Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Hotel Saski: duchy, bale i dioramy. Najbardziej tajemniczy adres XIX-wiecznego Krakowa

Zbór ewangelicki, klasztor bernardynów, luksusowy hotel - a w nim bale do białego rana, pokazy „wywoływania duchów”, magiczne latarnie i dioramy przypominające dzisiejsze kino 3D. Hotel Saski przy ulicy Sławkowskiej był w XIX wieku jednym z najżywszych i najbardziej zaskakujących miejsc Krakowa. O jego tajemnicach, niezwykłych gościach i hotelowym życiu, które przypominało połączenie teatru, galerii handlowej i salonu towarzyskiego rozmawiają Agnieszka Lisak, autorka blogów poświęconych obyczajowości XIX wieku, a także obyczajowości Krakowa i Marzena Florkowska

Hotel Saski: duchy, bale i dioramy. Najbardziej tajemniczy adres XIX-wiecznego Krakowa
Wikipedia

Posłuchaj wypowiedzi

Hotel Saski. https://fotopolska.eu/

Diorama czyli widzę na przestrzał

Hotelowa sala balowa, pomieszczenie, które każdy mógł wynająć. Tak więc wykorzystywano je na różnego rodzaju pokazy: pokazy magicznych latarni, dioram, pokazy fizyczne, tak zwanych wywoływaczy duchów, fizyków i co tylko sobie można wyobrazić i co tylko dusza zapragnie.

Dioramy to, w dzisiejszym języku powiedzielibyśmy, pokazy 3D. Taka najprostsza diorama robiona była w ten sposób, że było jakieś tło papierowe, tak jak w teatrze, z krajobrazem, trochę bliżej patrzącego z papieru robiono drewniane domy, jeszcze bliżej stawiano figury postaci i dzięki temu powstawał efekt trójwymiarowości. Aczkolwiek te dioramy, które były robione w celach zarobkowych, już były bardzo zaawansowane, bardzo spektakularne. Pojawiał się dym, pojawiały się huki, dźwięki, szum wody, czasami nawet lała się woda. I żeby uświadomić sobie, jak duże było to przedsięwzięcie, to proszę sobie wyobrazić, że takich scen, pokazów prezentowano 175, a wiemy o tym z dawnych reklam.

Wikipedia

Magiczne latarnie, inaczej fantasmagorie

To dziewiętnastowieczny odpowiednik projektorów znanych z dzieciństwa.

Projektory, czyli była klisza, na kliszy były kolorowe obrazki, było źródło światła, żarówka, i obraz rzucano na ścianę. W XIX wieku źródłem światła była lampa naftowa, zamiast kliszy była szybka malowana, i był ten zachwycający efekt. Jeżeli robiono to w celach zarobkowych, to trzeba było z tego zrobić wielkie widowisko, tak więc pojawiały się huki, muzyka, dymy, w ten sposób można było wywoływać duchy.

Zachowały się grafiki, na których możemy oglądać widzów, którzy z przerażenia drą sobie włosy z głowy, a nawet klękają na ziemi.

Ogłaszali się także fizycy, natomiast oni nie opisywali w reklamach tego, co mieli do pokazania, także tutaj nic więcej nie powiem.

Wikipedia

Żebracy i ekspresi

Wokół hoteli pojawiali się żebracy, bo wiadomo, że w hotelach jednak przebywały osoby z grubym portfelem. Druga grupa, jaka mogła się pojawiać, to są ekspresi, czyli ludzie na posyłki. W Krakowie oni stali między innymi pod Hawełką, ale też pod hotelami. W hotelach przebywali majętni turyści, a po drugie często to były osoby przyjezdne, tak więc potrzebowały, żeby coś kupić, zanieść, przynieść.

Kolejną ciekawą grupą odwiedzającą krakowskie hotele byli przedstawiciele wędrownych zawodów. Okazuje się, że w XIX wieku wiele zawodów było właśnie w taki sposób wykonywanych. Tak więc mieliśmy wędrownych dentystów, wędrownych lekarzy, wędrownych malarzy miniatur, wędrownych fotografów.

Pierwsi fotografowie nazywali się dagerotypistami i zapewne słuch by o nich zaginął, gdyby nie dawne reklamy, gdzie oni instalowali się w hotelach i ogłaszali swoje usługi. Tak więc w hotelu można było usunąć nagniotki, wyleczyć zęba, kupić egzotycznego ptaka, dywan sprowadzony z Turcji, czy też wykonać miniaturę. Ówczesne hotele to było połączenie dzisiejszej galerii handlowej z miejscem usług wszelakich.

Wikipedia

Szał tańca

W 1826 roku wydane zostało rozporządzenie, które mówiło, że bale publiczne, bale maskowe mogą być organizowane tylko w czasie karnawału. Chodziło o to, żeby ten szał tańca, szał zabawy jednak zamknąć w czasie. Cały rok czekano na karnawał, ale jak on się już pojawił to w Krakowie, wszystko stawało na głowie.

Sala balowa powinna była posiadać balkon, ponieważ część nie do końca lubiła tańczyć, a lubiła się przyglądać, tak więc były balkony, co więcej płacono dodatkową opłatę, żeby na taki balkon móc wejść i przyglądać się tańczącym. Dobrze, jeżeli w sali balowej były lustra, bo wtedy wszystko wydawało się bardziej olśniewające, błyszczące, i tych osób uczestniczących było jeszcze więcej. Pod ścianą musiały stać krzesła i fotele, bo kobiety od czasu do czasu potrzebowały odpocząć, w dodatku przecież kobieta sama nie szła do tańca, bo nie wypadało, ona siedziała pod ścianą i czekała, aż ktoś podejdzie i poprosi. Kolejne pomieszczenia to były pokoje dla pań i panów. Panowie od czasu do czasu potrzebowali wyjść i porozmawiać ze sobą w męskim gronie o polityce, o sprawach międzynarodowych, poopowiadać tłuste dowcipy, czyli odpocząć od obecności pań. No i panie miały swoje pomieszczenie, ale to pomieszczenie miało zupełnie inny charakter, a mianowicie była to garderoba. Od czasu do czasu trzeba było poprawić strój, koronkę, falbankę. Czasami brakowało już tchu z uwagi na zbyt mocno ściśnięty gorset, także trzeba było ten gorset rozsznurować. Z poradników wynika, że w takiej garderobie powinny być właśnie nici do reperowania strojów, i powinna być też garderobiana, która tutaj zasznuruje, a tam pomoże rozwiązać. Ponieważ potrafiono się bawić do białego rana, niejednokrotnie w cenę biletu była wliczona opłata za śniadanie.

W tym podziale na te dwa pomieszczenia, pomieszczenia dla panów i pań, też widać jeszcze dodatkowy element tamtej obyczajowości, a mianowicie mężczyźni, jak mają swoje pomieszczenie, to ono służy rozrywce. Temu, żeby sobie swobodnie porozmawiać, odpocząć. Kobiety, jeżeli mają swoje pomieszczenie, to ono służy temu, żeby tak zrobić, żeby jeszcze lepiej podobać się mężczyźnie.

Wikipedia

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem