Wtorek, 27 paź -1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Aleksander Miszalski: Może się zdarzyć, że jeszcze trochę osób odejdzie z PO

- Odczytuję to jako wysoki poziom poparcia dla wiceprzewodniczącego naszej partii Rafała Trzaskowskiego - tak najnowszy sondaż komentował na antenie Radia Kraków szef małopolskich struktur PO poseł Aleksander Miszalski. Według sondażu Research Partner formacja stworzona przez Rafała Trzaskowskiego i Szymona Hołownię mogłaby liczyć na ponad 32 procent głosów i zwycięstwo w wyborach. PO w tym sondażu uzyskała ośmioprocentowe poparcie. "Jest mi przykro, że zrezygnowała, ale od roku nie była na żadnym spotkaniu" - tak poseł Miszalski mówił z kolei w porannej rozmowie Radia Kraków o odejściu z PO europosłanki Róży Thun.

Aleksander Miszalski: Może się zdarzyć, że jeszcze trochę osób odejdzie z PO
fot: RK

Zapis rozmowy Jacka Bańki z posłem PO, Aleksandrem Miszalskim.

Jak dzisiaj mocna jest wewnętrzna opozycja w PO wobec przewodniczącego Budki?

- Są osoby, które nie są zadowolone. To głównie osoby, które gdzieś były sprzymierzone z Grzegorzem Schetyną, one nie popierały Cezarego Tomczyka na szefa klubu. Jak mocna? Ciężko powiedzieć. Są osoby, które uważają, że było lepiej.

Lider PO powinien w połowie kadencji poddać swój mandat weryfikacji?

- Nie. Nie uważam tak. Dyskusja na ten temat nie jest celowa. Nigdy tak nie było, także jak poprzedni przewodniczący miał swój mandat. Przez rok sondaże w 2016 roku wahały się od 9 do 16 procent. Wtedy mocna była Nowoczesna. Wtedy my zwarliśmy szereg, pracowaliśmy i sondaże udało się wywindować wysoko. Statut nie przewiduje wcześniejszej weryfikacji. Kadencja trwa 2-4 lata. Po trzecie jest rok pandemiczny. Borys miał program i zapowiedzi. Został wybrany i nagle pojawiła się pandemia. Inaczej się działa w takim czasie. Nam nie jest łatwo realizować odnowy partii, spotykać się z wyborcami, zmieniać statut. Nawet nie możemy się spotkać w większym gronie. Po 1,5 roku podnoszenie takiego postulatu szkodzi partii.

Dzisiaj w Małopolsce gości Rafał Trzaskowski, jako szef ruchu Wspólna Polska. Jak pan odczytuje sondaż, który pokazuje, że jakby Rafał Trzaskowski wystartował w wyborach wspólnie z ruchem Szymona Hołowni, minimalnie mogliby wygrać wybory, a PO by była na trzecim miejscu z poparciem na poziomie 8%.

- To wysoki poziom poparcia dla Rafała Trzaskowskiego. W sondażu IBRiS Rafał ma najwyższe zaufanie Polaków. Był naszym kandydatem na prezydenta. Jest prezydentem Warszawy, wiceprzewodniczącym PO. Był na klubie. Cieszmy się, że nasz polityk ma takie poparcie. Funkcja szefa partii zużywa mocno. Borys Budka jest codziennie atakowany, musi dawać odpór w sejmie PiS-owskim pomysłom.

Rafał Trzaskowski buduje jednak własny ruch poza PO.

- Nie. Nie poza PO. Równolegle do PO. W tym ruchu jest szersze miejsce dla samorządowców, którzy nie chcą być w partii. Jest miejsce dla młodych ludzi. Wielu z nich nie chce być w partii. Podczas kampanii Rafała przychodziło do nas wielu ludzi. Wielu z nich nie chciało być jednak w partii. Ruch społeczny – tak. Rafał jest jednym z najfajniejszych polityków. Próbujemy to robić szerzej.

Jak pan odczytał gest Róży Thun, która rzuciła legitymacją partyjną po sprawie Funduszu Odbudowy?

- Jest mi przykro, że pani poseł zrezygnowała. Niestety muszę stwierdzić, że od roku nie była na żadnym spotkaniu. Miała problemy zdrowotne i tak to tłumaczyła. Rozumiem. Mówiło się, że gdzieś się wybiera. Nie było jej na sześciu dyskusjach merytorycznych o KPO, które zorganizowaliśmy. Jako członkini klubu parlamentarnego dostawała maile i SMS-y. Szkoda. Cenię panią poseł. Była wcześniej bardzo zaangażowana wewnętrznie. Merytorycznie jest bardzo dobra. Żal.

Wczoraj z partią pożegnał się także pana dawny kolega z Rady Miasta Krakowa, Wojciech Krzysztonek. Jak pan ten kolejny gest przyjmuje?

- Tego można się było spodziewać. Wojtek od początku swojej kariery był związany z Ireneuszem Rasiem. Zawsze działali razem. Mimo początkowych zapewnień jednak podjął taką decyzję. Akurat to mnie nie dziwi. Pewnie będzie jeszcze kilka odejść. Mam nadzieję, że nie osób kluczowych. Rozmawiamy. Może się zdarzyć, że trochę osób odejdzie.

Rozumiem, że sprawa odwołania się Ireneusza Rasia i Pawła Zalewskiego do sądu koleżeńskiego i wynik tego odwołania jest przesądzony? To nic nie da? Zostali wyrzuceni i koniec?

- Ciężko mówić za sąd koleżeński. To osoby, które mają własną wolę. Na podstawie faktów podejmą decyzję. Może jedną osobę tam znam, ale ciężko powiedzieć. To demokratyczna struktura w partii. Co do członków partii powiem, że w ostatnim roku do partii w Małopolsce zapisało się około 70 osób. W ostatnich miesiącach 35. Mamy nowe struktury w Nowym Targu, Zakopanem. Pogłoski o naszej śmierci są przesadzone. Jak 10-15 osób odejdzie to trudno. Partia się odmłodzi. Może jest więcej osób z podejściem liberalnym, ale miejsce dla konserwatystów nadal jest.

Przedwczoraj Ireneusz Raś w Radiu Kraków odniósł się personalnie do pana. Powiedział, że pana szefowanie małopolskimi strukturami to obraz nędzy i rozpaczy.

- Słuchałem tego wywiadu. Spotkałem posła Rasia potem w pociągu do Warszawy. Był rozbawiony, że to powiedział. Dostałem partię po moich kolegach w stanie rozchwianym. Były wewnętrzne konflikty. Tak było w Krakowie i Małopolsce. Robię, co mogę, jak wiele osób. Struktury w Bochni są przebudowane, są nowe struktury w Nowym Targu. Jak Ireneusz Raś odejmował partię w Małopolsce, miał 13 kół w Nowym Targu. Jak ja przejmowałem partię po nim i po Grzegorzu Lipcu, miałem ich w Nowym Targu 0. To efekt działalności Irka. Nie chcę się pastwić. Robimy, co możemy. Młodzi przychodzą. Partia będzie się rozwijać. Irek od roku nie uczestniczył w naszych pracach. Nie chodził na zarządy, rady regionów. Tylko krytykował w mediach. Damy sobie radę.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Śnieg, lód i zagrożenie lawinowe w Tatrach. TPN ostrzega turystów

  • Złota Piłka: Kane zwycięzcą plebiscytu, wśród kobiet Pajor tylko za Putellas

  • Pierwsze w Polsce gniazdo szerszenia azjatyckiego zlikwidowane. Wiosną... będą kolejne

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu