"Musimy być przygotowani na trzy doby bez pomocy państwa" mówił niedawno wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz. Podkreślił, że w sytuacji kryzysowej państwo nie jest w stanie całkowicie zastąpić działań obywateli, dlatego każdy powinien być gotowy na co najmniej trzy doby funkcjonowania bez pomocy struktur państwowych. O to jak przygotować się na stan wyjątkowy radzi Robert "Kornik" Kora były żołnierz wojsk specjalnych, operator jednostki wojskowej „NIL” w rozmowie z Joanną Gąską.
Posłuchaj wypowiedzi
Joanna Gąska: Zacznijmy od tego, jakie są kluczowe elementy przygotowania indywidualnego obywatela na sytuację kryzysową, co jest najistotniejsze?
Robert "Kornik" Kora: Dzisiaj mamy dostęp do internetu i tych materiałów jest sporo. Każdy z nas jest indywidualistą. Mamy rodziny, małe dzieci, starsze osoby. Plecak, tak zwany ewakuacyjny, plecak bezpieczeństwa, musi odpowiadać potrzebom naszych rodzin.
Co byś włożył do takiego plecaka dorosłego, a co do plecaka dziecięcego?
Priorytety to jest woda, schronienie, pożywienie, ogień.
Konserwy, żywność?
Konserwy słabo. Są ciężkie. Dzisiaj mamy posiłki liofilizowane. Ultralekkie. Niektóre można spożywać bez zalania wodą, na sucho. Ja na przykład lubię bigos. Są posiłki, gdzie nie trzeba tej wody wlewać, tylko w celu podgrzania. Duże spektrum.
Mówiłeś też o tym, że niekoniecznie trzeba brać pięć butelek wody ze sobą, za to przyda się uzdatniacz wody. Mamy tutaj taki filtry. One są drogie?
Nie, nie są drogie. Tu w zależności od firmy, od 30 zł wzwyż. Ja mam filtr indywidualny, ale zalecam pompki filtrowe, gdzie możemy tej wody troszeczkę więcej uzyskać do zbiornika.
Czyli mamy suchary, wodę, bierzemy leki?
Bardzo ważna rzecz. Warto zastosować podział: na leki dla dzieci, dorosłych, dla starszych osób, u których częściej występują choroby przewlekłe. Dzieci, to przeziębienia, bóle gardła, zapalenia. Zatrucia. Tutaj sprawdzi się węgiel. Nie trzeba nosić tabletek nie wiadomo ile. Węgiel możemy pozyskać z ogniska.
Czym się ogrzewamy i co wkładamy do plecaka dla dorosłego, co dla dziecka, jeśli chodzi o ochronę termiczną?
Mamy wiosnę. Zalecam ubieranie się na cebulkę, bo zawsze któryś element mogę ściągnąć lub uzupełnić. Czyli najpierw ta warstwa pierwsza, ocieplająca, izolująca, potem ta środkowa i w końcu zewnętrzna, chroniąca przed czynnikami zewnętrznymi: wiatr, deszcz, śnieg. Dodatkowo jeszcze do plecaka warto zapakować elementy docieplające, czyli zapasową bieliznę: skarpetki, koszulka, majtki. Wystarczy po jednej parze. Warto pamiętać o folii NRC i zadbać o ponczo, które mogę użyć jako namiotu, rozbić, schować się pod tym namiotem ze swoją rodziną.
Środki higieny?
Zdecydowanie. Co z tego, że będziemy ogrzani, że będziemy najedzeni, napijemy się.
Były żołnierz JW #NIL: "Powinniśmy zbudować swoje zasoby na trzech liniach przetrwania. Taki podział funkcjonuje w wojskach specjalnych." Jak przygotować się na stan wyjątkowy o tym w @RadioKrakow po 18.00 zapraszam! #stangotowosci https://t.co/2jxTdsVPZV pic.twitter.com/z6u715dsba
— Joanna Gąska (@joanna_gaska) April 10, 2025
Przyniosłeś ze sobą też piłkę strunową.
Tak, tych rodzajów jest więcej. Są ręczne, składane, rozkładane. Ja tu mam akurat taką ultralekką, którą mogę schować do kieszeni. Powiedziałem do kieszeni. Chciałbym tutaj dodać bardzo ważną rzecz, że powinniśmy myśleć o tym, żeby zbudować swoje zasoby na trzech podstawowych liniach przetrwania. Taki podział funkcjonuje w wojskach specjalnych.
Kieszenie to pierwsza linia przetrwania?
Tak jest, to linia przetrwania, gdzie na przykład tracimy plecak w czasie ucieczki lub ktoś nas okradnie, bo trzeba zaznaczyć, że niestety w czasie kryzysu człowiek człowiekowi staje się wilkiem. Będziemy podatni nie tylko na przeciwnika, ale również na osoby, które będą chciały przeżyć za wszelką cenę i nas okraść. Czyli pierwsza linia to jest to, co mamy w kieszeniach. Później druga linia, tu już mamy ze sobą dodatkową nerkę. No i trzecia linia, czyli plecak, który sobie skompletowaliśmy.