Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Przed wyborami na Węgrzech. Tisa idzie po zmianę, ale system może jej na to nie pozwolić

Tisa przyciąga wyborców zmęczonych rządami Viktora Orbána, ale nie zapowiada radykalnego zerwania z dotychczasowym modelem władzy. Nawet zwycięstwo opozycji może oznaczać raczej korektę niż głęboką zmianę systemu. "Określam Tisę mianem Fideszu Soft. Program praktycznie nie istnieje, jest jeden blok postulatu: odejdźcie, a potem zobaczymy. To jest także efekt niechęci do ujawniania szczegółów, żeby nie stać się celem ostrzału" - mówił na naszej antenie politolog Dominik Hejj (Ośrodek Badań nad Migracjami).

Przed wyborami na Węgrzech. Tisa idzie po zmianę, ale system może jej na to nie pozwolić
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. Pexels.
  • Dwucyfrowa przewaga Tisy w sondażach nie gwarantuje zwycięstwa wyborczego.

  • Ordynacja wyborcza systemowo faworyzuje Fidesz.

  • Kampania opiera się na strachu, dezinformacji i narracji zagrożenia wojną.

  • Tisa nie proponuje radykalnej alternatywy ustrojowej wobec państwa Orbána.

  • Nawet przegrana Fideszu nie oznacza końca „państwa Fideszu”.

Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z Dominikiem Hejjem

Sondaże i złudzenie prostego przełożenia na wynik wyborów

Według rozmówcy wysoka, dwucyfrowa przewaga partii Tisa nad Fideszem jest faktem, ale nie opisuje całej sytuacji wyborczej. W tej analizie kluczowa nie jest rywalizacja o twarde elektoraty, lecz skala mobilizacji wyborców, którzy wciąż nie podjęli decyzji.To właśnie ich frekwencja i decyzje mogą przesądzić o wyniku głosowania, a nie same różnice wśród wyborców już określonych politycznie.

Najczęściej dane publikowane w mediach dotyczą grupy wyborców zdeklarowanych, to znaczy tych, którzy na pewno pójdą zagłosować albo wiedzą, na kogo zagłosują. Dla mnie kluczowe są dane w całej populacji — z uwzględnieniem tych, którzy nie wiedzą, czy pójdą, albo nie wiedzą, na kogo oddadzą głos. Ta grupa to czasem 10, czasem 20, a nawet 30 procent

- tłumaczy Hejj.

Hejj opisuje węgierską ordynację wyborczą jako efekt wieloletnich zmian, których celem było utrzymanie przewagi parlamentarnej Fideszu nawet przy spadającym poparciu społecznym. Kluczowe znaczenie mają okręgi jednomandatowe, likwidacja drugiej tury oraz mechanizm kompensacji, który przekłada się na większą liczbę mandatów niezależnie od realnie oddanych głosów:

Ekspert zwraca uwagę, że możliwość dalszych korekt systemu wyborczego pozostaje realna ze względu na utrzymującą się większość konstytucyjną Fideszu. Choć na razie brak formalnych prac legislacyjnych, sam fakt, że zmiany mogą zostać wprowadzone bardzo szybko, jest elementem politycznego nacisku i niepewności:

Pojawiały się pogłoski o tworzeniu dodatkowych okręgów dla diaspory, która tradycyjnie głosuje na Fidesz. Na razie nie widać, żeby takie prace były prowadzone, ale pamiętajmy, że przy tej większości konstytucyjnej coś takiego może się wydarzyć dosłownie jednego dnia.

Jak Węgry próbowały zakazać parady równości...

Ziemowit Szczerek

Kampania negatywna i narracja zagrożenia

Hej opisuje strategię Fideszu jako rozgrywaną na wielu poziomach jednocześnie: medialnym, symbolicznym i bezpieczeństwa. Centralnym elementem tej narracji jest przedstawianie Tisy jako projektu inspirowanego przez Ukrainę oraz sugerowanie, że jej zwycięstwo oznaczałoby wciągnięcie Węgier w wojnę i utratę stabilności państwa.

Rozmówca nie opisuje Tisy jako radykalnej alternatywy ustrojowej. Jego zdaniem jest to formacja, która przyciąga szeroki elektorat antyorbanowski, ale programowo pozostaje ostrożna i ogólnikowa. Unikanie szczegółowych deklaracji ma chronić partię przed atakami Fideszu, ale jednocześnie ogranicza skalę zapowiadanych zmian:

Określam Tisę mianem Fideszu Soft. Program praktycznie nie istnieje, jest jeden blok postulatu: odejdźcie, a potem zobaczymy. To jest także efekt niechęci do ujawniania szczegółów, żeby nie stać się celem ostrzału.

Czy na Węgrzech mamy do czynienia z jawnie antyukraińskimi nastrojami?

Jacek Bańka

Konstytucja i ryzyko politycznego impasu

W jego analizie kluczowym problemem po ewentualnej zmianie władzy nie jest samo zwycięstwo wyborcze, lecz możliwość rządzenia. Ustawy kardynalne i konstytucja zabezpieczone większością 2/3 mogą uniemożliwić realne reformy i doprowadzić do długotrwałego paraliżu instytucji państwa:

Jeżeli żadna ze stron nie zdobędzie większości konstytucyjnej, będziemy mieli paraliż państwa. Trudno wyobrazić sobie porozumienie Tisy z Fideszem w sprawie kluczowych aktów prawnych.

Hejj nie spodziewa się zasadniczej zmiany w sposobie opowiadania historii i tożsamości narodowej. Jego zdaniem zarówno Orbán, jak i Magyar poruszają się w podobnych ramach symbolicznych, szczególnie w odniesieniu do Trianon, odpowiedzialności za XX wiek oraz języka „historycznych ziem” dawnego Królestwa Węgierskiego.

Węgry: czy opozycja pokona Viktora Orbana? „System premiuje Fidesz”

Jacek Bańka

Nie będzie terapii szokowej. Te narracje opierają się na politycznym marketingu i sprawdzaniu w czasie rzeczywistym, jak ludzie reagują. W tym obszarze różnice są mniejsze, niż mogłoby się wydawać

- przekonuje Hejj.

Rozmówca zakłada, że nawet wygrana Tisy nie musi oznaczać stabilnej zmiany władzy. Fidesz może dążyć do podważania wyniku wyborów, budowania obrazu chaosu i liczenia na szybki powrót do władzy, wykorzystując brak tradycji masowych protestów politycznych na Węgrzech:

Fidesz może grać na pokazanie, że dojście opozycji do władzy oznacza chaos w państwie. To może być gra na przedterminowe wybory albo na delegitymizację wyniku.

Zbigniew Ziobro uzyskał azyl polityczny na Węgrzech

Radio Kraków

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów