Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Węgry przed wielką zmianą. Nowa konstytucja może zakończyć system budowany przez lata

„Fidesz próbuje znaleźć swoją nową drogę w opozycji pierwszy raz po szesnastu latach” – mówi w Radiu Kraków prof. Robert Rajczyk. Po utracie władzy partia Viktora Orbána szuka nowego miejsca na węgierskiej scenie politycznej, podczas gdy kraj przygotowuje się do zmian konstytucyjnych, które mogą na nowo ułożyć zasady gry.

Węgry przed wielką zmianą. Nowa konstytucja może zakończyć system budowany przez lata
Fot. ilustracyjne/Pexels
  • Nowy prezydent i spór o jego wybór – rozmowa wyjaśnia, dlaczego Fidesz i KDNP bojkotują nową głowę państwa i gdzie leży sedno konstytucyjnego konfliktu.
  • Nowa konstytucja może zmienić reguły gry – prof. Robert Rajczyk mówi o możliwych bezpośrednich wyborach prezydenta i ograniczeniu dominacji jednej partii w parlamencie.
  • Fidesz po 16 latach znalazł się w opozycji – ekspert analizuje, jak partia Viktora Orbána próbuje się przebudować i odzyskać polityczny impet.
  • Co dalej z Viktorem Orbánem? – w rozmowie pojawiają się także spekulacje o jego przyszłości poza węgierską polityką oraz pytanie, czy Fidesz zdoła się ponownie odbudować.

Posluchaj calej rozmowy

Węgry wchodzą w okres głębokiej politycznej przebudowy. Zmiana prezydenta, zapowiedź prac nad nową konstytucją i pierwsze od 16 lat próby odnalezienia się Fideszu w opozycji pokazują, że system polityczny kraju znalazł się w punkcie zwrotnym.

Na polityczne napięcia nałożyła się tragedia polskich pielgrzymów. W wypadku polskiego autokaru na Węgrzech zginęło 12 osób, a 10 zostało ciężko rannych. Węgierskie władze złożyły kondolencje rodzinom ofiar, a do Budapesztu skierowano polski samolot medyczny oraz dodatkowy personel mający wesprzeć działania dyplomatyczne i pomoc poszkodowanym.

Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Dwie mieszkanki Gorlic wrócą do kraju

Jan Pająk

W takich sytuacjach polityczne relacje między państwami przestają być wyłącznie kwestią protokołu.

Takie bezpośrednie kontakty zawsze przyspieszają przede wszystkim koordynację pomocy międzynarodowej” – podkreśla prof. Robert Rajczyk z Instytutu Europy Środkowej w Lublinie.

Gesty solidarności mają znaczenie symboliczne, ale przede wszystkim przekładają się na tempo i sprawność działania instytucji obu państw.

Prezydent wybrany, ale jeszcze nie urzęduje

Nowy prezydent Węgier został wybrany 11 sierpnia większością 140 głosów przy sześciu głosach przeciw. Uzyskał więc wymaganą większość dwóch trzecich już w pierwszej turze. Złożył przysięgę i wygłosił przemówienie inauguracyjne, ale formalnie obejmie urząd dopiero 19 sierpnia.

To efekt szczególnego rozwiązania zawartego w węgierskiej ustawie zasadniczej. Jeśli urząd prezydenta zostaje opróżniony przed końcem kadencji, następca rozpoczyna urzędowanie osiem dni po wyborze.

Ustawa zasadnicza Węgier mówi wyraźnie, że obejmuje urząd osiem dni po wyborze – zaznacza prof. Rajczyk.

Data ma dodatkowy wymiar symboliczny. Nowa głowa państwa rozpocznie urzędowanie w przeddzień 20 sierpnia, czyli dnia św. Stefana – najważniejszego węgierskiego święta państwowego.

Prawnik, którego kariera splata się ze sporem o państwo Orbána

Nowy prezydent ma za sobą wieloletnią karierę prawniczą i akademicką. Był prezesem Sądu Najwyższego, pracował także jako sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Jego biografia jest jednocześnie częścią historii wielkiego sporu o przebudowę węgierskiego państwa po dojściu Viktora Orbána do władzy w 2010 roku.

Ówczesny prezes Sądu Najwyższego krytykował reformy wymiaru sprawiedliwości. Po uchwaleniu nowej ustawy zasadniczej zmieniła się konstrukcja najwyższego organu sądowego – przywrócono historyczną nazwę Kuria, a dotychczasowe stanowisko prezesa Sądu Najwyższego de facto przestało istnieć.

Spór trafił później do Strasburga.

Dwukrotnie Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekał na jego korzyść – przypomina prof. Rajczyk.

Paradoks polega na tym, że dziś właśnie te wydarzenia wracają jako argument w bieżącej walce politycznej. Dawny przeciwnik części zmian wprowadzanych przez obóz Orbána staje się głową państwa w momencie, gdy Fidesz stracił władzę.

Fidesz nie uznaje politycznego porządku po zmianie władzy

Wybór nowego prezydenta został zbojkotowany przez Fidesz i KDNP. Opozycja kwestionuje przede wszystkim sposób zakończenia kadencji poprzedniej głowy państwa, Tamása Sulyoka.

