Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sztuka współczesna w cieniu Zagłady: szansa czy fanaberia?

Czy takie miejsce jak Muzeum Żydowskie w Oświęcimiu to odpowiednia przestrzeń do prezentacji sztuki współczesnej? Czy może powinny istnieć przestrzenie poświęcone wyłącznie pamięci i historii? Zabieramy Państwa do Oświęcimia, rozmawiamy o Muzeum i warunkach, jakie stwarza dla sztuki. Wszyscy wiemy, że sztuka współczesna może dzielić, ale może także uczyć, dawać wytchnienie, nawet sprawiać przyjemność - estetyczną, zmysłową. W magazynie Wychowanie plastyczne rozmawiamy z dyrektorem Muzeum Żydowskiego w Oświęcimiu Tomaszem Kuncewiczem oraz z artystką wizualną, autorką rzeźby pt. „Ice Cream”, prezentowanej w muzealnym ogrodzie, prof. Agatą Agatowską.

Sztuka współczesna w cieniu Zagłady: szansa czy fanaberia?
Fot. dzięki uprzejmości Agaty Agatowskiej

Oświęcim to miejsce bardzo szczególne, już na zawsze skojarzone z cierpieniem i śmiercią. Pierwsi Żydzi zamieszkali w Oświęcimiu w XVI wieku i wkrótce nazwali swoje miasto Oszpicin (jid. goście). Muzealna wystawa: ”Oszpicin. Historia żydowskiego Oświęcimia” to podróż przez prawie 400 lat aż do tragedii Holokaustu, w którym zginęli prawie wszyscy żydowscy Oświęcimianie. 

Posłuchaj podcastu

- Znajdujemy się w Oświęcimiu, na Starym Mieście. Nasze muzeum istnieje już 26 lat. Z jednej strony upamiętnia lokalną żydowską społeczność Oświęcimia, która przez blisko 500 lat współtworzyła to miasto. W wyniku Zagłady tej społeczności już nie ma, dlatego nasze miejsce upamiętnia społeczność, która przed wojną stanowiła blisko 50% mieszkańców Oświęcimia. W muzeum prezentowana jest wystawa, jest też kawiarnia Cafe Bergson, która jest miejscem historycznym, ponieważ mieści się w domu ostatniego żydowskiego mieszkańca. Jednocześnie jest to nowoczesna, otwarta przestrzeń, w której spotykają się zarówno turyści, jak i mieszkańcy. Pomiędzy tymi dwoma miejscami, czyli muzeum i Cafe Bergson, znajduje się ogród – bardzo zielony, pełen różnych roślin, kwiatów i tak dalej. Tam właśnie umieściliśmy rzeźbę. 

Często publiczność zakłada jakieś dziwne, może niedobre intencje artystów, a chcemy też powiedzieć o tym, że absolutnie wcale tak nie musi być. Nasza instytucja zajmuje się historią miasta, w tym przypadku żydowską historią Oświęcimia, a także edukacją antydyskryminacyjną i edukacją przeciwko nienawiści. Rzeźba Agaty była już u nas kilka lat temu. Odbywał się wtedy pokaz jej rzeźb w Oświęcimiu, a jednym z miejsc, w których była prezentowana, była również nasza instytucja. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się o konkursie rzeźby polskiej w Orońsku, organizowanym przez Ministerstwo Kultury. Okazało się, że jest szansa, żeby taką rzeźbę pozyskać na stałe do naszego ogrodu. Było spore zainteresowanie. Ludzie podchodzili, robili sobie zdjęcia i tak dalej. Pomyśleliśmy więc, żeby spróbować tę rzeźbę na stałe nabyć. No i udało nam się - opowiada Kuncewicz. 

Agata Agatowska, oświęcimianka, rzeźbiarka i profesorka Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie, studiowała rzeźbę na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu oraz w Kunstakademie Düsseldorf w Niemczech. W swoich rzeźbach łączy klasyczny warsztat z nowoczesną formą, podejmuje refleksję nad kondycją współczesnego człowieka. Nie po raz pierwszy pokazuje swoje prace w rodzinnym mieście.

Rzeźba zat. „Ice Cream” z podtytułem „Piesek chłepczący kałużę, którą staje się dziewczynka topniejąca pragnieniem zjedzenia loda” opowiada o przemijaniu, przemianie i ludzkich pragnieniach. Topniejąca postać dziewczynki symbolizuje ulotność pragnień i kruchość współczesnego człowieka. Odbijające otoczenie polerowane aluminium zaciera granice między rzeczywistością a wyobraźnią, nadając dziełu poetycki i futurystyczny wymiar.

- Dlaczego potrzebujemy sztuki współczesnej? Właśnie przez tę swoją niejednoznaczność sztuka pozwala trochę lepiej rozumieć świat. I ciągle uświadamia, że on nie jest czarno-biały, nie jest taki prosty. Sztuka współczesna, przynajmniej taka, jaką ja uprawiam, opowiada o współczesnym świecie. Nawiązuje do współczesnych wątków, często popkultury, ubioru, mody, filmów, wideo, mangghi. Łączy w sobie te elementy i w nowoczesnej formie opowiada o współczesności. Jest to nasz wkład w budowanie historii. To, co dzisiaj tworzymy, kiedyś będzie śladem dzisiejszych czasów.

Dlatego uważam, że to jest istotne. W przypadku Muzeum Żydowskiego pojawienie się rzeźby właśnie między Muzeum Żydowskim a Café Bergson jest takim łącznikiem między przeszłością a współczesnością. I na pewno takim elementem, który tworzy atmosferę wytchnienia i być może odczucia... może katharsis? Może też odejścia od bolesnej historii i uziemienia się we współczesności. Zwłaszcza w takim mieście jak Oświęcim współczesna rzeźba może właśnie trochę oczyścić atmosferę, odczarować to miejsce. I nie musi być kontrowersyjna. I to był zresztą mój pomysł już dziesięć lat temu, bo właściwie rzeźba „Ice Cream”, która pojawia się na patio Muzeum Żydowskiego, to jest przywrócenie tej rzeźby po dziesięciu latach w to miejsce. Ludzie przyjeżdżają tu, rozmawiają, przeżywają historię. Mam nadzieję, że wychodząc z muzeum, zobaczą też coś, co też sprawi im przyjemność - tłumaczy artystka.

Zakup odlewu rzeźby dofinansowano ze środków programu własnego Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku pn. „Rzeźba w przestrzeni publicznej – 2026”, pochodzących z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"