Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jerzy Hausner: USA widzą świat jako „porządek najsilniejszych”. Co to znaczy dla Europy?

– „Świat, o którym decydują najsilniejsi” – tak prof. Jerzy Hausner opisuje logikę nowej strategii bezpieczeństwa USA. W podcaście Zachód Europy w Radiu Kraków mówił o marginalizacji Europy, roli Chin i „koncercie mocarstw”, a także o tym, dlaczego Unia powinna postawić na kulturę i wspólne projekty technologiczne.

Jerzy Hausner: USA widzą świat jako „porządek najsilniejszych”. Co to znaczy dla Europy?
Tempo modernizacji Chin jest wyjątkowe, a ich ambicje wynikają z bardzo konkretnych uwarunkowań - tłumaczył w Radiu Kraków prof. Hausner. Na zdjęciu Szanghaj. Fot. pexels
  • Prof. Jerzy Hausner interpretował nową strategię USA jako próbę urządzenia świata według zasady, że decydują najsilniejsi.

  • Wskazywał, że w globalnej układance rosną role Chin i Indii, a Pacyfik staje się ważniejszy niż Atlantyk.

  • Podkreślał, że model rozwoju Chin wymusza eksport i budowanie kontrolowanych szlaków dostaw oraz infrastruktury.

  • Przekonywał, że Europa powinna wzmacniać kulturę i tworzyć ponadnarodowe konsorcja technologiczne zamiast kopiować model cyfrowych gigantów.

Posłuchaj podcastu

Europa w cieniu strategii USA: jak zmienić sposób, w jaki jest postrzegana

W nowej strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych Europa traci na znaczeniu, a z amerykańskiej strony słychać nawet głosy życzliwe wobec rozpadu Unii Europejskiej. Czy Europa nie zaczyna przypominać „starej, niechcianej panny z potężnym posagiem”?

Prof. Jerzy Hausner przyznaje, że to metafora, która może oddawać sposób postrzegania Europy, ale podkreślił, że Unia nie powinna godzić się na taką rolę. Wskazywał, że pytanie nie brzmi dziś „czy Europa jest słaba”, tylko co ma zrobić, by być postrzegana inaczej.

„Pytanie, co ma zrobić, aby była postrzegana inaczej – jako kontynent dynamiczny, unowocześniający się.”

W jego ujęciu stawką jest zdolność do równoczesnej ochrony dziedzictwa i otwierania się na przyszłość: technologicznie, gospodarczo i politycznie.

„Świat, o którym decydują najsilniejsi” – logika nowej układanki mocarstw

Pytany o amerykańskie sygnały niechęci wobec Unii, prof. Hausner interpretował je jako element szerszego motywu: przekonania, że porządek świata powinien być ustalany przez najsilniejszych, a słabsi mają się podporządkować.

„Świat, o którym decydują najsilniejsi. Kto jest silny, ma prawo decydować.”

W tej logice – mówił – pojawia się koncepcja koordynacji globalnej na poziomie kilku głównych graczy. Wymieniał Stany Zjednoczone i Chiny, ale zwracał uwagę, że Waszyngton nie może budować układu wyłącznie „we dwóch”. W jego ocenie dlatego w tej konfiguracji istotne stają się także Indie, które szybko się modernizują i w perspektywie dekad mogą dogonić tempo cywilizacyjnego przyspieszenia Chin.

Hausner tłumaczył też, dlaczego w tak rozumianym „koncercie mocarstw” mieści się Rosja: z powodu potencjału nuklearnego i geograficzno-politycznego położenia, które – jak sugerował – pozwala rozgrywać Europę, zwłaszcza poprzez bilateralne układy z najsilniejszymi państwami UE. Z kolei Japonia w tej układance wynika z przeniesienia osi rywalizacji na Pacyfik i potrzeby równoważenia wpływów Chin oraz Rosji w Azji.

Chiny i „nowoczesny Jedwabny Szlak”: eksport, surowce, kontrola szlaków

Co z ekonomiczną obecnością Chin w Europie? Prof. Hausner zaznacza, że napływ chińskich samochodów elektrycznych jest raczej symbolem niż bezpośrednim zagrożeniem dla „naszej gospodarki” – większy ciężar problemu dotyczy konkurencji dla zachodnich koncernów motoryzacyjnych. Jednocześnie podkreślał, że tempo modernizacji Chin jest wyjątkowe, a ich ambicje wynikają z bardzo konkretnych uwarunkowań.

Według naszego rozmówcy jednym z długofalowych ograniczeń Chin jest demografia – konsekwencje polityki jednego dziecka i kurczący się rynek wewnętrzny. W tej sytuacji, jak argumentował, utrzymanie dynamiki wzrostu wymaga masowej, wydajnej produkcji nastawionej na eksport.

„Jedyną dla nich szansą utrzymania tej dynamiki jest eksport.”

Na tym tle gość Radia Kraków opisywał powrót do idei Jedwabnego Szlaku w nowoczesnej odsłonie – jako strategii budowania i kontrolowania szlaków dostaw, infrastruktury logistycznej oraz dostępu do surowców krytycznych. Wskazywał m.in. na inwestycje portowe i logistyczne oraz zabiegi o wpływy w kluczowych miejscach globalnego handlu. Z tej perspektywy rywalizacja USA–Chiny dotyczy nie tylko technologii, ale też „warunków gry” w transporcie, dostępie do zasobów i bezpieczeństwie szlaków.

„Dusza Europy”: kultura, technologia i wyjście poza myślenie wyłącznie narodowe

„Dusza Europy” to hasło IX edycji Międzynarodowego Kongresu Ekonomii Wartości Open Eyes Economy Summit,  podczas którego mówiono także o potrzebie redefinicji kulturowej, politycznej i gospodarczej Unii. Prof. Hausner przekonywał, że wszystkie te wymiary są ważne, ale szczególnie mocno akcentował rolę kultury jako fundamentu europejskiej żywotności i różnorodności.

Mówił o europejskim dziedzictwie, które wyrasta z tradycji Grecji i Rzymu, ale zaznaczał, że nie może to oznaczać poczucia wyższości. Jego zdaniem kluczowe jest utrzymanie rozwojowej ciągłości i energii kulturowej – także poprzez ochronę języków i odmiennych sposobów interpretowania świata.

„Trzeba zastanowić się nad tym, gdzie jest siła kultury europejskiej i jak uczynić ją nadal żywą i różnorodną.”

Drugi filar, na który wskazywał, to odpowiedź technologiczna i bezpieczeństwa – także w wymiarze militarnym czy kosmicznym. Hausner krytycznie oceniał myślenie, że Europa powinna po prostu stworzyć własnych cyfrowych gigantów na wzór USA i Chin. Zamiast tego proponował budowanie konsorcjów gospodarczych, które pozwolą rozwijać i wdrażać nowoczesne technologie w sposób korzystny dla wielu uczestników – od obronności, przez energetykę (np. wodór), po urządzenia medyczne.

W tym kontekście ostrzegał też przed presją, która pcha Europę w stronę myślenia wyłącznie narodowego. W jego ocenie to właśnie taki zwrot – wspierany politycznie – może stać się dla Unii poważnym osłabieniem, bo ogranicza zdolność do działania „szerszym frontem” niż pojedyncze państwa.

„Presja jest coraz większa, a czasu coraz mniej.”

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec