Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Gdzie leży prawda? "Rurytania" przygląda się fake newsom

Fake newsy to przekleństwo naszych czasów, szczególnie teraz, w obliczu wojny za wschodnią granicą. "Rurytania" przygląda się mechanice i istocie "fake newsów".

Gdzie leży prawda? "Rurytania" przygląda się fake newsom
"To nie Rosja napadła Ukrainę, Ukraina napadła na siebie samą" - z takimi fake newsami stykamy się na co dzień. Fot. pexels

Każdy ma prawo do własnej opinii, ale nie do własnych faktów

- mówił amerykański dyplomata, ambasador USA przy ONZ Daniel Patrick Moynihan w rozmowie z "Newsweekiem" w sierpniu 1986 roku.

A naginanie albo tworzenie faktów, pseudofaktów, wyłącznie medialnych, to tworzenie fake newsów. Fałszywych wiadomości, czyli sfabrykowanych informacji, które naśladują treść mediów informacyjnych pod względem formy, ale nie pod względem procesu zbierania informacji lub intencji.

Fake newsy są tworzone głównie do celów politycznych, albo, jeżeli uznamy wojnę za przedłużenie polityki - wojennych. W kontekście wojny w Ukrainie to niemal codzienność.

Ostatnio w sieci pojawił się rosyjski fake news, który stworzył były deputowany partii Sługa Narodu, który zaczął ujawniać prorosyjskie poglądy, a następnie uciekł z Ukrainy Artem Dmitruk. Już podczas trwania wojny Dmitruk ogłosił bowiem, że Ukrainie zagraża nie Rosja, a prezydent Ukrainy Wołodymr Zełenski. To Rosja rzekomo chce pokoju, a w samej Ukrainie mają występować ośrodki pchające do wojny.

Podążając za tą myślą, to nie Rosja napadła na Ukrainy, tylko Ukraina "napadła się Rosją" sama w jakiś sposób. Według Dmitruka w kraju panuje dodatkowo terror Zełeńskiego, w efekcie to nie działania Putina zagrażają istnieniu Ukrainy, a a działania prezydenta Ukrainy. Więc rosyjska propaganda próbuje przekonać Ukraińców, że winę za trwającą wojnę i mordowanie jej obywateli ponosi wyłącznie Zełeński.

Nie ma co ukrywać, że począwszy od 24 lutego 2022 roku władze Ukrainy wdrażają szereg działań mających na celu ochrony ludności cywilnej przed armią rosyjską. Poza tym to Ukraina została zaatakowana przez Rosję, a cywile są zabijani przez rosyjskie wojsko, a nie terror Zełeńskiego. Ale tego typu fejk newsy, zresztą bardzo kompatybilne z rosyjską narracją na temat wojny, tworzą się co chwilę.

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania