Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czego nie słychać na Biennale w Wenecji

Biennale w Wenecji to organizowane co dwa lata międzynarodowe święto sztuk wizualnych. Obok wystawy głównej i pawilonów narodowych, w mieście odbywają się liczne wydarzenia towarzyszące, a także manifestacje i działania związane ze światową polityką. W tym roku najgłośniejszym echem odbiły się protesty przeciwko obecności w Wenecji pawilonów rosyjskiego i izraelskiego. Jedną z uczestniczek protestów była krakowska artystka Monika Drożyńska, która wzięła udział w akcji zorganizowanej przez głośny, feministyczny kolektyw Pussy Riot. Drożyńska przygotowała także indywidualną akcję: haftowała na ubraniach zwiedzających literkę „Ï” z ukraińskiego alfabetu, nieobecną w alfabecie rosyjskim, będącą symbolem bohaterstwa i sprzeciwu wobec rosyjskiej inwazji w Ukrainie. Pracę tę przygotowała we współpracy z ukraińską artystką Yana Makukh.

Czego nie słychać na Biennale w Wenecji
Monika Drożyńska przygotowała także indywidualną akcję: haftowała na ubraniach zwiedzających literkę „Ï” z ukraińskiego alfabetu, nieobecną w alfabecie rosyjskim, będącą symbolem bohaterstwa i sprzeciwu wobec rosyjskiej inwazji w Ukrainie. Fot. dzięki uprzejmości artystki

Z Moniką Drożyńską rozmawiamy o brzmieniach "molowych dźwięków", o haftowaniu blisko ciała i atmosferze wielkiej, międzynarodowej imprezy.

Posłuchaj rozmowy

61. Międzynarodowa Wystawa Sztuki La Biennale di Venezia, którą oglądać można w Giardini i Arsenale, nosi tytuł "In Minor Keys" i realizuje idee Koyo Kouoh - pierwszej Afrykanki w roli kuratorki głównej ekspozycji. Kouoh, dyrektorka i główna kuratorka Zeitz Museum of Contemporary Art Africa w Kapsztadzie, zmarła na kilka dni przed planowanym ogłoszeniem tematu Biennale. La Biennale di Venezia zdecydowało się zrealizować wystawę według jej wizji, zachowując projekt dokładnie w takiej formie, w jakiej go opracowała. Kouoh, inspirowana myślą Édouarda Glissanta, Toni Morrison i Patricka Chamoiseau, postawiła na uważne słuchanie, które wywołuje i karmi emocje - szept zamiast orkiestrowego pompowania, niskie częstotliwości zamiast marszów. Tytuł tegorocznego Biennale to „In Minor Keys”, można tłumaczyć jako „w tonacji molowej”. Metafora odnosi się do muzyki, ale niesie za sobą głębszy przekaz: to zachęta, by dostrzec to, co marginalizowane, wyparte lub rzadziej zauważane w codzienności i sztuce.

Ciekawy i niepokojący jest kontrast między głównym hasłem nawołującym do mówienia raczej przyciszonym głosem, a głośnymi akcjami, w których sama wzięłaś udział. 

No właśnie. Zastanawiałam się, czego nie słychać w Wenecji i o czym rozmawiałabym, gdybym nie rozmawiała o obecności totalitarnych pawilonów, rosyjskiego i izraelskiego. Dodałabym do tego też Stany Zjednoczone, które są bardzo ważnym graczem w tej trzeciej wojnie światowej. Kiedy zaczęłam czytać o Biennale i przygotowywać się do tego wyjazdu, skupiłam się na historycznym, przełomowym momencie dla tej imprezy, jakim była obecność pierwszej w historii afrykańskiej kuratorki i jej koncepcji dla tegorocznego Biennale. Chodziło o koncepcję delikatnych, niskich tonów, które czasem nawet nie są słyszalne, które nie wybrzmiewają.

“Helter Skelter: Arthur Jafa and Richard Prince”, Venice, Ph. Andrea Rossetti, Courtesy Fondazione Prada (Fot. mat. prasowe)

Niestety można powiedzieć, że było to trochę prorocze w odniesieniu do jej pracy. Kuratorka zdążyła przygotować koncepcję, ale niestety zmarła w ubiegłym roku.

Koncepcję jednak przygotowała i była ona kontynuowana po to, żeby zachować pamięć o kuratorce i pracy, którą wykonała. Ważne było też podtrzymanie jej obecności na Biennale mimo jej odejścia. Ta koncepcja okazała się jednak prorocza, masz rację. W tym sensie, że to, co wydarzyło się podczas Biennale — wielkie protesty i rozmowy o obecności pawilonów, których nie chcieliśmy — sprawiło, że jej koncepcja Biennale nie wybrzmiała tak, jak na to zasługuje. Myślę teraz o tym, jak bardzo ta sytuacja stała się performatywna - jej proroctwo jakby się spełniło. To było dla mnie najciekawsze. Czyli to, jak światowy układ sił i zależności wybrzmiał i jednocześnie nie wybrzmiał. I te tytułowe "dźwięki molowe" faktycznie pozostały dźwiękami molowymi — niesłyszanymi, słabo słyszalnymi.

Wciąż słyszymy o pawilonach rosyjskim i izraelskim.

Tak, gdziekolwiek znajdziemy informacje dotyczące Biennale w Wenecji, wszędzie mówi się o tych krajach, o których zawsze się mówi, których narracja od dekad była najgłośniejsza. Natomiast obecność artystów afrykańskich i artystów z globalnego południa nie była oczywista i właściwie nadal nie jest.

Monika Drożyńska (ur. 1979) to polska artystka sztuk wizualnych, doktora sztuki i aktywistka. Uznawana jest za prekursorkę wykorzystania technik hafciarskich w sztuce współczesnej. W swojej twórczości używa haftu ręcznego zamiast pędzla, traktując go jak narzędzie pisania i wypowiedzi politycznej. 

Monika Drożyńska przygotowała także indywidualną akcję: haftowała na ubraniach zwiedzających literkę „Ï” z ukraińskiego alfabetu, nieobecną w alfabecie rosyjskim, będącą symbolem bohaterstwa i sprzeciwu wobec rosyjskiej inwazji w Ukrainie. Fot. dzięki uprzejmości artystki

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"