Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Plaga plagiatów na uczelniach

Dla studentów rozpoczął się gorący czas sesji. Tymczasem na uczelniach coraz większym problemem jest liczba prac okresowych: licencjackich czy magisterskich, które są plagiatami. O tym zjawisku i o sposobach walki z nim z adwokatem Wojciechem Bergierem rozmawia Marzena Florkowska.

Plaga plagiatów na uczelniach
źródło: pixabay.com

Czym właściwie jest plagiat i czy łatwo jest określić, jaka część pracy musi być przepisana, aby mogła być mowa o plagiacie?
 

- W plagiacie najważniejszym problemem jest fakt, że ktoś cytuje znaczną część czyjejś pracy i nie podaje źródła cytatu czy inspiracji.
Przyjmuje się, że na uczelniach 40% prac przedkładanych przez studentów, czy to magisterskich czy licencjackich, jest plagiatami. Od kilku lat uczelnie wprowadzają programy antyplagiatowe. Są to albo specjalistyczne programy komputerowe, albo aplikacje tworzone przez pracowników uczelni. Jeżeli profesor specjalizuje się w bardzo wąskiej dziedzinie prawa, filozofii czy socjologii, to natychmiast wie, skąd dany cytat pochodzi. To jest walka dwóch sił: z jednej strony uczelni, które starają się "wyłapać"  plagiaty, z drugiej  studentów, którzy na zasadzie kopiuj-wklej starają się jak najszybciej napisać swoje prace.

Czy komputerowy program antyplagiatowy jest skuteczny?

 - W pewnym stopniu. Trudność polega na tym, że wystarczy, że zmienimy mowę niezależną na zależną, lub odmianę słowa czy szyk zdania i już komputer  sobie z tym nie radzi. Z tego właśnie powodu twierdzę, że najważniejsza jest opieka merytoryczna opiekuna naukowego pracy.
Pamiętam sprawę, na jednej z uczelni prywatnych w Polsce, gdzie studentka przedłożyła po raz trzeci pracę, która była plagiatem. Dziewczyna twierdziła, że zapomniała podać niektóre źródła, że kwestionowane fragmenty były jej autorstwa. W chwili, gdy komisja dyscyplinarna postawiła jej zarzut plagiatu, zrezygnowała ze studiów i była bardzo urażona, że ktoś nie szanuje jej czasu, bo ona poświęciła go bardzo dużo na szukanie źródeł.


Czy nie byłoby pewnym rozwiązaniem podpisanie oświadczenia przez autora pracy, że jest to dzieło autorskie, bo być może dla wielu byłby to moment zastanowienia, czy aby na pewno dopełniłem wszystkich formalności przy pisaniu tej pracy?

- Jeśli ktoś chce, to i tak podpisze takie oświadczenie i zrobi plagiat uważając, że nikt tego nie sprawdzi.

Jakie są kary za plagiat?

- Plagiat jest zagrożony pozbawieniem wolności do 3 lat, choć zazwyczaj kara ogranicza się do grzywny czy pracy społecznej. Najbardziej dotkliwą karą jest fakt, że w każdej chwili można utracić tytuł naukowy, który został uzyskany na podstawie pracy, która okazała się plagiatem i to nawet po kilku latach od uzyskania tego tytułu.

Marzena Florkowska/jg

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany