Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tradycje wielkanocne, które mogą nam przysporzyć kłopotów

Zabawa zabawą, ale wiosenno-wielkanocne tradycje mogą stać się przyczyną kolizji z prawem. O tym, co wolno, a czego należy unikać, z mecenasem Wojciechem Bergierem rozmawia Marzena Florkowska.

Tradycje wielkanocne, które mogą nam przysporzyć kłopotów
Siuda Baba z Wieliczki. Każdy, kto zostanie przez nią ubrudzony sadzą, będzie miał szczęście. Fot. Teresa Gut

Czy takie tradycje jak śmigus-dyngus mogą stać się przyczyną kłopotów z prawem?

Co roku policja ostrzega i przypomina, żeby w Lany Poniedziałek zachować umiar i nie przesadzać, bo czym innym jest polanie kogoś niewielką ilością wody, a czym innym wylanie na kogoś wiadra wody. Jest to ważne także z tego powodu, że nosimy przy sobie telefony, portfele, kupujemy drogie ubrania. Policja ostrzega, że nieumarkowanych w działaniu będzie karać mandatami na podstawie kodeksu wykroczeń.

Jest jeszcze obyczaj znany jako siuda-baba. Tu z kolei grożą nam restrykcje za naruszenie miru domowego.

Chodzenie od domu do domu i smarowanie dziewczyn sadzą także musi być kultywowane z umiarem. Co prawda prawnicy, socjologowie prawa, antropolodzy rozważają, co jest obyczajem, przestrzeganiem tradycji, a co już wykroczeniem, ale i tak trzeba zachować rozsądek. Tzw. kontratypy wiosenne wyłączają bezprawność tych działań, ale tylko w danym dniu, czyli śmigus-dyngus i siuda baba korzystają z tej ochrony, ale tylko w Poniedziałek Wielkanocny. 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR