Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

A. Duda: "Teraz mam jednocześnie zadania krakowskie i warszawskie"

- Dzisiaj sytuacja jest tak dynamiczna, że nikt nie może niczego przesądzić. Każde ugrupowanie jest dzisiaj wycofane i obserwuje sytuację. - tak o swojej politycznej przyszłości mówił w studiu Radia Kraków nowy rzecznik prasowy PiS, Andrzej Duda.


Zapis rozmowy Jacka Bańki z rzecznikiem prasowym PiS, Andrzejem Dudą.

Pana „rzecznikowanie” nie przeszkodzi w stracie w wyborach prezydenckich w Krakowie?

- Rzecznikiem jestem, ale jestem przede wszystkim posłem z Krakowa. To jest dla mnie bardzo ważne.

Myśli pan nadal o starcie w wyborach prezydenckich?

- Mam świadomość, że wybory nadchodzą. To nas czeka. Nie wiem jednak co się zdarzy do tego momentu. Sytuacja na scenie politycznej jest dynamiczna. Nie wiadomo co będzie do przeszłego lata.

Słyszymy, że miałby pan być lokomotywą w wyborach do Europarlamentu.

- Ja też wiele rzeczy słyszę.

Nie wyklucza pan tego?

- Niczego nie można wykluczyć. W żadnym z ugrupowań deklaracje jeszcze nie padły. Dzisiejsza scena polityczna jest niewiadomą.

Pana najbliższa przyszłość polityczna to także znak zapytania?

- Tak. Mam swoje zadania krakowskie, które są ważne. Niestety mamy taką sytuację, że o wiele rzeczy trzeba walczyć, na przykład o pieniądze na SKOZK. Mam też tematy warszawskie. Te też muszę się starać wykonywać je jak najlepiej. To jest dla mnie numer jeden.

Ma pan jeszcze czas na Kraków?

- Jak widać. Nie ukrywam, powstała specyficzna sytuacja, z której się ludzie podśmiewali. Mówili, że jest triumwirat w PiS-ie jeśli chodzi o „rzecznikowanie”. Poza mną jest Marcin Mastalerek, jako zastępca. Dzięki temu mogę być w Krakowie i prowadzić nasze sprawy. W Warszawie jest Marcin. Mam taką możliwość i to dobrze. Jest także duże zadowolenie wśród dziennikarzy, że dostęp do nas jest poszerzony. Odpowiadamy na telefony, ktoś jest zawsze do dyspozycji. Komunikacja PiS z mediami się poprawiła.

Tak to zostało zrobione. Ta trójgłowa hydra ma mieć to do siebie, że jeśli pan wystartuje w wyborach do Europarlmentu to ktoś pana zastąpi z tej trójki?

- Pan od razu nazywa to hydrą. To nie fair. Jest nas trzech: ja, Marcin Mastalerek i minister Maciej Łopiński, on jest doświadczony i był niegdyś dziennikarzem. Jego zadaniem jest koordynowanie a nie reprezentowanie partii w mediach. Wydaje mi się, że to się sprawdza. Współdziałanie jest ścisłe.

Można sobie wyobrazić start do Europarlamentu a następnie złożenie mandatu, na przykład w wypadku wyborów samorządowych albo gdyby PiS wygrało wybory parlamentarne. Gdyby było inaczej, gdyby pan wystartował w wyborach na prezydenta Krakowa i je wygrał, to trudno wyobrazić sobie, żeby pan trafił potem do rządu.

- Wiele rzeczy trudno sobie wyobrazić. Z tego gigantycznego spektrum o jakim pan mówi, widać ile jest niewiadomych. Czas da odpowiedzi. Dzisiaj sytuacja jest tak dynamiczna, że nikt nie może niczego przesądzić. Każde ugrupowanie jest dzisiaj wycofane i obserwuje sytuację.

Wczoraj prezes Kaczyński mówił w Libiążu między innymi, że nie zgadza się na zakaz palenia węglem, bo to uderzenie w najbiedniejszych i górnictwo. Pan, jako mieszkaniec Krakowa, jest tego samego zdania?

- Zacznijmy od tego, że żadnych tego typu decyzji nie można podejmować pochopnie. Muszą być ekspertyzy. Mamy oczywiście problem smogu, ale nie jest tak, że on się pojawił wczoraj. On jest od dawna, ale teraz jest ruch. Są technologie, które pozwalają palić węglem i minimalizować zanieczyszczenie. Po drugie nie ma co się oszukiwać, przemysł węglowy jest dobrem narodowym Polski, trzeba to wykorzystywać. Gaz kupujemy za duże pieniądze z Rosji. Jeśli chodzi o samo rozwiązanie problemu w Krakowie to jestem zwolennikiem tego, żeby środki przeznaczone na walkę z zanieczyszczeniem były kierowane na rozbudowę sieci MPEC. To powoduje, że jest mniej spalania piecowego. Nie jest najgorsze palenie węglem czy drewnem. Złe jest to, że pali się śmieciami. Rozwijanie sieci ogrzewania MPEC jest rozwiązaniem, które wydaje się najlepsze. Ludzie nie będą palili w piecach a w elektrociepłowniach są dobre filtry.

Jak pan słuchał prezesa to nie miał pan czegoś w rodzaju dysonansu poznawczego? Wie pan, że palenie węglem to nic dobrego a z drugiej strony prezes Kaczyński w Warszawie nie ma takiego problemu. Z jednej strony „tak” dla zakazu to coś, z czym wszyscy musimy się zgodzić, ale z drugiej strony musi pan przyznać rację prezesowi?

- Musimy szukać źródeł ogrzewania, które są łatwo dostępne. Węgiel jest takim źródłem energii. Są nowoczesne technologie. To także kwestia tego, żeby odpowiednio wdrażać badania z AGH. Tam sztaby naukowców pracują nad technologiami, które umożliwiają palenie węglem. Innowacyjne jest rozwijanie w Polsce nowoczesnych technologii. Nie każdą technologię musimy kupować.

Coraz bardziej mówi pan jak rzecznik.

- Taka karma.

Rafał Ziemkiewicz, który przystąpił do inicjatywy Jarosława Gowina mówi, że to alternatywa do wyboru mafia – sekta. Jak pan się czuje słysząc takie słowa?

- Nie powinienem tego komentować. Jako prawnik powiem, że są różne poglądy w doktrynie. Ja nie widzę niczego nowego w inicjatywie Jarosława Gowina. Prezes Kaczyński się śmiał, że on ma dwa plusy. Raz, że ma ładne imię a dwa, że jest przystojny. To te same twarze, które wobec wyborów europarlamentarnych szukają na gwałt szansy, żeby tam się znowu dostać. Mówię głównie o kolegach z PJN. Oni próbują zwierać szyki, ale pamiętajmy, że wielce krytykujący Platformę Jarosław Gowin to były poseł PO, który przez ostatnie 6 lat aktywnie działał w rządzie. Był ministrem w rządzie Donalda Tuska i zmienił zdanie.

Ile Jarosław Gowin może ugrać w Małopolsce i Krakowie?

- Trudno powiedzieć, to kwestia przyszłości. Jarosław Gowin jest poza PO od kilku miesięcy a nie widać fermentu na tym tle. Prawda jest taka, że gdyby gdzieś tutaj miał zaistnieć jakiś ruch to najprędzej w Krakowie. Były jakieś pojedyncze przebłyski, ale erupcji nowego ugrupowania nie widzimy. To nie będzie takie proste. Jest wielce prawdopodobne, że nic z tego nie będzie.


Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec