkowskiego i wiceministra Jacka Ozdobę. "Pod względem pandemicznym jesteśmy w trudnej sytuacji. Ludzie nie chcą przyjmować do wiadomości, że żyjemy w warunkach pandemii, że to wymaga od nas wyrzeczeń" - mówił wiceminister Siarka w porannej rozmowie Radia Kraków.

Edward Siarka: Ludzie nie chcą przyjąć do wiadomości, że żyjemy w warunkach pandemii
fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z nowym wiceministrem środowiska, Edwardem Siarką.

Zaprzysiężenie rządu zostało przeniesione na dzisiaj z powodu koronawirusa wykrytego u Przemysława Czarnka. Na kwarantannę trafiło 4 ministrów. Jak pan ocenia tę sytuację? Był pan pierwszym parlamentarzystą ze stwierdzonym koronawirusem.

- Cała ta sytuacja pokazuje dobitnie i nam uzmysławia, że sytuacja związana z wirusem może dosięgnąć każdego. Rząd płaci dużą cenę za otwartość. Ona jest związana z rekonstrukcją, spotkaniami, podawaniem sobie dłoni. Zwracam na to uwagę. W tych kontaktach międzyludzkich zwracajmy uwagę na kontakt. Często dbajmy o higienę rąk. I tak trudno jest uniknąć takich sytuacji. Znam historię z panem ministrem, że z kolegą się entuzjastycznie powitali i to wystarczyło do kwarantanny. Wszyscy ludzie pracujący czy spotykający się z innymi, muszą uważać na kontakty. Ilość zachorowań pokazuje, że w dłuższym czasie możemy mieć problem z zapewnieniem ilości miejsc w szpitalach.

Słyszymy także, że ta sytuacja z ministrami na kwarantannie może sprawić, że dodatkowe obostrzenia w strefach czerwonych wejdą szybciej w życie.

- Ja na bieżąco rozmawiam z ludźmi. Jestem przerażony, że ludzie nie chcą przyjąć do wiadomości, że żyjemy w warunkach pandemii. To wymaga wyrzeczeń. Wiem, że młodzi mają przed sobą na przykład wesele. Nie chcą ograniczać ilości gości i się kombinuje na różne sposoby. Restauratorzy też kombinują. Są sposoby, żeby obejść przepisy. Jednak na dzisiaj obostrzenia w strefie czerwonej nie są tak wielkie. To nie jest wyłączenie danych powiatów. Jeśli jest apel, żeby w przestrzeni publicznej nosić maseczki, trzeba się dostosować. Nie dyskutujmy o sensie. Lajkujemy informację, że wirus przechodzi przez każdą szparę. Tak, ale unikajmy w tym okresie tego. Chrońmy innych. Nawet jak nie siebie, to innych. Dbajmy o dystans, dbajmy o korzystanie z naczyń w stołówkach, żeby nie doprowadzało to do roznoszenia się wirusa.

Koronawirus może utrudnić funkcjonowanie poszczególnych ministerstw i rządu?

- Tak. Może utrudnić. Wczoraj rozmawiałem z osobami z kierownictwa. Już mamy sprawdzoną zdalną pracę, która pokazała mniejszą efektywność. Zachwycamy się tym sposobem pracy, ale poszczególne resorty, gdy są zmiany, wymagają ruchu. To musi być, żeby rekonstrukcja była sprawna. Działy muszą zgodnie z ustawą być poprzesuwane. Nie da się tego zrobić zdalnie. To na pewno duże utrudnienie. Wszyscy myślimy, jak się zachowywać, jakie wprowadzić zasady, żeby zachorowań nie było. Nie wyobrażam sobie paraliżu kolejnych ministerstw.

Na ile osoba przyszłego ministra edukacji i szkolnictwa wyższego to odpowiedź na ofensywę światopoglądową Solidarnej Polski?

