Przez najbliższy tydzień spodziewane są burze, opady deszczu i śniegu, a także mróz - informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Po rekordowo ciepłym początku kwietnia do Polski dociera chłodne, arktyczne powietrze z północnej części Europy. Winowajcą jest niż "Renata" - mówi rzecznik IMGW Grzegorz Walijewski. Zaznacza, że w całej centralnej Europie temperatura będzie zdecydowanie niższa niż w ubiegły weekend, w niektórych miejscach nawet o 10-12 stopni. "Na termometrach pojawią się dawno niewidziane wartości z minusem z przodu, czyli pojawi się mróz" - dodaje. Wyjaśnia, że wilgotne powietrze w połączeniu z ujemną temperaturą, spowoduje opady deszczu ze śniegiem lub samego śniegu.
Grzegorz Walijewski zaznacza, że napływ zimnego powietrza stanowi zagrożenie dla roślin. Przypomina, że wiosna w tym roku przyszła zdecydowanie szybciej, w niektórych miejscach nawet o cztery tygodnie. "Taki mróz może spowodować, że rośliny, które kwitną, mogą być osłabione. Są to potencjalne straty" - wyjaśnia.
Taka pogoda utrzyma się jeszcze przez najbliższe półtora tygodnia. Pod koniec miesiąca do Polski zacznie docierać cieplejsze powietrze. Według wstępnych prognoz 29 kwietnia termometry pokażą nawet około 25 stopni w południowej Polsce.