Już tylko cztery miesiące pozostały do największej imprezy lotniczej w Europie Środkowo-Wschodniej. Międzynarodowe Pokazy Lotnicze AirSHOW w Radomiu zrzeszają pasjonatów akrobacji powietrznych i służą promocji umiejętności pilotów oraz floty powietrznej Wojska Polskiego. Nie zabraknie gości z zagranicy. Impreza poświęcona jest pamięci najlepszych polskich lotników. W tym roku bowiem przypada setna rocznica utworzenia Szkoły Orląt, obecnej Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie.
Posłuchaj wypowiedzi
Udział w imprezie potwierdził już zespół Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii – Red Arrows. Z Włoch przyleci drużyna z myśliwcem F-35 Lightning II. W barwach Grecji wystąpi zespół Demo Team „ZEUS”, a Hiszpańskie Siły Powietrzne zaprezentują nowoczesny Eurofighter Typhoon. Imponującą reprezentację wystawią także Niemcy. Luftwaffe pojawi się w Radomiu z transportowym Airbusem A400M Atlas, myśliwcem Eurofighter Typhoon oraz ciężkim śmigłowcem CH-53. O szczegółach programu w Radiu Kraków mówił zastępca dyrektora AirSHOW gen. bryg. rez. pilot Sławomir Żakowski.
Joanna Gąska: Kto poleci?
Gen. bryg. rez. pilot Sławomir Żakowski: W tym roku może nie będzie tak dużej ilości statków, za to odbędzie się niesamowity pokaz nocny, w który zaangażujemy tysiąc dronów. Poza tym przylecą do nas przedstawiciele 30 krajów, między innymi Finowie na F-18. Oczywiście naszym ambasadorem pokazów będzie zespół akrobacyjny Orliki na PZL-130 z Radomia. Spodziewamy się również gości z Wielkiej Brytanii, z Włoch, z Hiszpanii. Natomiast dostaliśmy już negatywną odpowiedź z Arabii Saudyjskiej, gdzie czekaliśmy na ich zespół pokazowy, ale niestety w tym roku zmieniają samoloty na nowszy model. Muszą się przygotować.
Czy będą gwiazdy polskich pokazów lotniczych F-16 Tiger DemoTeam z Poznania?
Absolutnie tak, te pokazy są nakierowane na promocję lotnictwa polskiego. Także ja sobie nie wyobrażam, żeby takie gwiazdy jak F-16 Tiger Demo Team nie pojawiły się na radomskim niebie.
W ubiegłym roku, w lipcu, podczas lotu treningowego samolotu M34-6 Bielik doszło do tragicznego wypadku. Wtedy w katastrofie zginął mjr Robert Jeł. Był jednym z dwóch najbardziej doświadczonych pilotów tych samolotów w Polsce. Czy w związku z tą tragedią, impreza będzie jakoś bardziej obostrzona, żeby nie doszło do takiej sytuacji nigdy więcej?
Szanowni Państwo, każda katastrofa lotnicza to bardzo duże przeżycie. To strata i cierpienie najbliższych. Chciałem tylko jedną rzecz podkreślić, że organizatorzy odpowiadają za to, że jeżeli nawet coś takiego się wydarzy, osoby postronne nie ucierpią. To jest nasze zadanie. Wiem, że siły powietrzne wprowadziły program naprawczy i wyciągają wnioski, ale prawo lotnicze jest pisane krwią lotników. To jest, można powiedzieć, już wiekowa prawda. Lepiej byłoby się uczyć na błędach innych niż na swoich, ale niestety nawet w hymnie lotnika śpiewamy: "[...] No cóż, że spadła któraś z gwiazd, gdy cała wnet eskadra pomknie na szlak." To jest życie lotnicze, to jest element naszego zawodu.
Ta impreza będzie organizowana w setną rocznicę utworzenia Szkoły Orląt obecnej Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie, dobra okazja, żeby poświętować.
Szkoła Orląt to tacy lotnicy jak Skalski, Urbanowicz, Zumbach, Tolo Łokuciewski, gwiazdy Dywizjonu 303. Piloci, o których układano piosenki, wiersze, pisano książki, kręcono filmy. Oni byli absolwentami Szkoły Orląt. Mamy bohaterów powojennych. Dla mnie taką wybitną postacią, absolwentem szkoły dęblińskiej jest gen. bryg. kosmonauta Mirosław Hermaszewski. To pierwszy Polak, który znalazł się w kosmosie, a w czasie, gdy ja studiowałem, komendant dęblińskiej Szkoły Orląt.
Oprócz lotów, oprócz tych niezwykłych akrobacji, na które wszyscy czekają z wypiekami na twarzy, będzie można też usiąść za starami któregoś z samolotów, zrobić sobie zdjęcie, obejrzeć z bliska?
Będą niespodzianki i fajne amerykańskie samoloty, gdzie będzie można wejść na pokład i również zasiąść za starami. Tu chciałem jeszcze tylko wspomnieć, że będziemy organizowali wystawę historyczno-edukacyjną, wspólnie z Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, gdzie będziemy chcieli uhonorować te najbardziej wybitne postacie Szkoły w Dęblinie.
To będzie już osiemnasta edycja, prawda?
Dokładnie, impreza odbyła się już osiemnaście razy. Nie zawsze te pokazy były w Radomiu, ale bardzo się cieszę z tej lokalizacji, bo Radom, z uwagi na położenie geograficzne i wielkość miasta, jest predestynowany do tego, żeby tu odbywała się impreza międzynarodowa. W zeszłym roku pokazy zgromadziły około 180 tysięcy widzów w ciągu dwóch dni pokazów. Pod tym względem była to druga taka impreza w Europie. Pierwszy Riad i drugi Radom, a za nami dopiero La Bourget w Paryżu.
AirSHOW Radom to także prezentacja nowoczesnego sprzętu, w tym samolotów myśliwskich, transportowych, śmigłowców oraz maszyn cywilnych. Wśród nich nie brakuje takich legend jak F-16, MiG-29, a także najnowszych samolotów wielozadaniowych, które stanowią wyposażenie sił powietrznych wielu państw. AirSHOW RADOM to nie tylko pokazy w powietrzu, ale także pokazy statyczne, na których prezentowany jest sprzęt z innych rodzajów Sił Zbrojnych.
Międzynarodowe Pokazy Lotnicze AirSHOW Radom 2025 to ważne wydarzenie w świecie lotnictwa, którego celem jest promocja Sił Zbrojnych RP, popularyzacja historii lotnictwa polskiego oraz prezentacja kunsztu polskich pilotów. Liczne wydarzenia towarzyszące takie jak wystawy historyczne będą sprzyjały promocji postaw patriotycznych. Program wydarzenia przewiduje wiele atrakcji zarówno w powietrzu jak i na ziemi. Jedną z nich będą wyjątkowe pokazy nocne, które odbędą się w sobotę.
Organizatorami AirSHOW Radom 2025 są Agencja Mienia Wojskowego i Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych.