Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Słońce kichnęło, internet oszalał. Co naprawdę rozświetliło polskie niebo?

Minął tydzień od nocy, w której nad Polską rozbłysła jedna z najpiękniejszych zórz polarnych ostatnich lat. Zdjęcia z naszych smartfonów już dawno trafiły do archiwum, ale w sieci dyskusja wciąż płonie i internetowi tropiciele spisków nie dają za wygraną. Padają hasła: HAARP, manipulacja pogodą, sztuczne światło. Podobno ośrodek na Alasce 'testował' coś na nas w zeszły poniedziałek. Jak to jest? Czy nauka naprawdę potrafi 'włączyć' zorzę nad Tatrami i krakowskim Rynkiem za pomocą fal radiowych?

Słońce kichnęło, internet oszalał. Co naprawdę rozświetliło polskie niebo?
Zdjęcie ilustracyjne/ Fot. pexels

Posłuchaj podcastu

Zorza zgasła, mróz nawet puścił, a w sieci wciąż grzeją te same teorie spiskowe. Mamy XXI wiek, dostęp do satelitów i danych NASA, a wciąż wolimy wierzyć, że za każdym pięknym zjawiskiem stoi zły naukowiec z palcem na guziku. Prawda jest taka, że to co widzieliśmy tydzień temu, to był czysty, kosmiczny rock'n'roll, a nie żadna plastikowa poświata czy eksperyment. Słońce po prostu solidnie kichnęło w naszą stronę.

Doszło do ogromnego rozbłysku, a w stronę Ziemi wystrzelił tak zwany koronalny wyrzut masy. To jest miliard ton naładowanej plazmy pędzącej przez kosmos. Kiedy ten kosmiczny podmuch uderzył w naszą atmosferę, niebo zapłonęło. A że mieliśmy wtedy solidny mróz i zero chmur, efekt był taki, że nawet w centrum Krakowa można było poczuć się jak na Grenlandii.

Co z tym słynnym HAARPEM? To taki dyżurny winowajca internetu. Jak pada deszcz? HAARP. Jak wieje wiatr? HAARP. Ośrodek na Alasce rzeczywiście potrafi wywołać coś, co przypomina zorze, ale to jest efekt lokalny. To tak jakbyśmy próbowali oświetlić stadion Wisły jedną małą latarką kieszonkową, stojąc w Nowej Hucie. Nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby nadajnik z Alaski zaświecił nam niebo nad Małopolską.

Teraz najważniejszy fakt. Żeby HAARP coś wywołał, musi działać. Ostatni raz te słynne anteny były włączone w listopadzie zeszłego roku. Od dwóch miesięcy naukowcy na Alasce mają sezon ogórkowy. Sprzęt jest wyłączony.

Podsumowując, zorza była darem od Słońca, a nie efektem klikania w klawiaturę na Alasce. Natura nie potrzebuje kabli ani tajnych programów, żeby nas zachwycić.

Cieszmy się tymi widokami, bo słońce jeszcze nie raz pokaże nam, kto tu naprawdę rządzi.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji ds. nadużyć podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego