Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Budowanie autorytetu nauczyciela na władzy jest złudne"

"Trzeba trzymać się pewnych zasad. Jedną z nich jest to, żeby uczyć, jak się żyje. A więc jeśli mówię młodemu człowiekowi, że palenie jest złe, sam nie palę. Uczniowie widzą fałsz, są bardzo czujni. Nie wolno ich oszukiwać" - mówili goście Sylwii Paszkowskiej. W audycji "Przed hejnałem" rozmawialiśmy o dyscyplinie w szkole i autorytecie nauczyciela.

"Budowanie autorytetu nauczyciela na władzy jest złudne"
Fot. T. Buszewski

Gośćmi Sylwii Paszkowskiej w audycji "Przed hejnałem" byli: dr Gabriela Olszowska - dyrektor Gimnazjum nr 2 w Krakowie, Bartosz Mikołajski z Gimnazjum nr 75 w Zespole Szkół Ogólnokształcących Integracyjnych nr 7 w Krakowie - nauczyciel Wychowania do Życia w Rodzinie oraz Stanisław Bobula - psycholog dziecięcy.

Zapis rozmowy:

Sylwia Paszkowska: Jak rozumieć to słowo 'dyscyplina'?

Dr Gabriela Olszowska: Dyscyplina to rodzaj porządku, zestawów zasad, których trzymamy się wszyscy. Nie wolno się spóźniać zarówno nauczycielom, jak i uczniom. Jeśli zakazane jest używanie telefonów - to też powinno to dotyczyć wszystkich. Nie wolno manipulować. Zasady są dla wszystkich. Dla pani dyrektor też.

Stanisław Bobula: Dyscyplina to pewien ład i porządek, który obowiązuje w szkole, w klasie, który daje poczucie bezpieczeństwa i umożliwia uczenie się.

Sylwia Paszkowska: Regulaminy temu sprzyjają. Chociaż ostatni przykład z Legnicy pokazuje, że regulaminy są czasem absurdalne...

Stanisław Bobula: Ten przykład z Legnicy obnaża brak skuteczności przy stosowaniu metod behawioralnych w wychowaniu. Te metody mają ograniczenia. Używanie ich cały czas jest trudne. One wyczerpują się w pewnym momencie, bo dzieci zaczynają się buntować. Są natomiast inne metody - humanistyczne, które mówią o potrzebach dzieci, zaspokajaniu ich w sposób akceptowalny.

Sylwia Paszkowska: Albert Einstein mawiał: "Większość nauczycieli traci czas na zadawanie pytań, które mają ujawnić to, czego uczeń nie umie, podczas gdy nauczyciel z prawdziwego zdarzenia stara się za pomocą pytań ujawnić to, co uczeń umie lub czego jest zdolny się nauczyć” To klucz do sukcesu, do budowania dobrej więzi z dziećmi?

Bartosz Mikołajski: Myślę, że coś w tym jest. Tak, bo budowanie autorytetu na władzy jest złudne, do niczego nie prowadzi. Ja trzymam się trzech zasad. Pierwsza z nich to konsekwencja - trzymamy się ustalonych zasad i wyciągamy wnioski. Druga to przyzwoitość. Ja nie udaję, że jestem przygotowany do lekcji, jeśli nie jestem, ale sam też nie wymagam od uczniów, by zawsze byli przygotowani na 100%, bo to jest niemożliwe. Trzecia kwestia to zasada: "ucz tak jak żyjesz", a więc jeśli mówię młodemu człowiekowi, że palenie jest złe, sam nie palę. Uczniowie widzą fałsz, są bardzo czujni. Nie wolno ich oszukiwać. Dodatkowa zasada, której się trzymam to poczucie humoru, to ja jestem jego źródłem, nie uczniowie.

Sylwia Paszkowska: Ale przecież w każdej klasie znajdzie się uczeń, nie chciałabym powiedzieć, błazen.

Dr Gabriela Olszowska: Ale tak właśnie nazywa się ta funkcja.

Stanisław Bobula: My sami czasami wsadzamy uczniów w tę funkcję, w tę rolę. Uważajmy na słowa. Tak, jak powiedział pan Bartek, autentyczność, spójność jest ważna. Dzieci mają wewnętrzny detektor kłamstwa, wyczują każdy fałsz.

Dr Gabriela Olszowska: Ważna jest też umiejętność przyznania się do błędu. Dzieci szanują ludzi, którym zdarzają się pomyłki. Dajemy prawo sobie do błędów i dajemy takie prawo uczniom. Wprowadzenie kultury błędu jest bardzo ważne.

Stanisław Bobula: Jest takie piękne słowo, które nazywa się integralność, a które rzadko się pojawia w wychowywaniu dzieci w Polsce. Ostatnio przeczytałem piękną definicję tego słowa - rób dobre rzeczy, kiedy nikt nie patrzy. My niestety wychowujemy dzieci, mówiąc: zachowuj się dobrze, bo mam na ciebie oko. Żeby wzbudzić prawdziwą motywację, głęboką motywację u dzieci, potrzebne są trzy rzeczy: cel, który jest sensowny, autonomia - a więc sami decydujemy sposób realizacji celu i mistrzostwo, dążenie do bycia coraz lepszym, do postępu. Tak to funkcjonuje w szkole, a przynajmniej powinno tak funkcjonować.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"