Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Andrzej Betlej: "Chcemy pokazać obiekty, które stanowią o naszej tożsamości i dziedzictwie"

Posłuchaj rozmowy

#Dziedzictwo w Muzeum Narodowym w Krakowie
%gallery_66734%

Zapis rozmowy Justyny Nowickiej z Andrzejem Betlejem, dyrektorem Muzeum Narodowego w Krakowie.

Dzisiaj wielki dzień. Przypominam sobie naszą rozmowę z początku roku, kiedy prezentował pan plany muzealne na 2017 rok. Mówiliśmy o Czartoryskich, Wyspiańskim. To wielkie wydarzenia. Jednak wystawa #Dziedzictwa przez pana została określona jednym słowem – to będzie wystawa programowa. Minęło pół roku. Co się zmieniło? Co jest? Co będziemy mogli oglądać?

- Wystawa #Dziedzictwo to wystawa programowa pod tym względem, że chcemy pokazać różnorodność zbiorów Muzeum, które są soczewką, w której skupia się pojęcie dziedzictwa. Je można wymiennie stosować, jako pojęcie tożsamości. Chcemy pokazać zbiory i obiekty, które stanowią o naszej tożsamości, dziedzictwie. Przed momentem jedna pani powiedziała, że ma taką szkatułkę w domu. Tak. Ta wystawa ma stanowić pole wyjścia do indywidualnego odnalezienia się w dorobku Muzeum Narodowego w Krakowie. Wystawa ma charakter programowy, bo łączy się z koncepcją, żeby pokazywać ekspozycje złożone z zasobów naszego Muzeum. Ponad 70% tych obiektów są po raz pierwszy zostanie pokazane publiczności. One są zestawione w sposób zakazujący. To buduje napięcie. W nim można znaleźć coś, co będzie nas identyfikowało.

Czyli można powiedzieć, że kolekcja Muzeum staje się dla nas lustrem, w którym się sami przeglądamy. To jest ciekawe. Przyzwyczailiśmy się, że wyrokują o nas historycy, socjologowie. Sztuka często jest przyjemnym dodatkiem do rzeczywistości. Tu się okazuje, że może być lustrem i może o nas powiedzieć bardzo dużo. Jakim narodem się zatem jawimy? Bardzo bogatym duchowo i materialnie jak się okazuje.

- Tak. Jesteśmy bogatym i różnorodnym narodem. Jestem przekonany, że jesteśmy też narodem dobrze osadzonym w pojęciu inwersalizmu kulturowego, nie tylko artystycznego. Ta wystawa nie jest stricte artystyczna. Pokazujemy przedmioty codziennego użytku, pamiątki. Czasem nie wiemy, że one są tym elementem, z którego my się budujemy. Jesteśmy narodem, którego nie można zawrzeć w topograficznych granicach obecnej RP. Jesteśmy narodem, który mocno czerpie z dorobku Europy i tworzy ten dorobek.

Leżymy trochę nad morzem Śródziemnym, trochę lubimy spoglądać na wschód.

- Owszem. Jesteśmy Europejczykami, ale mamy własną tożsamość budowaną z wielu elementów.

Jest ciekawy podział wystawy. Pierwsza część to praca Roberta Kuśmirowskiego przez gmachem. To masyw kolekcjonerski. Wchodząc do Muzeum mamy to poczucie jak szaloną pasją było zbieranie. Piętro wyżej mamy modernistyczny White Cube, gdzie możemy z uwagą chłonąć intelektualnie współczesne dzieła sztuki. To ogromna rozpiętość postaw.

- Tak. Zestawiamy XVIII-wieczne mapy RP i atlas świata dla dzieci. On jest bardzo popularny na świecie.

Ten zaprojektowany przez Mizielińskich?
- Tak. On też stanowi o naszym dziedzictwie. Wspomniała pani o pracy Roberta Kuśmirowskiego. Artysta specjalnie na tę wystawę przygotował ciekawą instalację, która uświadamia nam różnorodność i wywołuje interesujące napięcia między obiektami wybranymi z kolekcji Muzeum Narodowego. Ta wystawa to muzeum w Muzeum. To nie jest tylko kwestia tego, co Muzeum kolekcjonowało. To jest to, co ludzie ofiarowywali do Muzeum. Muzeum Narodowe nie jest tylko kreacją instytucji. Decyzje o przekazaniu pewnych elementów do skarbnicy zapadają, żeby każdy mógł znaleźć coś świadczącego o przeszłości i jednocześnie o teraźniejszości. Ten mocny ukryty aspekt w tym hasztagu jest istotny. Temu służy uzupełnienie ekspozycji na drugim piętrze. Jest ikonostrefa. Każdy może dojść i wybrać fragmenty przedstawiające dzieła sztuki, a także zdjęcia, które będą budowały jego własne muzeum.

Jaki jest obiekt szczególnie ważny dla pana?

- Dla mnie? Chyba najbardziej chciałem się zająć pewną genealogią jednej z rodzin magnackich RP. Ona stanowiła o potędze RP w XVII/XVIII wieku. Mamy tu do czynienia z wywodem od książąt pruskich. To, co stanowi o genealogii sarmatyzmu, nagle tu zostało zestawione z mitycznymi książętami pruskimi. To zaskoczenie to przeciwstawienie sobie wielu obiektów. Mamy je na ekspozycji. Dzięki katalogowi trafi to do odbiorców.

Jest na wystawie wielkie i współczesne nawiązanie do gestu Marka Rostworowskiego z 1979 roku. Tę wystawę kończyło się oglądać spoglądając w lustro. Tym razem mamy inne lustro.

- Nie wiem, o którym lustrze pani mówi.

Niestety mówię o selfie.

- W ten sposób... Ta wystawa jest miejscem, gdzie będzie można robić sobie selfie. Każdy wybierze swój obiekt, z którym będzie mógł się scalić. Selfie będzie różnorodne. Cieszę się, bo kilka osób widziało już wystawę. Jak pytałem o wrażenia to nikt nie przeszedł obojętnie. Każdy wynosił coś innego. Z tego się cieszę. Każdy mógł odnaleźć w Muzeum Narodowym jeden element, z którym się utożsamił.

Do kiedy wystawę można oglądać?

- Wystawę można oglądać do stycznia 2018 roku.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu