Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sztuka radzenia sobie z telemarketerami

Z adwokatem Wojciechem Bergierem rozmawia Marzena Florkowska.

Sztuka radzenia sobie z telemarketerami
fot. pixabay

Czy telemarketerzy mogą nas nękać bez końca i czy nękają nas w zgodzie z prawem?

To jest bardzo trudne pytanie, które także mnie spędza sen z oczu i to dosłownie. Sobotni poranek, dźwięk telefonu i taki bardzo charakterystyczny ton głosu w słuchawce. Już wiem, że to jest telemarketing i albo dostanę garnek, albo koc. Policzyłem, że średnio spędzam pół godziny tygodniowo na tłumaczeniu, że nie chcę kupować koca elektrycznego, który mnie ogrzeje w nocy. Mam naturę polemiczną i staram się dociec, skąd mają mój numer telefonu i dlaczego dzwonią właśnie o tej porze.
 
Telemarketerzy stosują taki bardzo prosty zabieg - mówią mianowicie, że nasz numer telefonu został wylosowany przez komputer i oni dzwonią losowo. Przez to my nie możemy wykazać, że ktoś przetwarza nasze dane osobowe bez naszej wiedzy i zgody. Bardzo często podpisujemy różne umowy, w których podajemy nasz numer telefonu i  zaznaczamy kratkę przed podpisem, że zgadzamy się na przetwarzanie naszych danych osobowych w celach marketingowych.

Kolejny problem to ten, że telemarketerzy nagrywają rozmowy i te nagrania stanowią podstawę do zawarcia umowy na odległość.

Czy telemarketerzy mają prawo nas nagrywać?

Powinni nas uprzedzić o nagrywaniu. Jest to zatem nasza forma obrony przed telemarketerem, ponieważ możemy nie zgodzić się na to nagrywanie.

Największe niebezpieczeństwo takich rozmów jest takie, że w końcu zgodzimy się i kupimy ten reklamowany produkt. Czy taka zgoda ustna podczas rozmowy telefonicznej jest wiążąca?

Jeśli nie chcemy zawrzeć takiej umowy, możemy powiedzieć, że to nie my rozmawialiśmy. Telefon mogła odebrać np. ciocia lub dziecko i dla żartu zamówiła jakiś produkt. Z tego właśnie powodu telemarketerzy nagrywają te rozmowy i usiłują na nas, jako konsumentach, wymóc zapłatę za dany towar czy usługę. To jest także forma zastraszenia, że rozmowa jest nagrana i stanowi dowód.

Czy jesteśmy zupełnie bezradni?

Zastanawiam się, czy telefony od telemarketerów, które odbieramy w soboty i niedzielę, a także święta nie naruszają naszego prawa do prywatności. Może jest koś w Polsce kto wykazałby, że dzwonienie do kogoś w dzień wolny albo po 22.00 lub przed 6.00 rano narusza jego mir domowy.

Problem jest tylko taki, że zwykle numery telefonów telemarketerów są zastrzeżone, więc nie wiemy kogo oskarżyć.


Właściwie jesteśmy bezbronni. Prawdopodobnie teraz, kiedy rozmawiamy,  już dzwoniło do nas kilka osób, żeby nam zaoferować kredyt bez zabezpieczenia, a do tego garnek.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"