Kadencję wygaszono poprzez jednozdaniową poprawkę do ustawy zasadniczej. Zdaniem Fideszu i KDNP przepis miał charakter personalny, a nie ogólny, dlatego jego użycie do usunięcia konkretnej osoby ze stanowiska budzi wątpliwości konstytucyjne.

Kwestionowanie samej legalności odwołania prezydenta za pomocą jednozdaniowej poprawki do ustawy zasadniczej było głównym powodem, dla którego Fidesz i KDNP zbojkotowały te wybory – ocenia ekspert.

Spór nie zakończy się szybko. Ma nim zajmować się węgierski Trybunał Konstytucyjny, a jesienią stanowisko powinna przedstawić także Komisja Wenecka.

Słaby prezydent w silnym systemie parlamentarnym

Węgierska głowa państwa ma szeroki katalog formalnych prerogatyw. Prezydent uosabia jedność narodu, stoi na straży porządku konstytucyjnego, jest głównodowodzącym sił zbrojnych, stosuje prawo łaski, mianuje ambasadorów i nadaje odznaczenia.

W praktyce jego wpływ na bieżącą politykę jest jednak ograniczony.

Węgierski prezydent sprawuje przede wszystkim funkcje reprezentacyjne – mówi prof. Rajczyk.

Może odmówić podpisania ustawy albo skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego, ale jego pozycję osłabia sposób wyboru. Prezydenta wskazuje parlament, a nie obywatele w wyborach powszechnych. Oznacza to, że jego mandat polityczny jest znacznie słabszy niż w państwach, w których głowa państwa pochodzi z wyborów bezpośrednich.

Obecna prezydentura będzie dodatkowo nietypowa. Zgodnie z nowelizacją ustawy zasadniczej kadencja ma trwać do czasu uchwalenia nowej konstytucji, ale nie dłużej niż pięć lat.

Publicystycznie można by powiedzieć, że jest to prezydent przejściowy – zauważa Rajczyk.

Nowa konstytucja ma zmienić reguły gry

Jesienią mają rozpocząć się prace nad nową konstytucją Węgier. To może być najważniejszy element politycznej zmiany po odejściu Fideszu od władzy.

Jednym z rozważanych rozwiązań są bezpośrednie wybory prezydenta. Zmiana oznaczałaby nie tylko inny sposób obsadzania urzędu, lecz także potencjalne wzmocnienie jego politycznej legitymacji.

Dyskutowana jest również przebudowa ordynacji wyborczej w taki sposób, by w przyszłości jednej partii trudniej było zdobyć większość dwóch trzecich.

To właśnie taka większość pozwalała w ostatnich latach głęboko ingerować w podstawowe zasady ustrojowe kraju.

Ta większość konstytucyjna pozwala w zasadzie na dowolne kształtowanie systemu politycznego i generalnie życia politycznego Węgier – podkreśla prof. Rajczyk.

Nowa konstytucja ma – przynajmniej według deklaracji – prowadzić do większej równowagi między władzą wykonawczą, ustawodawczą i sądowniczą oraz zwiększenia udziału obywateli w procesie podejmowania decyzji.

Fidesz po 16 latach musi nauczyć się opozycji

Największym politycznym przegranym nowego układu jest Fidesz. Partia, która przez 16 lat dominowała na Węgrzech, musi zbudować się na nowo w zupełnie innych warunkach.

Według przywołanych przez prof. Rajczyka danych jej poparcie po gwałtownych spadkach ustabilizowało się na poziomie około 20 proc. wszystkich uprawnionych do głosowania.

W partii rozpoczęła się wymiana kadr. Do jej władz weszli nowi politycy, odmłodzono klub parlamentarny, a część ludzi od lat kojarzonych z obozem Orbána wycofała się z pierwszej linii polityki.

Fidesz próbuje znaleźć swoją nową drogę w opozycji pierwszy raz po szesnastu latach – mówi prof. Rajczyk.

Sam Viktor Orbán pozostaje szefem ugrupowania, choć w węgierskich mediach pojawiają się również informacje o jego możliwej przyszłości poza krajową polityką – m.in. w strukturach ONZ lub FIFA.

Na razie ważniejsze od spekulacji dotyczących Orbána jest jednak pytanie o to, czy Fidesz zachowa jedność.

Widać wyraźnie, że jest jakiś ferment wśród działaczy Fideszu.

Część konserwatywnych wyborców zaczyna spoglądać w stronę skrajnie prawicowego Mi Hazánk, a w przestrzeni publicznej pojawiają się sugestie dotyczące powstania nowego ugrupowania adresowanego do narodowo-konserwatywnego elektoratu.

Fidesz już raz udowodnił, że potrafi odbudować się po utracie władzy. Po wcześniejszej porażce spędził osiem lat w opozycji, by następnie wrócić do rządzenia na 16 lat. Tym razem sytuacja jest jednak inna: zmienia się nie tylko układ partyjny, lecz także fundamenty ustroju.

Najbliższe miesiące pokażą więc, czy Węgry przechodzą jedynie kolejną zmianę politycznej większości, czy początek znacznie głębszej przebudowy państwa.

Gościem Radia Kraków był profesor Robert Rajczyk z Instytutu Europy Środkowej w Lublinie

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!