Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Radio w tramwaju kontra fake newsy. Czy to działa

Poznań chce puszczać w tramwajach i autobusach serwisy lokalnego radia, żeby walczyć z dezinformacją. Brzmi ciekawie, ale czy to rozwiązanie faktycznie ma sens? Czy taka strategia może pomóc mieszkańcom w weryfikacji informacji, szczególnie w dobie kryzysu, kiedy dezinformacja jest na porządku dziennym?

Radio w tramwaju kontra fake newsy. Czy to działa
Fot. ilustracyjne/Pixabay

Posłuchaj wypowiedzi

To nie jest abstrakcja, tylko doświadczenie z linii frontu. Jak dowiadujemy się z medialnych przekazów, prezydent Poznania pojechał do Kijowa i podpatrzył, jak tamtejsi samorządowcy radzą sobie z wojennymi realiami. I co usłyszał? Że jednym z największych problemów zaraz po bombach była właśnie dezinformacja.

Prawda czy fake - posłuchaj podcastu

Wyobraźmy sobie, że dzieje się coś złego, np. jakaś awaria albo, nie daj Boże, poważniejsze zagrożenie. Ludzie w panice włączają telefony, a tam w mediach społecznościowych już krąży 100 różnych wersji wydarzeń. Jakiś anonimowy internauta pisze, że wybuchł gaz i że nie można jechać w lewo, a jakiś inny twierdzi, że trzeba uciekać w prawo. Efekt? Totalny chaos, zablokowane ulice, służby mają związane ręce.

A teraz drugi scenariusz. Siedzisz w tramwaju, wprawdzie jest nerwowo, ale nagle z głośników słyszysz krótki, jasny komunikat. Uwaga, zagrożenie dotyczy dzielnicy X, prosimy kierować się w stronę Y. I już. Masz pewną informację z oficjalnego źródła.

Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach. Trzeba uważać na kilka rzeczy. Czy nie będzie tak, że jedno radio dostaje monopol i staje się jedynym słusznym głosem miasta? No i czy w ogóle pasażerowie będą słuchać, skoro w tramwaju bywa głośno, a część osób i tak ma słuchawki w uszach.

Ale sama idea, prosta i co najważniejsze, może w kryzysie pomóc. Jednak potraktujmy ją jako przykład, bo walka z dezinformacją nie kończy się na komunikacji miejskiej. Kluczowe jest, żebyśmy wiedzieli, gdzie szukać sprawdzonych informacji, np. na stronach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa czy w oficjalnych profilach miast. To są takie nasze drogowskazy w cyfrowej dżungli. Trochę jak w ruchu drogowym.

Światła i znaki są po to, żeby być bezpiecznym, a w internecie to właśnie oficjalne źródła są takimi znakami drogowymi.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany