Można powiedzieć, że w XIX wieku Polska była modna na Zachodzie z racji na powstania, które się w niej toczyły, w których tzw. publiczność międzynarodowa trzymała najczęściej polską stronę. Niektórzy z tych, którzy Polską byli wtedy zafascynowani, do Polski jeździli. Np. John Lloyd Stephens, amerykański dyplomat i podróżnik, który wspominał podróż po Polsce w pamiętnikach „Incidents of Travel in Greece, Turkey, Russia and Poland”.