- Wokół ministra Czarnka jest wiele złych emocji. Ja go znam. To rozsądny człowiek, prawnik. Nie oceniałbym go po jednej, niezręcznej wypowiedzi. Skala odpowiedzialności ministra jest tak poważna, że nie sądzę, aby jego działania miały być prowadzone tak, żeby burzyć jakieś środowisko. Wczoraj była dyskusja w Parlamencie Europejskim. Może społecznie różnie to oceniamy, ale w Polsce nie ma prawnego prześladowania osób innej orientacji. To nieporozumienie. Na forum międzynarodowym i w dyskusji w kraju, często ten element się pojawia, jakby tutaj były działania przeciwko osobom innej orientacji. Jesteśmy krajem tolerancyjnym. Nie oceniałbym ministra po jednej wypowiedzi. On sam przyznaje, że była niefortunna. On sobie dobrze poradzi.

Jak duże jest obecnie napięcie między Solidarną Polską i PiS?

- Każda koalicja ma pewne elementy różniące nas. Teraz uważam, że nie ma takiego punktu, który by nas podzielił. W niektórych obszarach są różnice zdań, ale się dogadujemy. Zjednoczona Prawica to wartość, którą ludzie wybrali. Mamy zobowiązania. Moja nominacja na funkcję wiceministra środowiska pokazuje, że zapisy umowy są realizowane. Napięć nie będzie. Są tam zobowiązania, żeby różne pomysły legislacyjne były między nami uzgadniane. Tego brakło wcześniej. Stąd były napięcia, mogliśmy być czymś zaskoczeni.

Jaka będzie rola prezesa PiS w rządzie? To będzie się wiązać z nadzorem nad Solidarną Polską?

- Wiem, że dziennikarze tak to przedstawiają, ale relacje między prezesem Kaczyńskim i ministrem Ziobro są jak najlepsze. Ci ludzie się rozumieją, konsultują. Relacje personalne są dobre. Wejście prezesa PiS do rządu może być elementem prostszego przepływu informacji. Po pierwszych dniach mojego urzędowania wiem, że ważny jest łatwy dostęp do siebie. Wtedy łatwiej różne rzeczy się uzgadnia. To ważne. Dostęp jest bliższy, lepszy. Występując w roli wicepremiera, prezes Kaczyński pozwala nam się z sobą lepiej kontaktować. Ja to tak rozumiem. Dziennikarze widzą kontrolę. Na pewno jest to nadzór, ale to normalne. Każdy premier i wicepremier tak robi. Dużo lepiej widać wtedy jednak różne kwestie związane z funkcjonowaniem państwa.

Do rządu trafia pan jako osoba odpowiedzialna między innymi za leśnictwo. Czym w pierwszej kolejności będzie się pan chciał zająć, jako wiceminister środowiska?

- Jest kilka obszarów w leśnictwie, które są ważne. Pierwsza sprawa to jest to, że wirus zachwiał gospodarką leśną. Lasy Państwowe jako instytucja są jednostką samofinansującą się. To co wypracowują, musi pokryć koszty całego obszaru Lasów. Do Lasów są przypisane ustawowe zadania, które Lasy finansują. To drogi samorządowe. To rzutuje na poziom finansowania innych sfer. W tym obszarze wiemy, że nie uda się w całości wypracować dochodów związanych z funduszem leśnym. Drugi obszar to dyskusja na forum UE. Są tam niekorzystne dla struktury polskich lasów zapisy. Jakby one weszły w takiej formie, nasze lasy mogą się znaleźć w trudnej sytuacji. Jest walka z ASF. Są problemy w rolnictwie. Jest też wielki problem, czyli Puszcza Białowieska. Jak ratować dziedzictwo pokoleń, jak znaleźć rozwiązanie, żeby nie było tak wielkich emocji? Kolejny obszar to łowiectwo. Ta kwestia łączy się z ochroną zwierząt. To delikatne sprawy. Musi być równowaga. Duże wyzwania mamy.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut