ADHD, autyzm, depresja, zaburzenia lękowe. Czasem jedna diagnoza nie wyjaśnia wszystkich trudności, z którymi mierzy się człowiek. Pojawia się kolejna. Ale czy rzeczywiście mamy do czynienia z dwoma zaburzeniami? A może różne objawy mają wspólne źródło, nakładają się na siebie albo prowadzą do błędnego rozpoznania?
Posłuchaj podcastu
Współwystępowanie kilku zaburzeń to poważne wyzwanie diagnostyczne. Podobnie jak odróżnienie rzeczywistych trudności od tych, które wynikają z przeciążenia, stresu czy nieprzyjaznego otoczenia. Do tego dochodzą samodiagnozy i ryzyko nadmiernego przypisywania etykiet. Czy więcej diagnoz oznacza lepszą pomoc? I co zrobić, kiedy dotychczasowe rozpoznanie przestaje wyjaśniać to, co dzieje się z nami? O podwójnej diagnozie, nakładaniu się objawów i szukaniu pomocy, która odpowiada na rzeczywiste potrzeby człowieka, rozmawiają Marcin Szafrański, psycholog, psychoterapeuta i Wioletta Gawlik.
ADHD, autyzm, stany lękowe czy depresja mogą współwystępować u jednej osoby. Problem pojawia się wtedy, gdy podobne objawy utrudniają rozpoznanie ich przyczyn. – Jeden objaw może pojawiać się w dwóch, trzech różnych kategoriach. I wtedy bardzo trudno klinicyście to rozróżnić – mówi Marcin Szafrański, psycholog i psychoterapeuta. W audycji „Wieczorna Terapia” w Radiu Kraków wyjaśnia, kiedy potrzebna jest druga diagnoza i dlaczego więcej rozpoznań nie zawsze oznacza skuteczniejszą pomoc.
ADHD i autyzm jednocześnie. Jak odróżnić objawy?
Osoba z rozpoznanym ADHD może doświadczać problemów ze snem, koncentracją, lęku czy obniżonego nastroju. Czy to objawy związane z ADHD, reakcja na stres, czy może sygnał kolejnego zaburzenia? Jak wyjaśnia Marcin Szafrański, odpowiedź wymaga dokładnego przyjrzenia się sytuacji pacjenta.
Podobne trudności pojawiają się przy współwystępowaniu ADHD i autyzmu. Niektóre cechy mogą się wzajemnie przesłaniać, a inne sprawiać wrażenie sprzecznych.
– Czy u jednej osoby można jednocześnie zaobserwować te dwie tendencje, te dwie skłonności? Owszem, można. Problem polega na tym, w jaki sposób takiej osobie pomóc, żeby ona lepiej po prostu funkcjonowała – podkreśla psychoterapeuta.
Więcej diagnoz nie zawsze oznacza lepsze leczenie
Problemem jest zarówno niedodiagnozowanie, jak i zbyt łatwe przypisywanie kolejnych zaburzeń. Zdarza się również, że druga diagnoza podważa wcześniejsze rozpoznanie.
– Może się też okazać, że są takie sytuacje, w których pierwotna diagnoza była postawiona źle i dopiero przy tej drugiej okazuje się, co tak naprawdę jest podstawowym problemem, który u tej osoby występuje – mówi Marcin Szafrański.
Psychoterapeuta zwraca uwagę, że objawy depresyjne czy lękowe mogą mieć różne przyczyny, także związane z otoczeniem społecznym lub stanem zdrowia fizycznego. Dlatego zamiast skupiać się wyłącznie na kolejnych diagnozach, należy przede wszystkim zrozumieć mechanizmy stojące za trudnościami danej osoby.
Czy można mieć trzy lub więcej diagnoz? Kiedy warto ponownie skonsultować wcześniejsze rozpoznanie? Posłuchaj podcastu.